-
Posts
13274 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Beatkaa
-
Oskarek szczęśliwy w nowym domku ;) Pojechał niedaleko Warszawy.
Beatkaa replied to Karolcia_ko5's topic in Już w nowym domu
Ale z niego przytulasek :):) Pieniążki dla Oskarka poszły,proszę dać znać jak dojdą.;) edit. Pieniążki przelane,proszę o potwierdzenie gdy wpłata dojdzie tutaj: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/221944-Botti-chora-na-nowotwór...odeszła-przy-kochającym-człowieku-za-TM./page14"]http://www.dogomania.pl/threads/221944-Botti-chora-na-nowotwór...odeszła-przy-kochającym-człowieku-za-TM./page14[/URL] -
Momo zawsze będziemy o tobie pamiętać ![']
Beatkaa replied to Tymonka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Boże,dlaczego ?!!! :(:(:(:( Trzymam kciuki,Err musisz dać radę kochany.... -
Poproszę o numer konta,na który mam przesłać Sakusiowe pieniążki,które mam na koncie. EDIT: ewentualnie jeśli chcecie mogę przekazać pieniazki dla jakiegoś potrzebujacego zabrzańskiego psiaka.
-
Momo zawsze będziemy o tobie pamiętać ![']
Beatkaa replied to Tymonka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
trzymam kciuki za Errusia !!! Przelew zrobię wieczorem.. -
Oskarek szczęśliwy w nowym domku ;) Pojechał niedaleko Warszawy.
Beatkaa replied to Karolcia_ko5's topic in Już w nowym domu
Poprosze na PW nr konta na którę mogę wysłać pieniążki dla staruszka,117,5zł w spadku po [URL="http://www.dogomania.pl/threads/221944-Botti-chora-na-nowotwór...odeszła-przy-kochającym-człowieku-za-TM."]Botti[/URL] [*],która miała nowotwór i nie dało się jej uratować. -
Momo zawsze będziemy o tobie pamiętać ![']
Beatkaa replied to Tymonka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Poprosze na PW nr konta na który mogę wysłać pieniążki dla Erra na leczenie,117,5zł w spadku po Botti ,która miała nowotwór i nie dało się jej uratować. -
Podhalanka Jula z guzami- już w swoim własnym domu! :)
Beatkaa replied to mc_mother's topic in Już w nowym domu
Poprosze na PW nr konta na który mogę wysłać pieniążki dla Juli na operację,117,5zł w spadku po [URL="http://www.dogomania.pl/threads/221944-Botti-chora-na-nowotwór...odeszła-przy-kochającym-człowieku-za-TM."]Botti[/URL] [*],która miała nowotwór i nie dało się jej uratować. -
Niewidomy, zmarznięty, bezpanski piesek pilnie potrzebuje pomocy!!!
Beatkaa replied to kerad's topic in Już w nowym domu
Poprosze na PW nr konta na który mogę wysłać pieniążki dla Kerusia,117,5zł w spadku po [URL="http://www.dogomania.pl/threads/221944-Botti-chora-na-nowotwór...odeszła-przy-kochającym-człowieku-za-TM."]Botti[/URL] [*],która miała nowotwór i nie dało się jej uratować. -
Dzielny mikrus Kaszlak chce podbic Twoje serce! [Tczew]
Beatkaa replied to Pinesk@'s topic in Już w nowym domu
głucha cisza.... :( -
Jestem po rozmowie z wetkami od Czarodziejki i dr.Rybińskim.Załatwimy to formalnie. Przykra jest ta nagonka.Ale wszystko się oczywiście wyjaśni.Najlepiej krzyczcie i oskarżajcie !!! I zjedzcie mnie teraz z góry na dół...ale sama postanowiłam dojść do prawdy i niestety prawda nie jest taka jak sądzicie...
-
Lucjan dzis pojechał do swego DOMU trzymajcie kciuki by się w nim odnalazł
Beatkaa replied to psi's topic in Już w nowym domu
trzymamy kciuki trzymamy za Lucusia :):) -
Przepraszam,ale jak już pierzemy brudy to pierzmy. Sakusiowi życzę jak najlepiej od zawsze na zawsze... Przykro się to wszystko czyta :(:(:( I przepraszam,ze na tym wątku,ale chyba warto to w końcu napisać. Botti z otwartym guzem, w schronisku w Zabrzu, gnijąca.Szkoda,że wtedy nie podjęto decyzji i NIKT do niej nie zaglądał,mimo,że w schronisku wiedziano,że ma nowotwór.Nie była to kwestia niewiedzy tylko zaniedbania.Nie było szansy na operację co stwierdzono bez zrobionego prześwietlenia,tylko na "oko" więc co to za diagnoza? Czemu choć raz w miesiącu ktoś nie obejrzał tego guza i nie sprawdził co się z nim dzieje? Czemu pozwolono jej cierpieć? Po wyjściu ze schroniska w prześwietleniu okazało się,że nie ma przerzutów i operacja byłaby możliwa,niestety za późno dowiedziałam się o nowotworze Botti i nie było już szans.Psa nie można było dłużej męczyć. Tylko to ja się później nasłuchałam tego wszystkiego u weta,co to za schronisko,że pies jest w takim stanie? z takim guzem? że gnije po prostu? Jak w ogóle można było do czegoś takiego dopuścić? Wstyd mi było,ale cóż,łatwo teraz pisać na kogoś,przykre to wszystko,ale taka prawda.Nie zamierzałam o tym pisać,ale jak już wszystko wychodzi na jaw to proszę bardzo i takie są fakty.Piszę to po to,by każdy potrafił zobaczyć też swoje błędy,nie tylko czyjeś jeśli są. http://www.dogomania.pl/threads/221944-Botti-chora-na-nowotwór...odeszła-przy-kochającym-człowieku-za-TM. http://img859.imageshack.us/img859/5172/sfsdfsdf010.jpg
-
Nie,ja zostałam nazwana bezczelną babą...to różnica,ja tu nikogo nie obrażam. Aniu wyrażam opinię o tym jaki jest stan rzeczy.Pies został tam zagryziony prawda?Nie wiem czy ktoś ze mną by się "cackał"- pewnie od razu nie miałabym prawa głosu,a że chce dla niego jak najlepiej to swojego psiaka bym tam nie dała. Nie,chciałabym już odejść,a nie eksperymentowania na sobie... Jestem ciekawa jak winter7 go uratuje od odleżyn....skoro cewnikowany być nie może,a sika pod siebie.Przepraszam Was bardzo,ale to jest gnicie na żywca,a z każdą chwilą gdy Sako się nie podnosi jest coraz gorzej. Na tym kończę,przykre to wszystko.Walka z wiatrakami...
-
Wspaniale...wielki happy end.Odchodzenie wśród obcych osób i może jeszcze jakiś pies go zagryzie od winter7.Jest się z czego cieszyć naprawdę. EDIT: to są fakty a nie mszczenie się na kimś czy obrażanie.Ja bym to raczej traktowała jako przestrogę..
-
Jakbyś miała trochę pojęcie o takich chorobach neurologicznych to byś tak nie pisała. Pewnie,winter7 go uratuje i będzie jego wybawczynią! Chciałabym w to wierzyć,ale to raczej nie historia z happy endem.Zobaczymy kto będzie miał rację.Szkoda tylko psa....
-
A ja się dziwię wetowi,bo dla niego to męczarnia i nie życzę nikomu takiego końca.Bo ja na starośc nie chciałabym żeby mnie przerzucano z miejsca na miesce,tylko pozwolono spokojnie odejść.
-
"Poprosiłam Pana grzecznie czy jeśli uśpi Sako czy jest mi w stanie napisać swoją opinię - Pan się na to nie zgodził." - Ja słyszałam inne zdanie na ten temat i wręcz przeciwnie zgodził się na wydanie takiego orzeczenia. "Czarodziejka wczoraj w rozmowie ze mną powiedziała, że Sako mieszka w nieogrzewanym budynku, ale wiedzieliśmy, że takie warunki u niej są i takie warunki nam proponowała. Ja durna nie wiedziałam, więc o to absolutnie pretensji nie mam, ale wiem już teraz, że ten hotelik to nie miejsce dla takich psiaków jak Sako..." Wszyscy wiedzieliśmy i się z tym liczyliśmy. Zabawę w Pana Boga właśnie robi winter7,nie pochwalam tego eksperymentowania na psie w tym stanie.Nie wiem czy gdyby u mnie pies został pogryziony to później wszyscy z uśmiechem dawaliby mi w opieke psa,tylko dlatego,że mam pieniądze i transport by to wszystko zorganizować.Śmieszne jest też dla mnie to,że sama winter7 nie odezwie sie już na dogo słowem. Uważam,że pies się nie podniesie,a sytuacja zakrawa o wątek Retro.Tyle w temacie.Znów afera wybuchnie i już widzę sypią się oskarżenia odnośnie Czarodziejki.Cóż...historia lubi się powtarzać,bardzo to przykre :(
-
Dostałam fakturę od Emiś,do pobrania poniżej,bo inaczej nie mogę wrzucić. Razem zapłaciłam za Botti 342zł. http://www.wrzucaj.com/352126 Z rozliczenia na pierwszej strony Botti otrzymała wpłaty w wysokości 812zł. Po zapłaceniu Emiś,zostaje 470zł do dyspozycji dla potrzebujących psiaków. *Podhalanka z guzami zbiera na operację: http://www.dogomania.pl/threads/221927-Podhalanka-Jula-z-guzami-potrzebne-fundusze-na-operację... *psiak uratowany od zamarznięcia - potrzebne pieniazki na leczenie i karmę. http://www.dogomania.pl/threads/222326-Niewidomy-zmarznięty-bezpanski-piesek-pilnie-potrzebuje-pomocy!!! *staruszek wyłowiony ze strumyka - potrzebne pieniazki na leczenie http://www.dogomania.pl/threads/222368-Staruszek-wyłowiony-z-lodowatego-strumyka!-Ma-uszkodzone-oko-uszy-rany-kąsane...... *suczka z połamanymi łapami znaleziona w śniegu - potrzebne pieniążki na leczenie http://www.dogomania.pl/threads/222261-Era-zdychała-pod-krzyżem-na-rozstaju-dróg-połamane-łapy-!Koszty-leczenia-1800zł Po 117,5zł na każdego psiaka. To są moje propozycje,czy tak może zostać czy ktoś proponuje inaczej?
-
ORION 10 lat szukał orbity, która zaprowadzi go do domu. I znalazł!!!
Beatkaa replied to Bjuta's topic in Już w nowym domu
Oki oki,to może ja już napiszę troszkę faktów.:cool3: Orion miał iść na tymczas za zwrot kosztów karmy jako 4 pies ale dopiero w lipcu jak Tymuś powiększy mieszkanie o piętro ale że stała się taka przykra sytuacja to pojdzie wcześniej i do adopcji .Tymuś od dłuższego czasu myśli o dt dla kalekiego psa,niewidomego czy kulawego,ale padło na Orionka ze względu na staż i jego stan psychiczny - depresję. Więc Orionek ma szczęście. -
No kochana Mysiu dziękuję,że do mnie zadzwoniłaś tyle się nagadałyśmy,że nawet nie pamiętam o czym rozmawiałyśmy i gratuluję,że podjęłaś decyzję SAMA. Rozumiem,że zarzucasz tym postem zaniedbanie Czarodziejce i mi jakieś niedopatrzenie ?
-
Nie,choć winter7 chciała go później odwieźć(gdyby pan doktor wydał taką samą opinię co lekarz u którego była Czarodziejka) żeby został uśpiony do Czarodziejki,ale myślę,że ta cała szopka nie jest tego warta...a wozić psa w te i wewte dla własnego usatysfakcjonowania nie ma sensu.Z takim odleżynami i w takim stanie jakim jest..w ogóle nie powinno się dopuścić by gdziekolwiek jechał na "badania",na które chyba jest już za późno...Oczywiście chciałabym żeby pies odszedł tam gdzie przeżył parę miesięcy,ale nie kosztem wożenia ponad 70km w jedną stronę...bo ktoś sobie tego życzy.:shake:
-
Sako nie odejdzie u Czarodziejki...pojechał do Łodzi na "badania",mimo,że wet powiedział,że Sako trzeba kategorycznie uśpić ze względu na stan zdrowia i nie nadaje się na żadne podróże.Niestety...ja nie podejmowałam żadnej decyji,nie brałam w tym udziału.Sako podlega pod schronisko i to ono miało ostateczny głos. Wierzę jednak, że wszystko co robimy w swoim życiu później do nas wraca. Sako nie ma głosu wiec nie można nam powiedzieć co teraz czuje w obcych rękach...za zgotowany los.Niech każdy sobie sam resztę dopowie,ja nikogo obrażać ani egzekwować konsekwencji za podjętą decyzję nie będę. Dziękuję z całego serca Czarodziejce za opiekę i poświęcone serce.