Jump to content
Dogomania

elmirka

Members
  • Posts

    32
  • Joined

  • Last visited

Converted

  • Location
    Kraków

elmirka's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. [IMG]http://petsitter-krakow.pl/mikrus1.png[/IMG] [IMG]http://petsitter-krakow.pl/mikrus2.png[/IMG] Mikrus na spacerku...
  2. [quote name='Camara']Rady... tak naprawdę takie zachowanie jest dowodem na silny, dominujący charakter Bacy ale także na jego zrównoważenie i przewidywalność reakcji. Oczywiście [SIZE=2]o ile na tym się kończy (co widzimy na filmie) i Baca pozwala po jakimś czasie podnieść się małemu i nie atakuje go w tym czasie[/SIZE]. W zasadzie nie powinno się ingerować w taki układ, bo stado ma swoje prawa. Natomiast rozumiem sytuację - mały to domownik i ciężko się patrzy na taką "poniewierkę" - choć psy nieco inaczej rozumują ;) W tej sytuacji można zastosować taktykę ignorowania dominanta. Nie głaskać, nie dopieszczać - kompletnie ignorować. Ograniczyć kontakt z Bacą do podania jedzenia i ew. czasu, który będzie przeznaczony na naukę posłuszeństwa. To nie musi być nic skomplikowanego - wystarczy 2x15 min. na nauke siadania, waruj i odwołania - czegokolwiek, byle Baca sie dowiedział, że "coś się od niego wymaga" i że wykonanie tego "czegoś" jest opłacalne. Jak będzie w 100% wykonywać polecenia można go wtedy odwoływać od małego psa i nagradzać za zaprzestanie "dominowania". Tu uwaga - odwołać, kazać wykonać np. siad - żeby Baca nie uznał, że został nagrodzony za "dręczenie" kolegi!!! To proces trochę długotrwały, ale jest nadzieja na ułożenie się stostunków między psami w miarę poprawnie. Druga rada - rozdzielić, z tym, że trzeba pamiętać, że to raczej nieodwołalne - Baca uzna, że wygonił konkurenta. Może ktoś ma lepsze rady - ja nie jestem szkoleniowcem, tylko praktykiem :cool1:[/QUOTE] Wg. mnie ignorowanie Bacy nie jest najlepszym pomysłem, dlatego że: 1) Baca będzie znudzony 2) Baca będzie sfrustrowany, tak w 1 jak i w 2 przypadku sytuacja może się pogorszyć (1- dręczenie Barego jest formą rozrywki, 2- na Barym może Baca rozładowywać frustrację). Radziłabym raczej coś przeciwnego - zapewnianie Bacy jak największej ilości rozrywek i również, co bardzo ważne, jak najwięcej nauki (odwołanie!, wysyłanie na miejsce!, "zostaw"! i inne, im więcej tym lepiej). Swoją drogą jak już ktoś wcześniej napisał, z Barym również osobno pracować nad zwiększeniem jego pewności siebie. Oddzielenie psów, w ten sposób, że ciągle się widzą przez płot, wg. mnie też może zwiększać frustrację Bacy, ale to już sami musicie zaobserwować jego zachowanie w tej sytuacji.
  3. W tym roku obie panie doktor sterylizowały moją staruszkę (12-letnia ON-ka) i wszystko odbyło się bez najdrobniejszych problemów, nie oddałabym jej w żadne inne ręce, nikt chyba w Krakowie nie ma większego doświadczenia jeśli chodzi o sterylizacje niż one, więc nie miałam wątpliwości do kogo się udać :)
  4. Ja gorąco polecam, mam wyłącznie dobre doświadczenia związane z tym gabinetem i paniami doktorkami :)
  5. "OK tak może być ale po napełnieniu misek pierwszy michę dostaje Bary, Baca drugi i nie zmuszajcie ich do jedzenia obok siebie. Wystarczy że będzie to jedno pomieszczenie. Nikt nie lubi jeść pod presją że ktoś nad nim stoi :cool3:" Rada dot. karmienia była ode mnie, ale miałam na myśli karmienie z ręki, nie stawianie dwóch misek obok siebie :) wtedy jeśli książe Baca zachowa się nieeodpowiednio po prostu kończycie wyżerkę i możecie się oddalić, tak jak weszka pisała. Obydwa psiaki i miski i posłania powinny mieć w spokojnych odległych od siebie miejscach. Co do dominacji, nie wypowiadam się szerzej... ale na tym bym się na pewno nie koncentrowała Waszym atutem w tej sytuacji jest to, że dla Bacy wasze towarzystwo i uwaga są bardzo atrakcyjne i tym powinniście manipulować jako nagrodą i jej brakiem w zależności od jego zachowania. Pozdrawiam :)
  6. [quote name='Ulaa']A co jest na Babińskiego? ;)[/QUOTE] Taki jakby DT dla niezrozumianych przez otoczenie ludzi, ładny bo i park jest, ale psów chyba nie przyjmują :/ więc niestety dla mnie odpada ;)
  7. No ale, jeśli znajdzie się jakiś NAPRAWDĘ WYJĄTKOWY chętny na adopcję Dyzia, no to ... z bólem serca ale jeszcze byłabym chyba w stanie go oddać. Wiem jednak, że to nie pies dla każdego i że miałam niesamowite szczęście że trafiłam właśnie na Niego!
  8. Psice chyba pogodziły się już z faktem, że mają nowego wspóllokatora, rodzina sugeruje nam przeprowadzkę na ul. Babińskiego... Ale będzie dobrze :D
  9. Dyzio czuje się już jak u siebie, jego stosunek do kotów troszkę się zmienił, interesują go znacznie bardziej niż na początku... Ogólnie sprawuje się świetnie, ale wymaga jeszcze sporo pracy. On już chyba nie chce szukać nowego domu.... :/
  10. Zacznij od rozwieszenia ogłoszeń ze zdjęciem w okolicy (na przystankach, przy sklepach itp.), obietnica choćby niewielkiej nagrody dla znalazcy może pomóc, zgłoś też zaginięcie kota w schronisku dla zwierząt.
  11. Ja mam złe doświadczenia z RC, moje dwie sunie wprawdzie były początkowo zachwycone tą karmą (RC Medium Adult) ale po kilku tygodniach obydwie drapały się, sypały sierścią a jedna z nich cierpiała przez ciągłe biegunki, u nas najlepiej sprawdza się Orijen (Senior) i Acana (Grasslands), te karmy jedzą chętnie, mają ładną sierść i robią ładne kupki. Dużo eksperymentowałyśmy z różnymi karmami poszukując tej dla nas najlepszej i pozostaniemy już przy karmach Acany.
  12. Do czasu ewakuacji była w schronisku, teraz chyba jej nie ma. Najprawdopodobniej zwiała z jakiegoś DT ;( To była mistrzyni ucieczek...
  13. Nie ma aż takiego pośpiechu, ale pamiętamy o twojej obietnicy :P
  14. [quote name='fizia']Ktoś pyta o Dyzia?[/QUOTE] Na razie cisza... Dzwonił jedynie pan z "Mojego Psa", ma być tam wzmianka o Dyzieńku.
×
×
  • Create New...