Nie ma mnie tylko jeden dzień, a tyle złego już się dzieje:angryy:
Och, dlaczego nie mogli zaczekać te kilka dni?
Była opcja tymczasu, ja nie wiem co z tym schroniskiem, to nie pierwsza taka sytuacja ze starszym psem...już ile w schronie uśpili, bo "były agresywne", a dziwnym trafem każdy pies miał więcej niż 6 lat...jestem wściekła:angryy::angryy:...jeśli rzeczywiście był chory, to ahhh i tak szkoda mówić...
Badź tam szczęśliwy kochany boxerku:-(
_____________________
Ja mam ogromną nadzieję, że Devonek już nie wróci, oby tylko został w domku...