obie suki są z nami już rok :), nikt ich nie chciał, nikt nie szukał
mają się dobrze, choć uwielbiają zwiewać poza posesję np przegryzając drewniany płot lub kopiąc podkop co nas wkurza, nie odchodzą jednak daleko - trzymają się na odległość gwizdu przewodnika stada ;) i zawsze wracają.
ponieważ nie zamierzamy prowadzić "hodowli" a w okolicy jak to wsi włóczy się mnóstwo psów gospodarskich luzem wysterylizowaliśmy je, wyczesaliśmy, odkołtuniliśmy i podkarmiliśmy - jest ok.
wet po zabiegu powiedział, że wnętrze i narządy były wyeksploatowane ponad ich wiek - szczególnie w przypadku suki z tatuażem :(
pozdrawiam