jak zaczela sie rozmowa o Lego, to oni tak o nim mowili jakby szykowali sie do jego uspienia, dlatego zaczelam mowic o akcji, zeby sie biedactwo chociaz doczekalo. pracownicy sa naprawde wporzadku, pieski jak ich widza nie okazuja strachu tylko radosc i nie sadze zeby legnickie schronisko nalezalo do "tych" o ktorych nie wiem jak pisac,bo musialabym uzyc zupelnie niecenzuralnych slow. zawsze jak tam jestem (a jestem kilka razy w tygodniu) to mi probuja jakas najsmutniejsza dusze wcisnac i to nie jedna, zebym zabrala do siebie i nie rozumieja ze nie mam warunkow na zwierza. ogolnie sa bardzo mili i jak juz musze isc to oni zawsze probuja wcisnac jeszcze jedna psiutke na spacer. takze mysle ze jest nie jest zle