-
Posts
57 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by jagodowa_rodzinka
-
Postaram Ci pomóc - proszę o kontakt pod nr 502 664 340. jagoda ze Stowarzyszenia Adopcje Buldożków
-
Dżeki Wspaniały. Został adoptowany
jagodowa_rodzinka replied to martasekret's topic in Już w nowym domu
Smutne :( Jakby potrzeba było transpotu, to my często mamy jakieś trasy, więc z pewnością pomożemy, jakby znalazł się ten wymarzony domek.... On ma tak piękne spojrzenie jak mój Ozi, też z Promyka.... -
Sochaczew-Lusia, która kocha i jest kochana.Znalazła DOM!:)
jagodowa_rodzinka replied to elmira's topic in Już w nowym domu
Wszystko ułożyło się dobrze... Lusia ma guz wycięty, dawno wszystko się zagoiło i zarosło. Wyniki ma bardzo dobre. Lusia jest przekochaną moją księżniczką, to ona wstaje ze mną rano, jako pierwsza z wszystkich psiaków i przychodzi się pomiziać i to ona kładzie się spać jako ostania, gdy cały domek już zasypia, a Lusia musi zrobić obchód wieczorny.Lusia ma co prawda, tzw. przez nasz przestrzeń osobistą i wynosi ona około1,5 metra i nie wolno innym psom jej przekraczać, bo wówczas szczekaniem pokazuje, że jej się to nie podoba i odchodzi. Tylko "jej ludzie mogą " zaburzać tę przestrzeń :)W ogóle to Luśka dużo szczeka, ale skoro tak lubi to trudno... :) Pozdrowienia z Gdańska od Lusi i jej licznej rodziny. -
Gdynia - przygarnij mnie ,mój los w twoich rękach!!
jagodowa_rodzinka replied to Martyna-Gdy's topic in Już w nowym domu
Propozycja aktualna, wysłałam pw do martasecret z nr tel, bo tylko od czasu do czasu zaglądam na dogo. Jakby co jestem pod telefonem. P.S. Jedna z moich suczek, też pewnie z łańcucha była.[URL]http://www.dogomania.pl/threads/147278-Sochaczew-Lusia-ktA-ra-kocha-kto-zasA-uA-y-na-takiego-psa/page22[/URL] -
Gdynia - przygarnij mnie ,mój los w twoich rękach!!
jagodowa_rodzinka replied to Martyna-Gdy's topic in Już w nowym domu
Na chwilę obecną jednoznacznie nie mogę powiedzieć, ale na pewno odstąpię miejsce w domku tymczasowym mojego Stowarzyszenia albo użyczę swojego domku jako DT :) Kwestia do uzgodnienia na bieżąco. -
Gdynia - przygarnij mnie ,mój los w twoich rękach!!
jagodowa_rodzinka replied to Martyna-Gdy's topic in Już w nowym domu
Przeczytałam cały wątek na spokojnie.... Niestety dziewczyny mają rację, ze nie należy maluchów oddawać do schroniska.... I dobrze by wszyscy to wzięli sobie do serca, bo w tym wypadku pomagając możemy zaszkodzić szczeniakowi....Sama mam szczeniaka ze schroniska, który tam był tylko 3 dni...a okazało się, że adoptowałam malucha z parwo i tylko dzięki naszej determinacji, zaangażowaniu i tygodniowej walce o życie - udało się uratować naszą Tolę.A przechodząc do konkretów:jeżeli uda się Wam zabrać mamę malucha od tego typa - pomogę z DT i załatwię jej sterylkę oraz opiekę weta. -
[quote name='Nelka']Jadoda skoro jesteś administratorką AB to może zajęła byś się waszymi nieudanymi adopcjami, i osobami które mają od was psy, a w zadzie miały bo już ich nie mają:roll: No i może najwyższy czas zając sie sprawa Wallka który był wyadoptowany kajinie, a ta oddała go Małgosi, bez porozumienia z AB i bez podpisania ponownej umowy adopcyjnej, a takie jesteście skrupulatne podobno. Wallek miał mieć wizytę poadopcyjną dwa lata temu, laweta się miała wybrać do Małgosi i co i pstro w d.. to ma jak większość innych psów. Jak widać losem nie każdego psa tak bardzo się przejmujecie, może zacznijcie kontrolować swoje adopcje nad którymi bardzo średnio panujecie, a dopiero w późniejszej kolejności zajmujcie się cudzymi. Skoro wszyscy proszę o zdjęcia, to ja poproszę fotki Gacka, sama wpłacałam pieniadze na jego hotelowanie i szkolenia więc chciała bym zobaczyć małego.[/QUOTE] Nie wiem kim jesteś i o czym do piszesz. Przyjmuję jednak, że jeżeli już do mnie piszesz, to pewnie czytałaś moje posty powyżej, choć wątpię, że ze zrozumieniem, gdyż napisałam wyraźnie w jakich tematach mam wiedzę i na jakie pytania w związku z tym mogę odpowiedzieć. Natomiast, jeżeli posiadasz jakieś rzetelne informacje na temat psów z AB, których los nie jest taki jak powinien, czyli np. taki jak psów z tego wątku, chętnie takie informacje przyjmę. Oczywiście, tu podkreślę, o ile te psy mają umowy adopcyjne z AB i znajdują się w archiwum AB. Ponadto uważam, że takie rozmowy nie powinny odbywać się w wątkach konkretnych psów, przez co wątek nie jest czytelny i odbiega się od tematu głównego.
-
Mylisz się i to grubo, ale mnie nie znasz i pewnie dlatego.Chodzi tylko o psy i dlatego poświęciłam sporo czasu, by ustalić skąd się wzięły w Łodzi i kto jest odpowiedzialny za adopcję.Nie mam zamiaru nikogo zarzucać oskarżeniami i wytykaniem błędów.Adopcje to nie jest łatwy temat i zawsze znajdzie się ta "nieudana".Ja w przeciwieństwie do Ciebie - chciałabym by ktoś, kto coś wie o "mojej" adopcji, w tym negatywnym wydźwięku oczywiście - powiadomił mnie i byłabym za to wdzięczna, bo chodzi o to, by psy miały jak najlepiej, a nie o "jakieś" wzajemne potyczki.Przedstawiłam wiele dowodów, tj. ogłoszenie, mail oraz relacje z rozmów z Panią Justyną. Dalej uważam, że nie jest to "zdrowa" sytuacja, gdy ktoś co jakiś czas próbuje się pozbyć psów.Niestety nie mam na to wpływu i nie mogę podjąć żadnych działań, dlatego starałam się poinformować właściwe osoby.Konsekwentnie będę trzymać się moich zasad i nie mam potrzeby się doinformowywać oraz nie będę wyjaśniać po raz setny, że wcześniej jak byłam zwykłym użytkownikiem forum AB - nie byłam na bieżąco w temacie adopcji.Nie każdy tak jak Ty - żyje od postu do postu - tym co sie dzieje aktualnie w AB.Swoje zapytania skieruj więc do osób, które mogą Ci kompetentnie na nie odpowiedzieć.To tyle co mam w tym temacie i nie tylko.
-
[quote name='agata-air']Jagoda ale osoby tej nie ma na dogomani. Nie ma chyba takiego obowiązku prawda? I po raz kolejny powtórzę to nie jest moja adopcja, nie ja widnieję na umowie adopcyjnej, nie ja widnieję w ogłoszeniach suń do adopcji, nie mi je przekazał ich pierwszy właściciel (nawet z nim nigdy nie rozmawiałam). Osoba, która je wyadoptowała przekazała mi co ustaliła, napisałam to tutaj. Dostała też zdjęcia psów. Dostała jest też inna osoba z tego wątku (jego założycielka). [B]Reasumując jedna z suczek przebywa u osoby, której ją wyadoptowano a druga nieopodal u jej mamy.[/B] [B]Będzie wizyta poadopcyjna[/B], zapewne po niej opiszę jej wyniki. Z[B] mamą osoby, która sunie adoptowała zostanie podpisana umowa adopcyjna[/B]. Nie bardzo wiem jakich więcej wyjaśnień chcesz? .[/QUOTE] Jesteś niekonsekwentna w tym co piszesz, bo z jednej strony przekazujesz nam informacje od osoby, która dokonała adopcji i o tym piszesz wyraźnie, a z drugiej strony twierdzisz, że nie masz z tym nic wspólnego.Przykry jest los tych psów, które kiedyś żyły sobie razem, a w skutek choroby właścicielki zostały oddane do adopcji do osoby, która kompletnie nie dawała sobie z nimi rady, skoro nawet do AB zwróciła się swego czasu o pomoc. A następnie postanowiła psy rodzielić i oddać byle komu. W związku z tym, że osoby, która adoptowała psy nie ma na tym forum, a Ty masz od niej informacje i je przekazujesz - to logiczne jest, że oczekuję, że to Ty nam napiszesz, jaki sprawa będzie miała finał. [quote name='agata-air'][U]Jeśli chodzi o Zorkę to pytanie jest jak najbardziej do Ciebie bo:[/U] [U]1. jesteś administratorem AB[/U] [U]2. byłaś już w AB (w administracji) jak Zorkę wyadoptowano[/U] [/QUOTE]Widać wyraźnie, że nasz złe informacje i wybacz, ale chyba ja wiem lepiej, jakie adopcje miały miejsce od czasu gdy zostałam Administratorem AB. Rozumiem, że chcesz mi powiedzieć, że Zorka została wyadoptowana w okresie od grudnia zeszłego roku ??? Mogę odpowiadać tylko w tematach mi znanych oraz w tych, za które z racji funkcji jestem odpowiedzialna.
-
[quote name='agata-air']Jagoda zacznę od Ciebie. Oczekujesz wyjaśnienia jako kto? I od kogo? Odemnie? Nie mi przekazano psy, nie ja je miałam u siebie, nie ja sprawdzałam dom, nie ja podpisywałam umowę. Nie był to nikt z Fundacji w jakie działam lecz człowiek którego znam. Poprosiłam go by wyjaśnił tą sytuację i wyjaśnił. Dostał zdjęcia. Przesłał je mi. Ma być zrobiona wizyta podadopcyjna. Takie przekazano mi informację, ja dodałam je tu. Jedyne co mogę dodać skoro to nie jasne to, fakt że druga suczka zostaje u Pani. ps. może opowiesz nam jak Zorka? W domu [B]pod Warszawą[/B]:oops:? Skoro mamy tu już taki wątek wzajemnej adoracji.[/QUOTE] Oczekuję wyjaśnień w tym wątku, bo to jest wątek psów, których losem jestem zainteresowana. Zresztą oczekuję w imieniu również osób, które bardzo Zumę chciały adoptować, zanim okazało się skąd one są, zanim poznałam całą ich historię oraz zanim trafiłam na ten wątek i ustaliłam, że pochodzą już z "adopcji". Oczekuję wyjaśnień od osoby, która je wyadoptowała i ma możliwość wyjaśnienia sprawy. Pani Justyna powiedziała, że ma umowę adopcyjną nierzetelną na drukach fundacji, z którą wspólpacujesz w woli wyjaśnienia. Zorka - to nie pytanie do mnie, nie znam tej adopcji. Adopcjami w AB zajmuję się od około pół roku i to jest temat mi znany. Jednocześnie jako Administrator AB mogę oświadczyć, iż AB nie współpracuje z agatą-air.
-
Ja bardzo proszę o dokładne wyjaśnienie sytuacji. Rozumiem, że jedna sunia jest w rodzinie, ale która? a co z drugą. Dlaczego w sobotę Pani Justyna z Łodzi zadzwoniła do mnie, pewnie myląc telefony, z informacją, że jak chcę psa to mam przyjechać na stację benzynową, bo inna Pani z którą się umówiła nie przyjechała, a ona musi cyt.: "szybko załatwić sprawę". I kolejna przykra informacja w tym temacie, którą powiązałam po adresie mailowym Pani Justyny, i jak się okazało pisała do AB już wcześniej, niestety nie można było po otrzymaniu maila nawiązać kontaktu. Oto e-mail od Pani Justyny do AB z [B]9.03.2011r[/B]. [I]List z zapytaniem[/I] [I]wysłanym przez [/I][URL="http://start5g.ovh.net/~adopcjeb"][I]http://start5g.ovh.net/~adopcjeb[/I][/URL][I] od[/I] [I]JUSTYNA S.<.....[/I][EMAIL="j@wp.pl"][I]@wp.pl[/I][/EMAIL][I]>[/I] [I]witam, mam bardzo poważny problem.. trzy miesiące temu stałam się posiadaczką dwóch buldogów francuskich (dwie sunie) od początku sikają w domu zwłaszcza jedna .. przy zabawach najbardziej, jak ktos nas odwiedzi, zaraz po spacerze wszystko mamy obsikane:/ na posłanie nawet swoje sie załatwia.. nie wiemy jak to załatwić, jak to zmienić.. przeziębiona nie jest na pewno .. a juz tracimy cierpliwość i zasatnawaimy się nad wydaniem jednej.. bo nie dajemy rady z dwoma w takiej sytuacji.. a nikt nas o tym nei poinformował , jak braliśmy je do adopcji.. bardzo prosimy o pomoc.. pozdrawiamy J.S.[/I] [B]W związku z powyższym oczekuję na wyjaśnienie rzetelne sprawy.[/B] jagoda
-
Po pierwsze ogłoszenie, które zrobił domek adoptujący buldożki: http://lodz.gumtree.pl/c-Zwierzaki-psy-szczenieta-Buldog-Francuski-3-letnia-wesola-sunia-Oddam-w-bardzo-dobre-rece-W0QQAdIdZ289118372 - Jeżeli link juz nie chodzi dysponuję jego skanem.Po drugie: pomimo zgłoszenia się fajnego nowego domu, psiak został już oddany nie wiadomo gdzie, bo Pani zależało na czasie, co z drugim też stanowi zagadkę.Generalnie masakra - Pani proponowała odbiór psa na stacji benzynowej :( Po trzecie pytania: gdzie są psy? i czy ktoś może to ustalić? Pozdrawiamjagoda
-
Witam,pod opieką Adopcji Buldożków znajduje się obecnie irish water spaniel. Jest to bardzo rzadka rasa, ale nasz podopieczny w ogóle jest wyjątkowy - ma roczek, wadę serca i wodobrzusze :(Piszę tutaj z nadzieją, że ktoś mi pomoże w ogłaszaniu małego Luckego na innych forach, może znajdzie dom spośród miłośników spanieli?Jeżeli ktos chciałby mi pomóc w szukaniu domku stałego dla Luckiego proszę o maila na adres [email]pomoc@adopcjebuldozkow.plDzi[/email]ękuję.
-
Najpilniejsze adopcje w Gdańsku
jagodowa_rodzinka replied to Wolontariusze Promyka's topic in Już w nowym domu
A ja chiałam się dowiedzieć przy okazji, czy można zostać wolontariuszem w schronisku "Promyk" działając w godzinach popołudniowych i w weekandy?I dlaczego nie można odwiedzać psiaków znajdujących się w szpitalu w schronisku?