pierwszym razem pies był oddany z powodu wycia gdy zostawał w domu bo sosiedzi postawili sprawe jasno albo coś z tym zrobimy albo bendą sie sypały mandaty bo mieli już tego dosyć a nie było możliwe by pies przynajmniej raz dziennie nie został sam w domu na 1 godzine , druga kwesti umiem rozgraniczyć złapanie za renke a ugryzienie i wiem ze jak pies złapie tyko za renke to nie leci krew a jak ugryzie to leci , kolejna sprawa kastracji piej nie ma drugiego jajka tamto co nie zeszło zostało usunięte i tamto drugie kture ma na wieszku też miało być usunięte ale wyszły jakieś komplikacje na dzień dzisiejszy już nie pamientam co było nie tak ale jak ktoś chce i znajdzie leprzego weta który sie tego podejmie to pies moze zostać wykastrowany nie ma problemu