Sara została znaleziona przy ekspresówce. Stała z "dziewczynkami" przy drodze (mówiły, że ktoś wyrzucił ją z samochodu). Jak otworzyłam drzwi do samochodu bez wachania chciała wskoczyć ale nie miała siły. Była wygłodzona i jak na dużego psa (mieszaniec owczarka niemieckiego) wagowo odpowiadała latlerkowi. Weterynarz ocenił jej stan jako krytyczny a wiek na ok 5 miesięcy: "jeżeli przeżyje noc to będzie szansa na postawienie jej na nogi". Całą noc siedziałam z nią w gabinecie.
Dzisiaj ma ponad 10 lat i wagowo przypomina słonia :)))) Jest ukochanym członkiem naszej rodziny