ok, nie do końca rozumiem tę wymianę zdań, ale cieszę się, że w ogóle na mój post ktoś odpowiedzial. Jako, że na ptakach się nie znam, a ich sylwetki dla laika są niemal jednakowe, nie umiem rozpoznać, który z podanych lata nad moją głową. Różnią się wielkością, a nie mam skali porównawczej.
Nie dziwcie się natomiast, że boję się o swojego pupila - miejsce o którym piszę, jest z dala od innych domów, więc ptak nie musi się zapędzać "do miast czy wsi", mój pies jest mały, a ludzie z okolicy mówią, że ptaki im "ukradły kurę" albo coś takiego. W każdym razie sądzicie, że nic co żyje w Polsce (i lata) raczej nie jest w stanie mi zjeść psa?