cześć wszystkim. chciałam znalesc osoby chetne ,ktore chciałby sprawdzic czy z psem jest wszysko ok .Przjeżdzałam wczoraj ze znajomymi na rowerach koło przystanku łobzów pkp tak nazywał sie ten przystanek o ile sie nie myle . Ten na wprost wojska jezdzi tam 144 ,130,194 i tam w poblizu cos puduja po prawej stronie teren byl ogrodzony bramami, szczerze niewiem czy tam cos buduja czy tam jakies składowisko czegos jest ,niewiem dokladnie bo jechalismy dosc szybko i sie nieprzypatrzyłam ALE z tamtad dochodził straszny płacz psa, wył jak by prosił o pomoc, serce mnie az bolało. Niestety ja tego niesprawdziłam i nie sprawdze Moge tylko prośic kogos o sprawdzenie. Moze z pesem jest wszytsko ok moze ktos od szedl tylko na chwile i pies płakal ,jednak jak sie nad tym zastanawiam w czwartek bylo swieto w piatek tam tez wszytsko pozamykane i teraz sobota potem niedziela. a jak ten pies nie ma co pic jest goraco. Moze to pies stróżujacy ,ale dziwny byl ten płacz i martwi mnie to bo tam te bramy pozamykane były a pies płakal moze tam mu zle, moze o niego niedbaja, a moze sie myle. Niechciałalabym miec pieska na sumieniu prosze jak ktos ma mozliwosc sprawdzic to miejsce,ktos kto ma doswiadczenie w takich sprawach i bedzie wiedzial jak postepowac.( jak sie stoi buzią do przystanku czyli do tego wojska to trzeba isc w prawa strone kawalek i tam bedzie widac ogrodzony teren