Jump to content
Dogomania

ABA

Members
  • Posts

    27
  • Joined

  • Last visited

ABA's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. [IMG]http://lh3.ggpht.com/_JNPj8-9zGfM/TQUW2uin_BI/AAAAAAAACcI/gN3P4bPGtmI/s640/STA73924.JPG[/IMG][IMG]http://lh6.ggpht.com/_JNPj8-9zGfM/TQUXQatTnfI/AAAAAAAACcY/UHJ3RZAT0Gc/s640/STA73927.JPG[/IMG][IMG]http://lh4.ggpht.com/_JNPj8-9zGfM/TQUXx-KDwVI/AAAAAAAACcs/wpkjjYMtPHA/s512/STA73931.JPG[/IMG]
  2. [IMG]http://www.dogomania.pl/STA73935.JPG[/IMG]Zdjecia szczesliwego Rodiego-Brenna-Rokiego sa piekne. Szczescie Rokiego Danusi ma imie:-))).[IMG]http://lh4.ggpht.com/_JNPj8-9zGfM/TQUYZeO1dKI/AAAAAAAACdE/vKDmhEGD5EQ/s640/STA73936.JPG[/IMG] [IMG]http://http://lh4.ggpht.com/_JNPj8-9zGfM/TQUYR9njvEI/AAAAAAAACdA/baKE5lgKtkU/s640/STA73935.JPG[/IMG][IMG]http://lh4.ggpht.com/_JNPj8-9zGfM/TQUYR9njvEI/AAAAAAAACdA/baKE5lgKtkU/s640/STA73935.JPG[/IMG][IMG]http://picasaweb.google.com/atathur/BrennRoki?locked=true#5549868812681329730[/IMG]
  3. [quote name='GoniaP']Rodi jest już w nowym domu w Warszawie :) Więcej wieści wkrótce.[/QUOTE] Nie znajduje slow, by podziekowac Malgosi, Jej Wolontariuszkom i Panu Doktorowi za wszystko, co zrobili dla Rodiego! Trzymaj sie, Maluchu!!! Niech Ci sie wiedzie!!!
  4. Weekend w DT minal, Brenn rozkoszuje sie dlugimi spacerami, bawi zabawkami, daje sie smarowac, bandazowac, a nawet kapac;). DT zachwycone, ze psiak taki grzeczny, choc z niego prawdziwy "wulkan energii":lol:! Fotki wkrotce! Tak bardzo dziekujemy GoniP i DT za blyskawiczna pomoc i wielkie serce:loveu:!
  5. Brenn szczesliwie dojechal dzis rano do DT, droge przespal, zapoznal sie z osiedlem i... przyszlo nam sie pozegnac...:-( Dom jest tak strasznie pusty bez niego:-(:-(:-(
  6. [quote name='GoniaP']Roduś - Brenn wraca w sobotę do Poznania na dt. Cieszę się, że będzie blisko mnie i będę mogła nadzorować jego dalszą rekonwalescencję.[/QUOTE] Dziekujemy Ci, nasz dobry Duszku:loveu:!!!
  7. Wyniki przyszly, sa w normie, czyli innymi slowy tarczyce mamy z glowy;). Brenn zostaje na sterydach, bedzie nadal zakrapiany, smarowany masciami, kapany w specyfikach poprawiajacych stan jego skory. Jutro idziemy zazyc kapieli slonecznych i poogladac TV w ogrodku;). Podczas spaceru w lesie rana na lapce nie otworzyla sie, dlatego tez jedziemy znowu do lasu. Brenn bardzo lubi las. Mimo chorej lapki robi od czasu do czasu "patataje":lol:, co urokliwie wyglada! Wystarczy na dzis! Czas na nas! Milego weekendu wszystkim Fankom Rodusia/Brennusia:lol::lol::lol:!
  8. Spiesze doniesc, ze Brenn pokazal wczoraj po raz pierwszy brzuszek:multi:. Za dlugo nie polezal w tej pozycji, bo biedakowi kregoslup wbijal sie w twarda podloge. Jakby tego bylo malo - wieczorem zalapal o co chodzi z pozycja lezec (choc nie ukrywam, ze brzmi ona u nas w domu - Platz!:evil_lol:). Pochodzenie zobowiazuje, czyz nie:diabloti:? Dzis najdluzej byl sam - az 6 godzin i... NIC sie nie wydarzylo:lol:! Nie plakal, nie narzekal, spal spokojnie i tylko chadzal do kuchni sie napic;). Teraz lezy obok mnie przy komputerze i ziuzia. Nie mozemy wyjsc na dwor, bo burza szaleje. Lapka juz lepiej, rana sie zasklepila. Po deszczu chce pojechac z Brennem do lasu, zeby nie rozkrwawil poduszki na betonie. Wynikow jeszcze nie znamy - w naszej klinice do godz. 16.00 trwaja zabiegi i operacje. Dam znac, jak tylko cos bedzie wiadomo!
  9. Mam nadzieje, ze wyniki, na ktore czekamy do piatku, pozwola znalezc to swinstwo! Poki co, coraz wiecej ran sie otwiera - smarujemy je caly czas. Uszy go bola, unika wkrapiania lekow jak ognia. Jakby tego bylo malo, dzis na spacerze Brenn rozwalil sobie przednia lapke - krwawil tak obficie, ze trudno bylo zatamowac krwotok. Godziny mojej pracy przelezal w przedpokoju na kaflach ze skarpetka na lapie i... po moim powrocie, ku bardzo milemu mojemu zdziwieniu, skarpetka byla wciaz na swoim miejscu. Zastanawiam sie, czy dzis wieczorem nie pojedziemy na szycie poduszki. Oby nie trzeba bylo!
  10. Polubku, ale my "tylko" na 7 pietrze:cool3:! Na ladne widoki trzeba sobie zapracowac, czyz nie:diabloti:?
  11. Borysku, jak Ci sie podobaja widoki z gory:lol::lol::lol:???
  12. Wrocmy, prosze, do tematu K&K:lol:! Domek dla Obojga wciaz poszukiwany i... nadziei nie porzucamy:fadein:!!!
  13. Duuuuuuuuuuuuuuzo zdrowka, Chlopaczku:lol::lol::lol:!!!
  14. Brenn (dziekujemy polubku za komplement:lol:) przebywa obecnie w Koszalinie, z balkonu ma widok na morze, tyle ze na balkon za zadne skarby wejsc nie chce:shake:. Strach bierze gore, choc spiesze dodac, iz w dniu wczorajszym mielismy tutaj taka burze, ze dom sie zatrzasl - a Brenn luz blues, nawet glowy nie podniosl:cool3:! Dzis bylismy znowu u pana dokora - alergia zaatakowala uszy, skore na biodrze i nodze z prawej strony. Po kapieli pojawily sie nowe lyse plamy (wlos wychodzi razem ze strupami). Panowie dokorzy postanowili zmnienic lek, zeby ulzyc mu, bo znowu strasznie cierpi - swiad nie daje za wygrana:placz:! Uszy musimy przemywac i zakrapiac lekiem przeciwzapalnym codziennie, chore miejsca smarujemy mascia przyspieszajaca gojenie (najgorsze, iz malenstwo dopiero co zaroslo, a teraz musimy wygalac chore miejsca:-(). Skora na brzuchu i szyi - mimo kapieli - znowu zaczela niemilo pachniec (choc juz nie tak intensywnie). Rekonwalescent jest dzielny, do wind i schodow juz sie przyzwyczail (dzis jechalismy nawet winda bez swiatla, a Brennowi bylo to zupelnie obojetne:lol:), przesypia spokojnie noce, zostaje bez problemu sam - wszakze pod jednym warunkiem - nie moge isc do pracy:diabloti:! Powaznie - jak tylko otwieram drzwi wyjsciowe zaczyna plakac, a potem szczekac. Sasiadow przeprosilam, poki co okazuja zrozumienie, ale sama wiem, jak okropne jest wycie psa, ktore trwa dluuuugie godziny. Nade mna mieszkaja ludzie, ktorzy rzadko wychodza z domu, a pode mna mloda para z malutkim dzieckiem. Chyba nie musze juz nic dodawac! Wlasnie Brenn przyszedl z drugiego konca mieszkania (od wczoraj po moim powrocie z pracy lezy caly czas przed drzwiami wejsciowymi - czy dlatego, ze na kaflach chlodniej, czy tez...:evil_lol:) i poprosil o porcje glaskow, a po nich znowu polozyl na kaflach przed drzwiami;). Z pozytywow - spiesze doniesc, ze kolega (przepraszam, znowu krotka przerwa na mizianie..., juz, dziekuje, moge isc do siebie;)) reaguje na stoj, powoli, idziemy, zostan, siad (choc wszystko zalezy od motywacji w danym momencie:evil_lol:). Przez drzwi przechodzi na haslo: "prosze", na jedzenie czeka w pozycji siad w przedpokoju i dopiero na zaproszenie zaczyna jesc, przed zalozeniem obrozy tez siedzi i... zaczyna opowiedac, jak bardzo sie cieszy, ze idzie na spacer:cool3:!!! To tyle na dzis! Czas na nas! Las wzywa! Do nastepnego razu zegnaja sie A&B:bye:
×
×
  • Create New...