Jump to content
Dogomania

Szałwia

Members
  • Posts

    32
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Szałwia

  1. Żabeczka nie wyjeżdżała, tylko krew do badań. W weekend planuję odwiedzić maleńką, więc na pewno będą zdjęcia. Pozdrawiam :).
  2. Evelin - umowa dotarła, dziękuję pięknie :) Żabcia: cały czas jest u nas. Na czas mojego urlopu pojechała do Czarnulki21 z miau, i na razie tam zostanie - dostaje zastrzyki homeopatyczne, a Asia najlepiej sobie radzi z zastrzykami. Poza tym u niej są też inne tymczaski, u mnie czasowo nie, a mała Żabka od kocięctwa wychowywała się non stop z innymi kotkami - rodzeństwo, a późnej kolejne pakiety tymczasków, tak więc zapłakałaby się u mnie sama. Żabeczka urosła nieco, ale raczej zawsze pozostanie już mikrokotkiem. Jest pod bardzo dobrą opieką lekarską, maleńka miała robione badania krwi w Niemczech (dzięki Aga$ i Kotkowo). Lek.wet. szukała przyczyn braku wzrostu w niedoczynności tarczycy. Wyniki wyszły dobre, więc to nie to. Ale oprócz wzrostu wszystko na dobrej drodze - no i w końcu udało się Żabusię zaszczepić :). Głosowanie: będzie ciężko, ale mamy nadzieję... Bardzo przydałaby nam się ta pomoc. Dzięki za glosy! i jeśli ktoś z czytających sympatyków nie głosował - prosimy o wsparcie :).
  3. Pewnie że szukamy sojuszników :). Szukamy tak już od lutego... Dlatego takie duże nadzieje, że jak zostaliśmy w końcu wspólnym kandydatem dogo i miau - wreszcie i nam się uda. Stąd niepokój...
  4. Biedroneczka Lotka pozdrawia :). Wszystko u kici w porządku. W przyszłym tygodniu wizyta poadopcyjna przy okazji odbioru umowy. Biedroneczka Jagusia - przekazałam umowę adopcyjną wraz z numerem Agacie, czekam więc aż numer do mnie wróci ;). Żabusia - kicia troszkę urosła. Tylko mam wrażenie, że rośnie 'wzdłuż' a nie do góry. Kolejne badanie krwi w poniedziałek. Kicia zachowuje się pięknie, tylko ma już serdecznie dość zastrzyków. Wkrótce wyjeżdżam na urlop, Żabusia więc pojedzie do Czarnulki21 z miau. Zofia - to przykre :(
  5. Pipi, opisując co słychać u Żabki i o jej zdrowiu/leczeniu, absolutnie nie miałam na myśli skutków Provery. Piszę co się dzieje z kiciunią, żeby było wiadomo jak pięknie wraca do zdrowia. Lekarz wykluczył karłowatość, mam nadzieję, że maleńka ruszy do góry w końcu! Wizyta za tydzień. Z całą pewnością uratowałaś życie wszystkim Biedroneczkom, za co bardzo dziękuję. Pomagamy jak się da, wiadomo. Pięknie, że nie zostawiłaś maleńtasów na pastwę losu :thumbs:. O pozostałych Biedronach po weekendzie :)
  6. Dziewczyny, dzięki za miłe słowa :). Przekazuję je również Czarnulce21 z miau, bo bez jej pomocy bym sobie nie poradziła. Co drugi dzień cierpliwie przyjeżdża i robi zastrzyki Żabusi. Ostatnio także zmierzyłyśmy kici łapki i ogonek, bo ciągle mało rośnie. Brzuszek - owszem, ale łapki jakby stoją w miejscu. Oprócz zastrzyków przemycam kici w jogurcie kocim wyciąg z buraka /wysypywany z kapsułek/ na anemię :). Zdjęcia nie najlepszej jakości, ale tak dla przypomnienia: [URL=http://img35.imageshack.us/i/27062010h.jpg/][IMG]http://img35.imageshack.us/img35/985/27062010h.jpg[/IMG][/URL] Żabka po rozstaniu z rodzeństwem troszkę tęskniła, więc rezydent Juls się nią zaopiekował ;) [URL=http://img69.imageshack.us/i/29062010001w.jpg/][IMG]http://img69.imageshack.us/img69/8264/29062010001w.jpg[/IMG][/URL] Tu Żabcia z przyszywaną siostrzyczką /z lewej/ - Dusia jest od niej o 3 tygodnie młodsza. [URL=http://img819.imageshack.us/i/16072010004s.jpg/][IMG]http://img819.imageshack.us/img819/5345/16072010004s.jpg[/IMG][/URL] Wczorajszy relaks po kolacji :)
  7. Żabkowe wieści :) w końcu udało się zrobić badania krwi! Maleństwo przybiera na wadze z tygodnia na tydzień - ok. 0,2/tyg, ale nie rośnie... Brzuszek się zaokrągla, fakt, ale na wysokość i długość to ciągle ta sama mała Żabka. Z badań wyszło że anemia, ma za mało czerwonych krwinek... Część leków więc zostaje, kicia nadal jeszcze nie do adopcji. Chociaż jej zachowanie - znacząco się zmienia z tygodnia na tydzień :). Żabka ma teraz trzeci z kolei zestaw tymczasków w podobnym do swojego wieku, więc ma z kim rozrabiać ;).
  8. Żabka pozdrawia :) Maleńka nadal jest u mnie. Dostaje kolejny antybiotyk + zestawy witamin. Czuje się dobrze, bawi się, skacze, coraz więcej, coraz odważniej. Chociaż w porównaniu z jej 'rówieśnikami' widać ogromną różnicę... Ale jest na dobrej drodze. Przybiera na wadze, waga z wtorku: 0,6 kg! Jest nadal maleńka, pewnie pozostanie już takim mikro-kotkiem. I przeurocza.
  9. Żabka nareszcie poczuła się lepiej :) . Po wtorkowej wizycie u lekarza przebiegła cały pokój jak mała wyścigóweczka, zdarzyło się to po raz pierwszy. Później zaczepiała dwa inne tymczaski, pieknie! Zaczęła też bardziej przybierać na wadze, taka maleńka kluseczka z niej się robi :). Niestety, cały czas zastrzyki - na przemian dwa i cztery zastrzyki co drugi dzień. Pozostałe Biedroneczki jeszcze nie przesłały pozdrowień, czekamy :).
  10. Pipi, pliss, napisz mi jak najwięcej o Biedroneczkach - czy coś wiesz jak długo były z matką, itp... Chciałabym wszystkie możliwe informacje przekazać lekarzowi.
  11. Wspaniałe zdjęcia :) Cieszę się, że Biedroneczce trafił się taki fajny domek :).
  12. Maleńka dostała nowy antybiotyk. Dzisiaj siedziała na najwyższej półce drapaka :). Drapak nie jakiś szczególnie wysoki, ale było to dla niej wcześniej nieosiągalne. Dostaje też kreon, witaminy i leki na odporność. Niestety, bardzo źle znosi zastrzyki, mierzenie temperatury itp. Temperatura cały czas się utrzymuje, niestety. Możliwe, ze kicia ma jakieś zaburzenia w rozwoju, ehhh. Żabka wg moich obliczeń /z tego co pisała Pipi/ ma 13 tygodni, a jest o połowę mniejsza od dwóch innych tymczasków, 10-cio tygodniowych :(. Dzisiaj kolejna wizyta u lekarza. Czarnulka21 z miau cierpliwie pomaga w wizytach. Podamy informację o tej Proverze.
  13. Ostatnia Biedroneczka - Żabcia: Kicia jest nadal u mnie. Coś jej dolega, ale na razie nie do końca wiadomo co... Dwa tygodnie temu miała wysoką temperaturę, była bardzo osowiała, dostała antybiotyk, 7 dni. Po nim nieco się ożywiła, ale nadal nie dorównywała w zabawach rodzeństu, a później kolejnym tymczaskom. Już nie jest taka chudziutka, ale cały czas jest bardzo drobna i słaba. Od czwartku znowu temperatura i kolejny antybiotyk. Dostaje też witaminy i leki homeopatyczne wspomagające odporność. Martwię się, bo "coś" jej jest, a nie bardzo można w tej chwili zdiagnozować. Musi się wzmocnić zanim będzie mozna zrobić badania krwi, bo w tej chwili nie będzie można uzyskać wystarczającej próbki krwi do badania. I jeszcze inna kwestia - maleńkiej bardzo szybko bije serduszko, być może jakaś wada... Niestety, najbliższe możliwe do zrobienia echo serca jest w Warszawie :(. Dzisiaj kolejna wizyta u lekarza. Trzymajcie kciuki za Żabkę :)
  14. W dzień, w którym pojechała Lotka do nowego domu, do Żabki przyjechały cztery kolejne maleńtasy. Maleńkie, ale w sumie dwa razy większe od Żabci. Kicie się zdekompletowały, tzn. dwa pojechały do innego dt. No i Żabka w końcu się ośmieliła bawić z nimi... Wcześniej się trochę bała - tyle biegających łapek, wszędzie ich pełno. Teraz we trójkę śpią w koszyku, bawią się, słodki widok :). Pipi, pamiętam że pytałaś o nakrętki, ale zgubiłam już gdzie i o co konkretnie pytałaś... odezwij się.
  15. Widzę że wspaniale się powodzi Biedroneczce :). Załączam linkę, gdzie jest kilka zdjęć jak maleństwo jeszcze było u mnie, i kilka zdjęć sióstr trzech ;). [url]http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=112304&p=6072826#p6072826[/url] Pozdrawiam
  16. Enia, Lotka trafiła do domku, gdzie leczenie będzie kontynuowane (wymagane 2 dni kontynuacji), wszystko w porządku :). Pozostała już tylko mała Żabka, ta najsłabsza. Trzyma się dzielnie, i po serii zastrzyków wygląda tak, jakby chciała nadrobić wszystkie stracone skoki i inne wariactwa. Przesłodka jest :). tutaj kilka zdjęć [url]http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=112304&p=6072826#p6072826[/url]
  17. Tak, niestety :(. Walczymy, a w dodatku mała Żabka - ta najsłabsza, czarno-biała - ma temperaturę... Dostaje antybiotyk, dziś już nieco lepiej. Ale biedeczka nie miała siły nawet na zabawy z siostrami. Wiadomo, że takie biedki największe stają się też największymi ulubieńcami, nie wiem jak się z nią rozstanę ;). Nie wspomniałam chyba że dziś do nowego domku pojechała Lotka - trikolorka. Domek fajny, będzie miała psie towarzystwo w postaci alaskana. Jestem pewna że sobie z nim poradzi, po wyjeździe Biedronki - to właśnie ona przejęła pałeczkę w zabawach i zaczepkach wszystkiego co możliwe :). Została biało-szara Jagusia i biało-czarna Żabka.
  18. Bliss, pozostałe trzy malce tez mają rozwolnienie :(. Dostają zastrzyki i jest nieco lepiej. Gotuję im kurczaka z płatkami ryżowymi. Śliczne zdjęcie Biedroneczki. Jak czytam - uszka nadal chore? U pozostałych także, codziennie czyszczę, zakraplam itp. Zdjęcie w rękawie słodkie :)
  19. Bliss, mam nadzieję, że przyjdzie pora kiedyś na zdjęcia zwierzaków razem :)
  20. Piękne zdjęcie, dziękuję Bliss :). Wczoraj miałam przygodę z Lotką, jedną z pakietu Biedroneczek... ale mi stracha napędziła! Pozwólcie, że częściowo skopiuję z wątku miau ;): W nocy, ok.1, przed ostatnim karmieniem nie mogłam się doliczyć trzeciej kici... Właściwie niemożliwe byłoby, żeby wypadła przez balkon, ale wpadłam w popłoch jak usłyszałam żałosne miauczenie na zewnątrz. Balkon jest bardzo dobrze zabezpieczony, ale już wszystkie możliwe miejsca obszukałam w domu i nic. Poszłam więc szukać... I usłyszałam miaukanie spod maski samochodu. Kićkałam, świeciłam latarką - nic. Po jakimś czasie odgłosy ustały... zaczęłam więc rozglądać się również w krzakach, trawie, itp. I nagle - miauczenie spod zupełnie innego auta, po drugiej stronie ulicy... Wynika z tego, że malec swobodnie się przemieszczał, nie był uwięziony, ale nie chciał wyjść. Musi myć maleńki, sądząc po odgłosach - to jeszcze takie kociakowe piszczenie, jak moje 7-8 tygodniowe Biedroneczki. Żadne jedzenie, zapachy, nic go nie interesowało. Po dwóch godzinach czołgania wokół samochodu poszłam się ubrać, bo zmarzłam trochę. Moja zaginiona Biedroneczka Lotka spała sobie smacznie za lodówką i wyszła mi na przywitanie pięknie ziewając :). Ale maluch został... Pozostawiłam mu jedzenie i kartkę za szybą samochodu, żeby właściciel zwrócił uwagę, chociaż nie mam wcale pewności, że rano kotek był jeszcze w trzewiach tego samego auta...
  21. Bardzo się cieszę! Dziękuję za informacje, czekamy na dalsze. Mam nadzieję, że Biedroneczka nie płakała za mocno po drodze. Dziękuję Evelin za pomoc :).
  22. Bliss, Biedroneczka jedzie już do Ciebie :) w towarzystwie ślicznego świnka morskiego - Euzebiusza. Odezwij się proszę jak kicia dotrze na miejsce.
  23. Evelin, dzięki za telefon :). Wysłałam PW do Bliss, czekam na wiadomość. Jeśli się zdecyduje to będzie można kicię przewieźć do Warszawy (dzięki). Pozdrawiam.
  24. Aga przekazała mi numer telefonu do Evelin, ale nie mam potwierdzenia od Bliss czy kicia na pewno tam pojedzie. Czekam więc jeszcze na wiadomość :).
×
×
  • Create New...