Mowi sie, ze jesli chcesz miec wiernego przedstawiciela danej rasy, kupuj tylko psa z rodowode, bo wtedy masz pewnosc ze wszytskie wzorce rasy sa zachowane itd... Tak sie reklamuja hodowcy. Ja niestety miałam inne doswiadczenie. Kilka lat temu kupilam owczarka z malej domowej ,,hodowlii" bez rodowodu. Byl to pieknie katowany, wykolorowany, zdory pies a do tego wspanialy przyjaciel i obronca rodzinny. Pies jak z bajki. Niestety 2 lata temu zginal pod kolami samochodu... :( Byl z nami 7 lat. wtedy postanowlam, ze kupie psa z rodowodem, z mysla o wystawach, szkoleniach itd... szukalismy ogloszen w internecie, ale niestety trafilismy na jakis ,,martwy okres", wiekszosc owczarkow byla dlugowlosa a my szukalismy krotkowlosego. wreszcie tarfilam na ogloszenie w lokalnej gazecie- OWCZAREK NIEMIECKI- rodowod. Zadzwonilam, gosciu gadal na temat i wydawal sie ok. Przejechalismy ponad 400km (Hodowla w okolicach poznania, pod obornikami w Domalej miejscowosci o dwu czlonowej nazwie- tak jak nazwa hodowlii). domek jednorodzinny, ladne podworko. Psy w kojcach. Szczeniaki w wieku wtedy 7tyg byly bez matki,ktora jak powiedzial ten pan byla na sluzbie... ojciec tez niby w policji. Psiaki ladnie katowane, wykolorowane, facet starszy, widac bylo ze wie co mowi. Dalismy 1500zl i zabralismy psa do domu. Niestety juz po 3 dniach zaczely sie problemy. Pies zaczal nosic skrzywiona o jakies 70stopni glowe- tak jakby sie czemus caly czas mocno dziwil. Po 6 miesiacach zastrzykow, przeswitlen masazy itd udalo sie to skrzywienie zmniejszyc, ale glowa krzywa mu zostala i leakrz powiedzial ze nie jest to od przwienia, zapelenia uch czy czegos kolowiek takiego. Cos musialo byc w genach. przez caly ten czas pies mimo dobrej karmy i regularnego odrobaczania byl zbyt chudy. Miesiac temu zrobilismy mu badania i okazlo sie ze ma chora trzustke (co rowniez jest choroba genetyczna i czesta u owczarkow). teraz musi byc na specjalnej drogiej karmie i przyjmowac leki. Ponadto jego psychika pozostawia wiele do zyczenia. Jest zbyt agresywny. Mimo szkolenia i wychowania przy konsultacji ze specjalistami pies jest agresywny. Rzucil sie na mnie kilka razy przy misce, raz ugryzl mnie do krwi.
dlatego uwazam ze jesli ktos chce kupic psa nie musi wydawac fortuny na rodowod, bo on nie zawsze ma znaczenie. A jesli juz chce upic psa z hodowlii, to powinien zwrococi sie do kogos ze Zwiazku kynologicznego lub osoby, ktora zna hodowle i hodowcow po to, by pomogl mu dobrze wybrac. Odradzam wszytskim kupowanie psa z hodowlii na wlasna reke.Oczywisnie nie mowie o znanych hodolach,ktoryh psay sa znany i zajmuja wysokie miejsca na wystwawach i szkoleniach. Bo tej naszej np w interenecie nawet nie znajdziesz... Lepiej wziac psiaka ze schroniska niz pozwalac zarabiac takim oszustom