Faza-Energy
Members-
Posts
26 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Faza-Energy
-
od miesiaca mieszka z nami pointer Diego, pieska wzielismy podczas odwiedzin w schronisku. Stal biedny i prosil lapkami, to byla milosc od pierwszego wejrzenia. Psiaczek ma na prawde fajny kontakt z nami i psiakami, ma w sobie sporo energii, ale i szybko sie uczy. Jest bezproblemowy. Ma dokladnie 6 miesiecy, zostal oddany z powodu swojego szalonego temperamentu, nigdy nie zrozumiem ludzi, jest bardzo uroczy.
-
Patka oczywiscie, że nie bede się obrazac, potrzebuje własnie rad ludzi, którzy na temat ras wiedzą duzo:) duzo pracuje i mam małe dziecko, to prawda, ale codziennie znajdę te 2-3 godzinki na zabranie psów na długi spacer. Mam 2 pieski z tego jeden zostal przygarniety jak mial 8 miesiecy, jest rasy bobtail. I z nim mialam sporo problemow na poczatku, bo wzielam go jako doroslego psa, ale aktualnie to aniolek, poniewaz pomogl mi szkoleniowiec okielznac potworka :) ja tez nie chce akity, ani mastiffa. I ze wzgledu na wyglad i charakter, nie przypadly mi do gusty te psy. Ciagle sie zastanawiam. Ja chce cos malego, maz duzego, wiec pojdziemy na kompromis i wybierzemy cos sredniego :) Moze macie jakies propozycje? bede wdzieczna. Potrzebuje pieska sredniego takiego od 15-20kg, lagodnego, rodzinnego z dluga sierscia, ktoremu wystarcza 2 godzinki biegania i aportowania+ podstawowe komendy
-
Wyżełek niemiecki długowłosy i wielka rozpacz
Faza-Energy replied to Marina_22's topic in Wyżeł niemiecki
Czesc Marinko :) po pierwsze chcialam napisac, że cie podziwiam, uratowałaś tego pieska i starasz się, żeby mu pomóc. Miałam to samo z przygarniętym bobtailem szwagra, jednak z czasem, gdy wzięłam się ostro za jego szkolenie wszystko się unormowało, więc trzymam za ciebie kciuki, widac, że kochasz tego Brzdąca, bo w innym przypadku po tylu incydentach oddałabys go gdziekolwiek -
Dawno mnie tu nie było,ale bardzo dużo pracuje, mam dziecko i wiele wydarzyło się w moim życiu. Energy odszedł... nie ma go ze mną już 1.5 miesiąca. Był młodym psiaczkiem, bo miał zaledwie 8 lat, ale od dawna chorował na serduszko. Mój kochany Energuś :( po jego śmierci było mi go tak brak, myślałam tylko o nim, ale wiedziałam,że muszę się pozbierać, tym bardziej, że mam dziecko i jeszcze 2 pieski. Tyra, goldenka sąsiadów urodziła 5 szczeniaków, 2 suczki i 3 pieski. Maluchy są słodziutkie i może skuszę się na jakiegoś, chociaż zostały tylko 2. Mąż uparł się na akitę albo mastffa, a ja nie chcę już dużego psa, chyba, że do budy, bo w domu to może do nas dołączyć albo cziłka albo buldożek francuski, w każdym razie coś "małego". Zobaczymy jak to wszystko się rozwinie, w razie problemów, dylematów będę do was pisać :)
-
To byloby dobre rozwiazanie, gdybym mieszkala w Polsce, gdzie o dobry dom dla mieszanca trudno a warunki w schroniskach sa porazajace. Tutaj jest inaczej. Psy trafia na pewno do odpowiedzialnych ludzi, ktorzy kochaja zwierzeta. W schroniskach jest naprawde stosunkowo malo psow, a jesli sa to trafiaja do odbrych domow. Nie siedza latami w malej klatce teskno wypatrujac wlasciciela. Jestem pewna, ze szczeniaki beda mialy dobrze, dodatkowo z wlascicielka suczki podpiszemy umowe z nowymi opiekunami. Nie wiem jak bedzie ze zdrowiem mojego pieska- Energy, gdyz ma znowu bardzo duze problemy z sercem, ale nie daj boze cos zlego sie stalo, to jeden z pieskow znajdzie u mnie opieke i milosc na kilkanascie lat zycia. Przepraszam, ale nie mam teraz glowy do myslenia nad aborcja, gdy widze stan mojej czilki i ta jego walke o zycie, nie potrafie podjac decyzji o aborcji.
-
Witajcie! Dawno mnie tu nie bylo, ale to z powodu braku czasu. Majac 3 psy i malutkie dziecko jest sporo pracy i na komputer ciezko znalezc juz czas. Od pazdziernika ide do pracy, wiec psy i coreczka beda zostawaly pod opieka opiekunki i mam nadzieje, ze nie sprawia klopotow;). Seven zostal zupelnie przez przypadek ojcem, suczka sasiadow- goldenka zostanie mama, przez przypadek nie domknelam furki i seven mi uciekl prosto do ogrodu kolezanki.USG wykazalo, ze Tyra urodzi az 6 szczeniakow. Jestem ciekawa wygladu malych.Mam nadzieje, ze taka sytuacja juz sie nie powtorzy. Na 2 pieski mamy juz chetnych, wiec z nowymi domkami nie bedzie zle
-
Sa plusy i minusy mieszkania na peryferiach. W przyszlosci, jak zarobimy na drozszy domek to mamy zamiar sie przeprowadzic na wieksze osiedle. Aktualnie nie mozemy sobie na to pozwolic. Na brak miejsc do spacerow nie ma co narzekac. Mam spory ogrod, wiec psy maja gdzie biegac i sie wylegiwac. Obok jest park, jeziorko. Tam mozna spuszczac psy, jest bardzo czysto i bezpiecznie, bo ulica jest daleko. Psy tutaj sa bardzo dobrze wychowane i nie spotykam u nas psiakow agresywnych, wiec spokojnie moge spuszczac je nie bojac sie o pogryzienie. Energy jest juz starszym psem, ma 8 lat i kiedy jeszcze mialam go w Polsce to 2 razy zostal ugryziony przez psy, balam sie go spuszczac ze smyczy, ze jakis pies podbiegnie i go pogryzie, lub co gorsza zagryzie. Tutaj nie mam z tym kompletnie problemu. Tak nie na temat to Energy, wczoraj zostal powaznie skaleczony, gonil kota sasiadow, kotsie wkurzyl, machnal lapa kolo oka psa i musialam leciec z malym do lekarza, na szczescie nic zlego sie nie stalo i psiak ma sie dobrze
-
Tak, takie rzeczy dzieją sie tez za granica, ale najczesciej na malycg wsiach, peryferiach, tam gdzie ja mieszkam np.
-
Witam wszystkich. Wczoraj konsultowalam sie ze szkoleniowcem, poleconym przez kolezanke, ktora miala podobne problemy ze swoim dogiem. Mily pan udzielil mi kilka wskazowek jak pracowac z Sevenem. Bylam z nim dzisiaj sama w parku i uczylam skupiania na swojej osobie w obecnosci innych psow. Glownym problemem psa okazal sie nadmiar energii i brak szkolenia, czyli norma. Teraz wiem, ze codziennie przynajmniej przez 10-15 minut mam szkolic psa i zabierac go na dlugie spacery. Psiak dzis poznal sliczna suczke- goldenke Tyre z ktora super sie bawil. Mamy zamiar wieczorem isc z psami nad jeziorko, to sie wyszaleja. Seven ma duzo psich kolegow. Chlopak szybko nawiazuje znajomosci ;) sasiedzi kupili sobie bichona- Prince ma dopiero 3 miesiace, ale seven strasnzie mu matkuje. Kolezanka ma doga- Barneya, swietny pies. Seven zawsze po zabawie z nim jest caly obsliniony. Na spacerach spotykamy tez pana z cavalierem- Ozym. Jest też akita inu, suczka o imieniu Bell. Brata dziewczyna ma swoje dwa pieski- buldozka francuskiego( Juniora) i Pointera ( Trixy). Ludzie w mojej okolicy maja bardzo duzo psow, a seven kocha psiaki, wiec jest szczesliwy. Jedynie martwi mnie jeden pan, ktory ma 4 psy roznych ras. Jest labrador, golden, seter i mieszaniec, on trzyma je na lancuchu i psy w ogole nie chodza na dwor. szkoda mi ich...
-
Witam wszystkich. Wczoraj konsultowalam sie ze szkoleniowcem, poleconym przez kolezanke, ktora miala podobne problemy ze swoim dogiem. Mily pan udzielil mi kilka wskazowek jak pracowac z Sevenem. Bylam z nim dzisiaj sama w parku i uczylam skupiania na swojej osobie w obecnosci innych psow. Glownym problemem psa okazal sie nadmiar energii i brak szkolenia, czyli norma. Teraz wiem, ze codziennie przynajmniej przez 10-15 minut mam szkolic psa i zabierac go na dlugie spacery. Psiak dzis poznal sliczna suczke- goldenke Tyre z ktora super sie bawil.
-
Jestem dobrej mysli. Dzisiaj Seven zakoczyl mnie, bo okazalo sie, ze on swietnie aportuje. wczorajszy dzien spedzilismy w ogrodzie na grillu, psy sie wyszalaly i wrocily padniete. Seven nie mial sily, zeby wejsc po schodach na gore.
-
Brat mowil, ze psiak zdobyl na pierwszej wystawie BOG i BOB w sekcji juniorow. Nie wiem nie znam sie na tym, ale chyba to to. Nie chcemy, aby byl reproduktorem juz teraz. Dopiero jak skonczy ok. 1,5-2 lata. Brat bedzie do tego czasu jeździl z nim na wystawy.
-
Brat ma mi dac cala dokumentacje. Slyszalam, ze to bardzo dobry reproduktor. bral udzial w wystawach i zajmowal calkiem wysokie miejsca, ale bede pozniej dopiero wiedziec
-
Bylam u lekarza z Faza. Lekarz aktualnie nie jest w stanie stwierdzic ciazy u suczki. Ale bedziemy wszystko kontrolowac. Mam przyjsc na wizyte za tydzien. Kazal mi ja obserwowac. Jak na razie zauwazylam tylko, ze wiecej je, ale nie wiem czy ma to jakis wplyw. Poklocilam sie z bratem, ktory nie chce, abym kastrowala psa. Mowi, ze Seven jest rodowodowy, ma zaliczone wystawy i moze dac jeszcze nie raz sliczne szczeniaki. Moj maz tez jest przeciwny. A ja sama, przeciwko 2 doroslym mezczyznom sama mam powazny dylemat. Jestem pod presja. Nie wiem co zrobie. Umowilam sie z bratem, ze na czas cieczki fazy, pies bedzie szedl mieszkac do jego znajomego. Nie wiem czy jest to dobry pomysl, ale szanuje decyzje bylego wlasciciela psa i jednoczesnie czlonka mojej rodziny.
-
Czyli Seven mogl pokryc faze, kurcze... po ilu dniach, tygodniach moge isc z faza do lekarza na usg. aby to sprawdzic? Seven za 2 tyg. bedzie kastrowany. Jaki byl po powrocie? taki jak zawsze, zadowolony, szalony
-
Czy ja dostane takie tabletki w Pharmacy?
-
Bylam u pobliskiego weta, ale aktualnie nie posiada takich tabletek. Ja mieszkam na wsi, na takich preriach, gdzie o weta trudno. Nastepny weterynarz jest dopiero 220km stad. Nie mam jak jechac. Maz wroci dopiero za 4 dni. Wyjechal w delegacje z bratem na tydzien do Belgii. Zastanawiam sie czy ona w ogole jest w ciazy. 28kg roznicy jest miedzy psami. moglo dojsc do zaplodnienia?
-
Stalo sie cos bardzo zlego. Moja Faza ma cieczke i gdy musialam jechac do lekarza z corka a meza nie bylo, to zostawilam psy same, ale sevenka odizolowalam. Energy jest wykastrowany, wiec problemu nie bylo. Gdy wrocilam to zastalam caly salon zniszczony. Seven rozwalil drzwi, bo tak chcial sie dostac do fazuni. Podejrzewam, ze do czegos doszlo.Miedzy psami jest 28 kg roznicy i zastanawiam sie czy seven mogl pokryc faze? Najgorsze jest to, ze Faza podczas operacji na przepukline ledwo zostala odratowana z narkozy i badania wykazaly, ze jest uczulona na narkoze. Wiec sterylka odpada. Co zrobic? Strasznie sie martwie
-
No wiec, kazdego dnia dowiaduje sie czegos nowego o Sevenku. Nie spodziewalam sie, ze ten pies to taki zarlok. Gdy gotuje obiad to on siada, patrzy i piszczy. Zawsze gotuje mu kurczaka, ktorego dziele na malutkie kawaleczki i gdy dziecko spi, to idziemy na ogrod i sie szkolimy. Seven dla jedzenia zrobi wszystko. Nauczyl sie juz np. siadac i dawac obie lapy. Lepiej chodzi juz na smyczy. To niesamowity psiak, uwielbia byc glaskany. Faza dostala cieczke i musze psy izolowac. Wiec teraz nie jest zbyt ciekawie w domu
-
No wiec tak, jakos idziemy do przodu: Seven nadal ciagnie na smyczy, ale jest bardziej skupiony na mnie. Zostawiam go z reszta psow w domu w jednym pokoju, gdy wychodze, bo wtedy nie niszczy, tylko troche szczeka. Ostatnio bedac z faza, energy i sevenkiem na wybiegu spuscilam sevena i ladnie sie pilnowal. Kapac w domu sie nie lubi, ale do basenu, ktory jest przy domu wskakuje i plywa w nim. Bylam z nim u gromera na kapieli, rozczesaniu siersci i zabiegach pielegnacyjnych. z moim dzieckiem ma super kontakt. Na kota sasiadow szczeka. Ogolnie akceptuje go mimo wad, jakie posiada, ale walczymy z niektorymi
-
Dzieki kochana jestes, od jutra zaczne szkolic psa. Dalam watek w dziale wychowanie
-
Wczoraj wieczorem brat przywiozl mi psa. Seven jest troszke smutny, ale na szczescie je karme i ma ochote na zabawe ze mna. Zabralam go dzisiaj na wybieg, ale nie spuscilam go ze smyczy, bo boje sie, ze ucieknie. Niby mnie zna, ale nie bede ryzykowac. Brat nie dbal jakos szczegolnie o jego siersc czy wychowanie, wiecie jak to jest z mezczyznami i teraz ja mam sporo pracy, a wiedzcie, ze jest ciezko, bo tutaj chce go czegos nauczyc, a slysze, ze dziecko placze i musze isc z nim. Mam juz z nim sporo problemow, ktore nie wiem jak rozwiazac. 1. Jak go nauczyc, ze nie mozna ciagnac na smyczy? 2. Co zrobic, aby psiak polubil kapanie? 3. Dzisiaj wzielam Melliske na spacer, wrocilam a tu zerwana roleta. Co sie okazalo, ze Seven skakal na okno i ja zerwal. Pojechalam potem na zakupy, ale nie moglam zabrac psa ze soba i moje psiaki zostawilam w domu, a sevena zostawilam samego na ogrodzie, ale nie jest to dobre rozwiazanie, wiec co zrobic aby nie niszczyl gdy zostaje sam? 4. I jak go oduczyc szczekania, gdy dzwoni telefon? Sporo pracy przed nami. Boje sie, ze sobie nie poradzimy. Maz wraca pozno i nie mam co liczyc na to, ze zaopiekuje sie psem. mimo tych problemow strasznie go lubie i chyba go nie oddam juz.
-
Kloci sie ze mna rozsadek z sumieniem. Seven to strasznie kochany pies, taka przytulanka, maskotka do glaskania. Ale ja z dzieckiem i psami jestem sama codziennie przez 7-8 godzin. Rozpracowalam idealny plan na spacery z psami, ale nie wiem czy poradze sobie z nowym lokatorem. Nie chodzi o kwestie finansowe bo z tym nie ma problemu, tylko o ten czas i opieke nad nim. Co byscie zrobili na moim miejscu? nie chce go skrzywdzic, nie wiem czy te warunki ktore mu oferuje beda dla niego odpowiednie, a nic wiecej nie jestem mu w stanie zaoferowac.
-
Mam nadzieje, ze pomozecie mi podjac decyzje, bo to jest sprawa pilna, psiak za tydzien idzie do schroniska jesli nie znajdzie domu
-
Moze na poczatku sie przedstawie. Jestem Natasza. Posiadam 2 pieski- Faza jest to suczka jack russel terriera i Energy jest to psi samczyk chihuahua. Wraz z mezem mieszkamy od 5 lat w Stanach. Ja 6 miesiecy temu urodziłam dziecko. Melissa jest stosunkowo mala, ale widze, ze psiaki ja zaakceptowaly. Brat mojego meza rowniez mieszka w Stanach, niedaleko nas i ma psa- bobtaila. Seven ma 8 miesiecy, jest psem bardzo energicznym, ale lagodnym. U nas w ogrodzie zawsze szaleje z reszta psow. Brat podjal decyzje o oddaniu psa, gdyz przeprowadza sie do domu, gdzie psa nie chca, a od musial zmienic prace. Nie bedzie go po 9-10 godzin w domu. Seven nie lubi samotnosci, on potrzebuje dlugich spacerow, a Bartek nie jest mu w stanie tego zapewnic. Chce oddac psa do schroniska, albo sasiadom, ktorzy mieli juz 2 psy i wszystkie potracil samochod. Tutaj sa o wiele lepsze schroniska, ale zadne schronisko nie jest dobrym rozwiazaniem. Zastanawiam sie z mezem o wziecie sevenka. Tylko czy on sie do nas przyzwyczai? czy nas pokocha i przywiaze sie do nas, jesli bedzie odwiedzal nas brat? jak opiekowac sie tym psem? on strasznie ciagnie na smyczy, wiec bede musiala go tego oduczyc, jak to zrobic? i wreszcie czy bobtailowi wystarczy codziennie 1-2 ruchu? caly dzien takto bedzie siedzial na ogrodzie i bawil sie z moimi psami, ale z 2 razy dziennie bede go zabierac na wybieg. Co sadzicie o tym pomysle?