Pejsek od wczoraj jest w nowym domu, teraz oczekuję wieści od znajomej jak się aklimatyzuje,, naturalnie podzielę się z Szacownym Gronem tymi informacjami. Jeśli wszystko będzie OK, to w przyszłym tygodniu pojedziemy do schroniska podpisać umowę adopcyjną. Nie chcę zapeszyć, ale mimo to wszystkim którym nie był obojętny los psiaka bardzo serdecznie dziękuję za pomoc i okazane zainteresowanie.
Tak na koniec, to moje koty a konkretnie jedna kocica ale nie wiem która, również podziękowała mi za dwa tygodnie spędzone w towarzystwie psa, sikając dziś na łózko syna. Eh te zwierzaki... :)
Właśnie dostałem sms z informacją że Gucio próbuje zaprzyjaźnić się ze świnką morską ale ta jest niechętna. Podobno tęskini za nami i sprawę swojego pobytu w nowym domu traktuje tymczasowo. Mam nadzieję że przez swoją tęsknotę nie zacznie sprawiać problemów nowemu opiekunowi, oby czas wszystko zaleczył w psim serduchu. Aha, do obserwacji świata ma balkon, jest to o tyle ważne bo u mnie musiał wyskakiwać w tym celu na stół w kuchni :))