Witajcie,
dzisiaj odebrana została właścicielom suczka rasy husky. Została kupiona jako pies-maskotka dla 4.dzieci. Nikt jednak dzieciom nie wytłumaczył, że pies to żywa istota, dlatego też był męczony, targany za ogon i ogólnie psychicznie wykończony. Powinnam pisać wykończona, bo to suczka - Mela. Ma 8 mies. jest szczepiona i po 2 mies. szkolenia. Nie tylko dzieci były wobec niej bezduszne. Również dorośli nie sprawiali, że jej życie było łatwe - pies był bity, kopany, wręcz katowany (podciągany na kolczatce i przywiązywany do płotu, a potem bity kijem..). Bidulka nie miała jak się bronić :( Dziś jest w domu mojej przyjaciółki, która niestety nie jest w stanie zostawić Meli u siebie - ma już psa i kota. Mela jest znerwicowana. Potrzebuje spokoju, miłości i normalnego traktowania (powinnam napisać 'ludzkiego', ale mając na uwadze co do tej pory robili jej ludzie, wolę nie używać tego zwrotu). [B]JEŚLI MASZ OTWARTE SERCE I MOŻLIWOŚĆ PRZYGARNIĘCIA MELI DAJ ZNAĆ NA PW. [/B]Mela czeka na nowy dom. W tej chwili przebywa w Zabrzu. Istnieje możliwość przewiezienia jej w dowolny rejon Polski pod warunkiem, że dom, do którego trafi będzie dla niej prawdziwym DOMEM.