Cześć Pietrucha204 !
Wzięłam we wtorek wieczorem przed powodzią ze schroniska na Gliwickiej psinę. To czarna suczka kundelek. Jest nieduża, ma ślady siwizny przy pyszczku i na brzuszku, widać, że miała pogryziony nosek. Jest łagodna i przyjazna, również dla dzieci. Wydaje mi się, że nie jest najmłodsza. Czy możesz mi pomóc i powiedzieć coś więcej na jej temat, a przede wszystkim jak się wabi i jakie były jej losy. To by nam bardzo pomogło, bo do schroniska raczej już nie wróci. Mamy z nią problem z jedzeniem. W zasadzie od wtorku nie ma apetytu, jak dotąd udało mi się podać jej pomyślnie kurczaka i gotowane podroby. Nic innego nie wzięła do mordki, mimo że próbowaliśmy wielu rzeczy. Wydaje się , że nie zna suchej karmy, ani puszek dla psów. Dużo spacerujemy, ma do dyspozycji ogródek, a mimo to tak marnie je. A może tęskni ?
Pozdrawiam
tu link do zdjęcia suni: http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/a06e382e74a498ba.html
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/4a548b22b256adb8.html
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/f0011fee3215deba.html