Fromshamrock
Members-
Posts
14 -
Joined
-
Last visited
Converted
-
Location
Kraków
Fromshamrock's Achievements
Newbie (1/14)
10
Reputation
-
Psiak będzie mieszkał w bloku na Kozłówku. Nowa Pani znalazła Miśka na dogo :) Pani Izo, dziękuję za uratowanie Misia przed powrotem do schronu! Jest Pani jego zbawieniem... Mam nadzieję, że będzie się dobrze chował i nawiąże się między Wami prawdziwa więź :) ... Będzie mi brakować tego kudłacza ...
-
[B]Z radością informuję, że znalazł się dom dla Misia [/B]:) :multi: Niedawno dostałam telefon od Pani Izy, że podpisała już papiery adopcyjne i jutro rano przyjedzie po psiaka :) Serdecznie dziękuję wszystkim Forumowiczom za pomoc w szukaniu domu, wsparcie i dobre rady!!! Gdyby nie Wy już dawno straciłabym nadzieję... Pozdrawiam serdecznie!
-
Mały jest w rzeczywistości mały: ok 40 cm w kłębie, głowa sięga ciut nad kolano (moje kolano, nie jego) :) W książeczce zdrowia ma rocznik urodzenia '99 ale nie wydaje mi się, że ma aż tyle. Jest bardzo żywotny, dużo biega i generalnie "sama radość". Na kota babci jest obojętny, z innymi psami albo chce się bawić, albo też nie zwraca uwagi. Mogę go dowieźć, nie ma problemu. Reksio nie ma choroby lokomocyjnej, jest bardzo grzeczny w samochodzie. Za pierwszym razem tylko delikatnie popiskiwał bo się bał, ale teraz siedzi spokojnie. Lubi tez patrzeć prze okno.
-
Dzięki! Czarno-białe tez dobre: ważne, że w ogóle! Ja już w mojej okolicy rozkleiłam 60 plakatów, dzisiaj łaziliśmy 2h i zaliczyłam nawet 2 szkoły podstawowe i 1 gimnazjum ale niestety bez większych efektów :( Pluszak to się dopiero zrobił po kąpaniu :) Kłaki mu sterczą na wszystkie strony :P Pozdawiam
-
[B]Vivi[/B] - powiem tak: ja swoich rodziców przekonywałam ponad 2 lata a ich argument był zawsze taki sam jak w Twoim przypadku. W końcu męczyłam ich tak bardzo, że ulegli i w wieku 10 lat miałam w domu swojego pierwszego psa :) Oczywiście odpowiedzialność jest bardzo duża, bo ma się na głowie już nie tylko same przyjemności ale przede wszystkim obowiązki, z czego najważniejszym jest ranne wyprowadzanie. To wszystko jednak szybko wchodzi w nawyk (po śmierci pierwszego psiaka wytrzymałam tylko 3 miesiące i musiałam mieć następnego, bo bez zwierzaka było w domu po prostu smutno i łyso). Musisz przede wszystkim przemyśleć czy sama dasz radę i będziesz miała dla psiaka czas. Jeśli chodzi o Reksia /ja mówię do niego Misiek i też reaguje :) / to on nie potrzebuje cudów: bardzo lubi chodzić na spacery, biegać i tulić się do człowieka. Jak widzi, że jestem zajęta to idzie do swojego kojca i przygląda się co robię albo słodko śpi- czasami cichutko chrapie :) Cały czas mnie pilnuje. Można go dostosować do własnego trybu życia: wychodzę z nim zaraz przed położeniem się spać i od razu jak wstanę- śpi tyle ile ja. Gdybyś miała problem z rannym spacerem to z doświadczenia wiem, że da się psa nauczyć sikać na komendę ;) Poza tym, pies to przede wszystkim przyjaciel. Ale nie taki na chwile, tylko na całe jego psie życie - jak będziesz go karmić, wyprowadzać, bawić się z nim i dbać o niego to będziesz jego całym światem. Jeśli szczerze, spokojnie porozmawiasz z rodzicami, przedstawisz im cały "problem" to może wezmą pod uwagę to, że kierujesz się nie tylko własnymi zachciankami ale przede wszystkim dobrym sercem, bo chcesz pomóc zwierzakowi w potrzebie. Poza tym, możesz przecież dać mamie czy tacie mój numer telefonu i powiem im czego Reksio potrzebuje i jaki jest - może to ich przekona. Możecie też nas odwiedzić przed podjęciem jakiejkolwiek decyzji:) [B]bakteriakoli[/B] -tu jest link do ogłoszenia, powinien działać: [url]http://www.mediafire.com/?kktm2kmm3gm#2[/url] Dzięki za pomoc!!
-
Na początku to była masakra, po prostu 100 nieszczęść. Wszędzie miał dredy, kłaki wyłaziły garściami, jak się otrzepywał to po całym pokoju rozrzucał dosłownie kępki sierści. Kąpałam go już 2 razy, wyczesywałam codziennie i teraz to już jest nie ten pies! Futro ma błyszczące, mięciutkie i miłe w dotyku. Panie opiekunki w schronisku nie mogły się nadziwić jaki on ładny :) Z tym obcinaniem to nie takie proste, bo on ma stosunkowo krótką sierść na łapach i boję się, że efekt może być odwrotny od zamierzonego :/ Teraz wygląda jak uroczy diabeł tasmański :] Jeśli ktoś zastanawiałby się nad adopcją kundelka to niech pamięta, że nie liczy się rodowód tylko wnętrze psa - a on za opiekunem poszedłby w ogień. Może komuś jeszcze spodoba się jego charakter...
-
Jeśli chodzi o dzieci to nie miałam tego jak sprawdzić z prostej przyczyny: braku dostępnych dzieci :) Ale on w zasadzie wszystko pozwoli ze sobą zrobić, więc myślę, że nie będzie z tym problemu. Miałam dziś 2 telefony w jego sprawie: 1 pani umówiła się na spotkanie ale ani nie przyszła, ani nie zadzwoniła, że rezygnuje. Trochę niepoważne podejście, ale co poradzić. Mieliśmy jeszcze jedne odwiedziny: była inna Pani z 2 córkami i ich psiakiem. Reksio szalenie się podobał i chyba je wszystkie zauroczył. Psi gość także był zachwycony, na wszelkie sposoby próbował zaczepić mojego kudłacza i niestety cały czas się do niego "dobierał". Stanęło na tym, że Panie chcą wykastrować swojego psiaka i zobaczymy jak potem będzie się w stosunku do Reksia zachowywał. Nic nie jest niestety pewne, dlatego dalej szukam mu kochającego domku. Nie wyobrażam sobie momentu, w którym musiałabym odstawić go z powrotem do schroniska... :( Jakby co - pamiętajcie o nas! Pozdrawiam
-
Psiak ma swój wątek na stronie Vivy, dzisiaj będzie miał na allegro. Wśród znajomych rozpowszechniłam też link na facebook'u i rozklejam ogłoszenia w okolicy. Dostałam wczoraj ze schroniska jego książeczkę zdrowia i ma wszystkie szczepienia aktualne jeszcze prawie rok. Weterynarz nie był w stanie powiedzieć nic o kastracji - w schronisku jej nie robili, więc albo ktoś zrobił to wcześniej, albo jest wnętrem- nie da się stwierdzić, bo na USG jąder nie widać. Dowiedziałam się też, że ma około 11 lat, z czego 5 spędził w schronisku. Może zostać u mnie góra do przyszłego weekendu, bo nie mogę dłużej brać urlopu (mój drugi pies jest w stosunku do niego agresywny i nie ma mowy o zostawieniu psiaka na stałe). [B]Reksio, bo takie dostał imię w schronisku, jest cudownym psem: nie sprawia absolutnie żadnych problemów, na każdym kroku okazuje mi swoją wdzięczność i radość. [/B]Byłby świetny nawet dla jakiejś starszej osoby bo ślicznie chodzi na smyczy, da sobie zrobić wszystko (wsadzić do wanny, wykąpać i wyczesać, wyciągać jedzenie z michy, piłeczkę z pyska i robi dosłownie wszystko co mu każę). Nie robi problemów podczas jazdy w samochodzie. Na spacerze lubi jak się mu rzuca patyczki i cały czas pilnuje, żeby się nie zgubić. Gdyby jakiś forumowicz znał osobę, która chciałaby przygarnąć kłębek miłości to proszę, dajcie znać... Nie chcę, żeby wrócił do schronu :( On naprawdę jest wiele wart! Dziękuję za wszelką pomoc
-
[CENTER][CENTER][IMG]http://img1.classistatic.com/cps/kj/100521/753r3/3767345_20.jpeg[/IMG] BARDZO UŁOŻONY, SPOKOJNY, POSŁUSZNY, ŚLICZNIE CHODZI NA SMYCZY, [/CENTER] [/CENTER] [CENTER][CENTER]NAUCZONY CZYSTOŚCI, NIE JEST AGRESYWNY, JE WSZYSTKO CO ZNAJDZIE W MISCE, [/CENTER] [/CENTER] [CENTER][CENTER]ŻYJE W ZGODZIE Z INNYMI PSAMI I KOTAMI, NIE SPRAWIA ŻADNYCH PROBLEMÓW, [/CENTER] [/CENTER] [CENTER][CENTER] [B][COLOR=red]PSI IDEAŁ[/COLOR][/B]![/CENTER] [/CENTER] [CENTER][CENTER]NIESAMOWICIE ODDANY, SZYBKO SIĘ PRZYWIĄZUJE A NOWEGO OPIEKUNA NIE ODSTĘPUJE NA KROK, BARDZO TOWARZYSKI, [/CENTER] [/CENTER] [CENTER][CENTER]PUSZCZONY ZE SMYCZY SAM PILNUJE PANA W OBAWIE, ŻE KTOŚ GO PORZUCI… [/CENTER] [/CENTER] [CENTER][CENTER]BĘDZIE [B][COLOR=red]WSPANIAŁYM PRZYJACIELEM[/COLOR][/B] I SWĄ PSIĄ BEZGRANICZNĄ MIŁOŚCIĄ ODWDZIĘCZY SIĘ ZA KAWAŁEK PODŁOGI, PEŁNĄ MICHĘ I ODROBINĘ CZUŁOŚCI ![/CENTER] [/CENTER] [CENTER][CENTER]NIE KAŻCIE MU WRACAĆ DO SCHRONISKA…! :placz:[/CENTER] [/CENTER] [CENTER][CENTER]Wszelkie dodatkowe informacje pod numerem telefonu [I]792-008-082 [/I]lum pod adresem mailowym: [I]przygarnijmnie@gmail.com[/I] Zainteresowanym prześlę więcej zdjęć i odpowiem na wszystkie pytania. [U][IMG]http://img1.classistatic.com/cps/kj/100521/754r6/1580d3m_20.jpeg[/IMG][/U] [/CENTER] [/CENTER]