Witam, mamy siedmiotygodniową suczkę, którą wychowujemy sami (nie miała matki i rodzeństwa) od jej drugiego dnia życia. Matka to wilczur, a ojciec nieznany. Mamy z nią problem taki, że jej ulubioną zabawą jest gryzienie nas po rękach i nogach. Czasem tak się w tym rozochoci, że jest jak w amoku i nie reaguje na ‘puść’ ani ‘nie wolno’ mimo, że w innych sytuacjach często reaguje. Jest to dla nas męczące, bo jesteśmy pogryzieni i nie do końca wiemy co zrobić. Suczka jest jeszcze młoda, ale nie wiemy czy w tym wieku możemy już od niej oczekiwać posłuszeństwa i rozumienia komend. Co powinniśmy zrobić?