Parę dni temu pod Halą Mirowską (Warszawa) żebrał Rom ze spanielem, dzisiaj grała na akordeonie młoda dziewczyna (Romka) a przy niej siedział sznaucer miniaturowy, oczywiscie znaleźli się tacy ludzie, którzy twierdzili, że nie mam prawa jej zwracac uwagi żeby nie brała psa do żebrania. Po historii z Gdańska gdzie Rom ukradł kobiecie psa i znaleziono go przygotowanego do żebrania jestem uczulona na takie sprawy ale jednocześnie bezsilna, bo podobno mają prawo do takich praktyk. Może jakoś sie zorganizujmy by ukrócic takie praktyki, stworzyć jakąś bazę info.