oj a tu pytanie do mnie :)
przepraszam, ze tak długo nie odpisywałam, ale nie miałam dostępu do internetu.
a odpowiedź jest oczywista (przynajmniej dla mnie i mojego męża). Zobaczyliśmy zdjęcie na stronie hodowcy, zakochaliśmy się, pojechaliśmy po sunię i kiedy do nas podbiegła i zaczęła lizać i podgryzać wiedzieliśmy, ze to właśnie ona :)
Mój mąż się śmieje, ze teraz ma dwie córki Zuzię i Daino :)
pozdrawiam
Agata