Jump to content
Dogomania

Fromshamrock

Members
  • Posts

    14
  • Joined

  • Last visited

Converted

  • Location
    Kraków

Fromshamrock's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Psiak będzie mieszkał w bloku na Kozłówku. Nowa Pani znalazła Miśka na dogo :) Pani Izo, dziękuję za uratowanie Misia przed powrotem do schronu! Jest Pani jego zbawieniem... Mam nadzieję, że będzie się dobrze chował i nawiąże się między Wami prawdziwa więź :) ... Będzie mi brakować tego kudłacza ...
  2. [B]Z radością informuję, że znalazł się dom dla Misia [/B]:) :multi: Niedawno dostałam telefon od Pani Izy, że podpisała już papiery adopcyjne i jutro rano przyjedzie po psiaka :) Serdecznie dziękuję wszystkim Forumowiczom za pomoc w szukaniu domu, wsparcie i dobre rady!!! Gdyby nie Wy już dawno straciłabym nadzieję... Pozdrawiam serdecznie!
  3. Mieszkam w dzielnicy Krowodrza, 5 min od Nowego Kleparza. Szczegóły mogę podać telefonicznie albo na maila :)
  4. Mały jest w rzeczywistości mały: ok 40 cm w kłębie, głowa sięga ciut nad kolano (moje kolano, nie jego) :) W książeczce zdrowia ma rocznik urodzenia '99 ale nie wydaje mi się, że ma aż tyle. Jest bardzo żywotny, dużo biega i generalnie "sama radość". Na kota babci jest obojętny, z innymi psami albo chce się bawić, albo też nie zwraca uwagi. Mogę go dowieźć, nie ma problemu. Reksio nie ma choroby lokomocyjnej, jest bardzo grzeczny w samochodzie. Za pierwszym razem tylko delikatnie popiskiwał bo się bał, ale teraz siedzi spokojnie. Lubi tez patrzeć prze okno.
  5. Dzięki! Czarno-białe tez dobre: ważne, że w ogóle! Ja już w mojej okolicy rozkleiłam 60 plakatów, dzisiaj łaziliśmy 2h i zaliczyłam nawet 2 szkoły podstawowe i 1 gimnazjum ale niestety bez większych efektów :( Pluszak to się dopiero zrobił po kąpaniu :) Kłaki mu sterczą na wszystkie strony :P Pozdawiam
  6. [B]Vivi[/B] - powiem tak: ja swoich rodziców przekonywałam ponad 2 lata a ich argument był zawsze taki sam jak w Twoim przypadku. W końcu męczyłam ich tak bardzo, że ulegli i w wieku 10 lat miałam w domu swojego pierwszego psa :) Oczywiście odpowiedzialność jest bardzo duża, bo ma się na głowie już nie tylko same przyjemności ale przede wszystkim obowiązki, z czego najważniejszym jest ranne wyprowadzanie. To wszystko jednak szybko wchodzi w nawyk (po śmierci pierwszego psiaka wytrzymałam tylko 3 miesiące i musiałam mieć następnego, bo bez zwierzaka było w domu po prostu smutno i łyso). Musisz przede wszystkim przemyśleć czy sama dasz radę i będziesz miała dla psiaka czas. Jeśli chodzi o Reksia /ja mówię do niego Misiek i też reaguje :) / to on nie potrzebuje cudów: bardzo lubi chodzić na spacery, biegać i tulić się do człowieka. Jak widzi, że jestem zajęta to idzie do swojego kojca i przygląda się co robię albo słodko śpi- czasami cichutko chrapie :) Cały czas mnie pilnuje. Można go dostosować do własnego trybu życia: wychodzę z nim zaraz przed położeniem się spać i od razu jak wstanę- śpi tyle ile ja. Gdybyś miała problem z rannym spacerem to z doświadczenia wiem, że da się psa nauczyć sikać na komendę ;) Poza tym, pies to przede wszystkim przyjaciel. Ale nie taki na chwile, tylko na całe jego psie życie - jak będziesz go karmić, wyprowadzać, bawić się z nim i dbać o niego to będziesz jego całym światem. Jeśli szczerze, spokojnie porozmawiasz z rodzicami, przedstawisz im cały "problem" to może wezmą pod uwagę to, że kierujesz się nie tylko własnymi zachciankami ale przede wszystkim dobrym sercem, bo chcesz pomóc zwierzakowi w potrzebie. Poza tym, możesz przecież dać mamie czy tacie mój numer telefonu i powiem im czego Reksio potrzebuje i jaki jest - może to ich przekona. Możecie też nas odwiedzić przed podjęciem jakiejkolwiek decyzji:) [B]bakteriakoli[/B] -tu jest link do ogłoszenia, powinien działać: [url]http://www.mediafire.com/?kktm2kmm3gm#2[/url] Dzięki za pomoc!!
  7. Na początku to była masakra, po prostu 100 nieszczęść. Wszędzie miał dredy, kłaki wyłaziły garściami, jak się otrzepywał to po całym pokoju rozrzucał dosłownie kępki sierści. Kąpałam go już 2 razy, wyczesywałam codziennie i teraz to już jest nie ten pies! Futro ma błyszczące, mięciutkie i miłe w dotyku. Panie opiekunki w schronisku nie mogły się nadziwić jaki on ładny :) Z tym obcinaniem to nie takie proste, bo on ma stosunkowo krótką sierść na łapach i boję się, że efekt może być odwrotny od zamierzonego :/ Teraz wygląda jak uroczy diabeł tasmański :] Jeśli ktoś zastanawiałby się nad adopcją kundelka to niech pamięta, że nie liczy się rodowód tylko wnętrze psa - a on za opiekunem poszedłby w ogień. Może komuś jeszcze spodoba się jego charakter...
  8. No niestety... Pani, która była wczoraj zrezygnowała. Znowu jesteśmy w kropce :/
  9. Jeśli chodzi o dzieci to nie miałam tego jak sprawdzić z prostej przyczyny: braku dostępnych dzieci :) Ale on w zasadzie wszystko pozwoli ze sobą zrobić, więc myślę, że nie będzie z tym problemu. Miałam dziś 2 telefony w jego sprawie: 1 pani umówiła się na spotkanie ale ani nie przyszła, ani nie zadzwoniła, że rezygnuje. Trochę niepoważne podejście, ale co poradzić. Mieliśmy jeszcze jedne odwiedziny: była inna Pani z 2 córkami i ich psiakiem. Reksio szalenie się podobał i chyba je wszystkie zauroczył. Psi gość także był zachwycony, na wszelkie sposoby próbował zaczepić mojego kudłacza i niestety cały czas się do niego "dobierał". Stanęło na tym, że Panie chcą wykastrować swojego psiaka i zobaczymy jak potem będzie się w stosunku do Reksia zachowywał. Nic nie jest niestety pewne, dlatego dalej szukam mu kochającego domku. Nie wyobrażam sobie momentu, w którym musiałabym odstawić go z powrotem do schroniska... :( Jakby co - pamiętajcie o nas! Pozdrawiam
  10. Jest raczej mały: w kłębie ma około 40 cm, mniej więcej sięga głową trochę za kolano. [IMG]http://www.krakow.viva.org.pl/wp-content/uploads/2010/05/6.JPG[/IMG]
  11. Psiak ma swój wątek na stronie Vivy, dzisiaj będzie miał na allegro. Wśród znajomych rozpowszechniłam też link na facebook'u i rozklejam ogłoszenia w okolicy. Dostałam wczoraj ze schroniska jego książeczkę zdrowia i ma wszystkie szczepienia aktualne jeszcze prawie rok. Weterynarz nie był w stanie powiedzieć nic o kastracji - w schronisku jej nie robili, więc albo ktoś zrobił to wcześniej, albo jest wnętrem- nie da się stwierdzić, bo na USG jąder nie widać. Dowiedziałam się też, że ma około 11 lat, z czego 5 spędził w schronisku. Może zostać u mnie góra do przyszłego weekendu, bo nie mogę dłużej brać urlopu (mój drugi pies jest w stosunku do niego agresywny i nie ma mowy o zostawieniu psiaka na stałe). [B]Reksio, bo takie dostał imię w schronisku, jest cudownym psem: nie sprawia absolutnie żadnych problemów, na każdym kroku okazuje mi swoją wdzięczność i radość. [/B]Byłby świetny nawet dla jakiejś starszej osoby bo ślicznie chodzi na smyczy, da sobie zrobić wszystko (wsadzić do wanny, wykąpać i wyczesać, wyciągać jedzenie z michy, piłeczkę z pyska i robi dosłownie wszystko co mu każę). Nie robi problemów podczas jazdy w samochodzie. Na spacerze lubi jak się mu rzuca patyczki i cały czas pilnuje, żeby się nie zgubić. Gdyby jakiś forumowicz znał osobę, która chciałaby przygarnąć kłębek miłości to proszę, dajcie znać... Nie chcę, żeby wrócił do schronu :( On naprawdę jest wiele wart! Dziękuję za wszelką pomoc
  12. czy naprawdę nikt nie chce tej przylepy...?! :(
  13. [CENTER][CENTER][IMG]http://img1.classistatic.com/cps/kj/100521/753r3/3767345_20.jpeg[/IMG] BARDZO UŁOŻONY, SPOKOJNY, POSŁUSZNY, ŚLICZNIE CHODZI NA SMYCZY, [/CENTER] [/CENTER] [CENTER][CENTER]NAUCZONY CZYSTOŚCI, NIE JEST AGRESYWNY, JE WSZYSTKO CO ZNAJDZIE W MISCE, [/CENTER] [/CENTER] [CENTER][CENTER]ŻYJE W ZGODZIE Z INNYMI PSAMI I KOTAMI, NIE SPRAWIA ŻADNYCH PROBLEMÓW, [/CENTER] [/CENTER] [CENTER][CENTER] [B][COLOR=red]PSI IDEAŁ[/COLOR][/B]![/CENTER] [/CENTER] [CENTER][CENTER]NIESAMOWICIE ODDANY, SZYBKO SIĘ PRZYWIĄZUJE A NOWEGO OPIEKUNA NIE ODSTĘPUJE NA KROK, BARDZO TOWARZYSKI, [/CENTER] [/CENTER] [CENTER][CENTER]PUSZCZONY ZE SMYCZY SAM PILNUJE PANA W OBAWIE, ŻE KTOŚ GO PORZUCI… [/CENTER] [/CENTER] [CENTER][CENTER]BĘDZIE [B][COLOR=red]WSPANIAŁYM PRZYJACIELEM[/COLOR][/B] I SWĄ PSIĄ BEZGRANICZNĄ MIŁOŚCIĄ ODWDZIĘCZY SIĘ ZA KAWAŁEK PODŁOGI, PEŁNĄ MICHĘ I ODROBINĘ CZUŁOŚCI ![/CENTER] [/CENTER] [CENTER][CENTER]NIE KAŻCIE MU WRACAĆ DO SCHRONISKA…! :placz:[/CENTER] [/CENTER] [CENTER][CENTER]Wszelkie dodatkowe informacje pod numerem telefonu [I]792-008-082 [/I]lum pod adresem mailowym: [I]przygarnijmnie@gmail.com[/I] Zainteresowanym prześlę więcej zdjęć i odpowiem na wszystkie pytania. [U][IMG]http://img1.classistatic.com/cps/kj/100521/754r6/1580d3m_20.jpeg[/IMG][/U] [/CENTER] [/CENTER]
×
×
  • Create New...