Rózia zdrowa, szczęśliwa, troche tłuszczyku na zimę przybyło :)
No i rozbrykała się na dobre :) Ma taki łobuzerski wyraz twarzy, ze tylko czlowiek sie zastanawia co tu znowu bedzie chciala napsocic :)
musze sie przyznac, ze mi troche minal zapał na strzyżenie rózi - lekko "spuchowiła sie". ;) wkrotce szykuje sie wizyta u fryzjera jeszcze przed zimą
pozdrowionka od Rózi dla wszystkich dogomaniakow :*