kangaroo
Members-
Posts
88 -
Joined
-
Last visited
Converted
-
Location
Kraków
kangaroo's Achievements
Newbie (1/14)
10
Reputation
-
:) dobrze słyszeć. a przed Tobą Diuna chylę czoła- tyle pracy i to de facto owocnej- gratulacje i buziaki dla Ciebie:*
-
przeczytałam wszystko! ręce opadły. i witki i zęby:| czy wiadomo coś na temat psiaka?
-
KRAKÓW - 4-ro kilowa kupka nieszczęścia, ma domek!!!
kangaroo replied to Asior's topic in Już w nowym domu
Jak wzieliśmy Kajtka ze schroniska w Mielcu wyglądał jak szmata...i też cały był wystraszony okropnie... generalnie nie narzucaliśmy się mu, pozwalaliśmy mu robić co chce- oprócz sikania w domu, choć podsikiwanie cieżko wyłapać:P i np. jak ktoś robił coś spokojnego- np. czytał książkę to siadał obok niego, żeby się oswoił z osobą- że jak człowiek, to nic się nie dzieje- tylko czyta... powoli, małymi kroczkami:) powodzenia. -
Maleńka sunia i szczeniaki z nory pod deskami uratowane! :)
kangaroo replied to Kinya's topic in Już w nowym domu
ja mieszkam poniekąd w podgórzu....ale Aq. nie znam...albo o tym nie wiem. w czym rzecz? -
Młodszy pies podobny do mojego Dextera;( co można zrobić?:( chociaż hop do góry i śledzę....
-
Zdziczała starsza sunia... Prawe trzy lata samotności...
kangaroo replied to J_ulia's topic in Już w nowym domu
zapisuje sobie -
Psy ze schroniska w Krakowie kto i gdzie
kangaroo replied to Rudzia-Bianca's topic in Już w nowym domu
jak ktos się opiekuje pierwszą stroną, to Leo (Dexter teraz) jest u mnie:P proszę mi mojego psiaka nie brać:D -
witam ponownie. odkopałam się, obroniłam:) <pani licencjat póki co> będę może pisać po kolei- ćwiczeniami, bo niestety nie pamiętam co przerabialiśmy kolejno na zajęciach. no to zaczynamy: [COLOR=Blue][B]SKUPIANIE UWAGI.[/B][/COLOR] [COLOR=Black]Generalnie chodzi o to, że jeżeli mamy w ogóle zamiar pracować z psem, pies musi na nas reagować. WIDZIEĆ NAS. a nie, że jesteśmy sobie obok i już. bo niestety tak to wyglądało- przynajmniej w moim przypadku na początku. Mówiłam do niego, prosilam, wołałam. Dexter miał to gdzieś. w ogólnym szkoleniu psa dobrą rzeczą jest kliker. tak więc mamy sobie psa- ja mialam na smyczy, bo Dex jest ciekawy świata. mamy kliker i smakołyki. [B][COLOR=Navy]SMAKOŁYKI:[COLOR=Black] [/COLOR][/COLOR][/B][COLOR=Navy][COLOR=Black]jeżeli chodzi o smaczki nie ma reguły. dobrze żeby były małe- w przeciwnym razie pies albo się spasie;P, albo naje i nie będzie zainteresowany jedzeniem. Ja np. oprocz drobnego jedzenia kupowanego w sklepie brałam pokrojony w malą kosteczkę ser zółty i kabanosika (rozpusta:P), w domu biorę wszystko co mam pod ręką-bo Dex lubi wszystko tak naprawdę (np Bób i ananasa). Więc piecho sobie chodzi, rozgląda i za każdym razem, kiedy odwroci się w naszą stronę- chociaż troszkę- klikamy i dajemy smakołyk. [COLOR=Navy][B]WAZNE [/B][COLOR=Black]jest klik, musi być sekundę później smaczek (myśle, że to jasna zasada, jak coś- pisać wytłumaczę:P ). początki były cięzkie: Dexa interesowało wszystko tylko nie ja i nie smaczki. Albo jak juz mnie zauważył od razu przyczajał co gdzie jest i chodził tylko za ręką, dlatego dobrze mieć smaczki w saszetce przy pasie, lub trzymać rękę przy piersi. Jak pies skupia się na Was dłużej, wydajemy smaczki bez klikania- w nagrodę, za samo zauważanie nas. Jeżeli pies się nudzi- albo nie reaguje zbytnio- polecam zmienić smaczki. ja trochę szukałam, zamin znalazłam te dobre (i zanim odkryłam ser żółty). No i oczywiście robić przerwy, bo to jednak nudne, patrzeć tak na człowieka ciągle. Co ja wprowadziłam dodatkowo. jak już Dex się skupiał na mnie, zanim dałam mu smaczek, trzymałam go mniej więcej na wysokości moich oczu/ ust, żeby zwrócił uwagę na moją twarz. Uważam, że to daje efekty, bo pies czeka wtedy tak jakby na konkretne polecenie/ pochwałę. [/COLOR][/COLOR] oczywiście psa należy chwalić często, również słownie. i ostatnia ważna rzecz. musicie sobie ustalić jakiś gest, słowo, komendę (lub wszystko powyzsze), ktore będzie jasnym sygnalem dla psa, że to koniec i nie musi się skupiać. Ja np. targam psia lekko za uszy i mówię jasno: Dobry Dexter, KONIEC:) [/COLOR][/COLOR][/COLOR]
-
<łapie się za głowę> to się w....we wszystkim nie mieści. boże- moze jeszcze utopi te szczeniaki, bo kurde brzydkie wyjdą!:| ZAKAZAĆ takim ludziom posiadania psów bez sterylki:|
-
Nieufna Nesi w SWOIM DOMKU!!! Doczekała się kochana Nesi!!!
kangaroo replied to diana79's topic in Już w nowym domu
:( popłakałam się;( taka piękna psinka. i tak bardzo potrzebuje kochającego człowieka. lecę na bazarek <tuptup> -
przepraszam wszystkie osoby ktore byly zainteresowane tematem, ale niestety za dużo rzeczy mi się zwalilo na głowę plus sesja plus obrona plus syf i niezorganizowanie na mojej uczelni:( ciezko mi znalezc chwile na szkolenie z psiakiem a co dopiero na pisanie;( jak sie ograne, napisze co bylo na szkoleniu, czego sie nauczylismy itd, ale na razie naprawde nie mam czasu. przepraszam Was:*
-
Tak, i w ten sposób dzisiaj zamieniło się w jutro. Niech Was Bóg broni przez Zarządzaniem Jakością:) to zaczniemy od spotkania organizacyjnego. Wybraliśmy szkołę dla psiaka głównie ze względu na to, że szkolenia odbywają się tuż tuż obok naszego domu, a póki co jeżdżenie z Dexem tramwajem byłoby horrorem:) a auto kaput:( tak więc. Pierwsze spotkanie odbywało się bez psów. Na miejscu czekała na nas trenerka która będzie prowadzić psiaki, i właścicielka szkoły ze swoimi psiakami.(2xCocer spaniel- chociaż nie daję głowy za rasę:)) dostaliśmy regulamin, opis poszczególnych kursów, kartę do wypełnienia danych- w tym wiek, płeć i rasę psa, opis "tornistra":P który mamy ze sobą nosić na każde zajęcia, opisane zasady współpracy i organizacyjne. Beata-trenerka od razu zaproponowała przejście na 'ty' co sprawiło, że wszyscy poczuliśmy się swobodniej. Po omówieniu wszystkiego co niezbędne ( i zbędne;P) nadszedł czas na pytania. Było ich trochę, głównie dotyczyły tego, czy dany problem będzie mógł zostać rozwiązany w czasie szkolenia. Z reguły odpowiedź była twierdząca- wiążemy z kursem duże nadzieje:) Psiaki zostały podzielone na dwie grupy. Dexter znalazł się wśród starszych psów, mimo, że ma tylko około 10-12 m-cy. Jednak myślę, że to dobrze dla niego, bo może w towarzystwie starszych koleżanek- tak, tak, Dex jest rodzynkiem w damskim towarzystwie- nabierze troszkę ogłady. W grupie oprócz mojego Dexa- mieszańca, jest jeszcze jedna rasowa suka- chyba labradorka, i urocza, powłócząca troszkę nóżką koleżanka ze schroniska- też uratowana z powodzi suczka- koło 3 lat. Jaki mam konkretnie problem z Dexem?:) OTÓŻ: KAŻDY! Dexter uwielbia wskakiwać na wszystko co się rusza,i nie rusza, jeść włosy, ściągać okulary. Gryzie wszystko i wyciąga coraz to nowe rzeczy. Nauczył się otwierać pudełka, wyciągać z nich buty ( uwielbia też kapcie, chociaż najchętniej wcinałby skórzane półbuty). Dexter lubi też mydło, rzodkiewki, pomidory, butelki, książki, płyty cd, szczotkę do ubikacji, kosze na śmieci....WSZYSTKO. a i kolbę dla chomika też zje:):) Dexter też szczeka na wszystko i na wszystkich. (mamy w domu kotkę i psiaka- też ze schroniska, ale wziętego już jakiś czas temu- Kajtka. Kajtek był jak kot- do czasu: spał, jadł, czasem poszedł na podwórko, ale jak musiał- teraz w Kajtku za pomocą Dexa obudził się psi demon i to Kajtek zaczyna szczekanie:P) jest kolorowo. aaa-i bym zapomniała! Dexter czyha na rzecz którą chce porwać, po czym, jak ma ją w pysku leci na podwórko i pogryzieniu danej rzeczy wsadza ją w najmniej oczekiwane miejsca.... teraz Dex słodko śpi - oczywiście na moim łóżku- nie dało mu się tego wyperswadować- ale poczekajcie tylko do godziny 5. minut 30. Wtedy dla Dexa zaczyna się nowy, piękny dzień..... to tyle na chwilę obecną. idę spać, bo nie wstanę na egzamin i będę bardzo zła. dla informacji i żeby być fair, informuję, że razem z Dexem chodzimy do Alteri. [url]http://www.alteri.pl/[/url] (no i oczywiście wychodzenie z Dexterem na spacer polega na tym, że idzie Dexter- później smycz Dexa, a na końcu; JA. 30 cm ponad chodnikiem, próbuję łapać się gałęzi, żeby mnie gdzieś w krzaki nie wywlekł. U-ro-czo.) [B][/B]
-
Hej:) w maju wzięłam utopowca do domu. Od razu było wiadomo, że zostanie z nami. Problemem okazało się psie ADHD Dextera. Zapadła decyzja o wzięciu udziału w szkoleniu. oczywiscie psim. i wpadłam na pomysł opisywania perypetii, zachowań itd poprzez cały okres szkolenia. Jak się psiak zachowywał na szkoleniu, jak ćwiczyliśmy w domu it. może znajdziecie tu jakieś wskazówki, podobne zachowania swoich psów- i sposób na radzenie sobie z nimi.... dziś opiszę pierwsze szkolenie- póki co zmykam do nauki na egzamin. pozdrawiamy: ja i Dex:)
-
Psy ze schroniska w Krakowie kto i gdzie
kangaroo replied to Rudzia-Bianca's topic in Już w nowym domu
o, to cieszy mnie bardzo wiadomość że szkoła dobra. wracając do tematu: pracuję w pralni takiej samoobslugowej i ostatnio przyszła laska i pyta się, czy może z psem wejść. oczywiście pozwoliłam no i poszłam zobaczyć co za psiak- TADAN- utopowiec:):) duży psiak, niemłody już, ale zostaje;):) tak więc na stare lata będzie miał kochający dom:) serce rośnie;)