Witam. Trafiłam na forum przez przypadek ale od pierwszego momentu odrazu stwierdziłam, że jest ono dla ludzi, którzy kochają psy. Mam 23 lata i studiuję w Opolu. Niedawno zmarł nam pies, który był w naszej rodzinie przez 15 lat...był to najmądrzejszy piesek jakiego znałam, mieszaniec rodowodowego sznaucera i spanielki. Rocky miał wygląd i usposobienie swojego ojca, był bardzo posłuszny, uwielbiał się bawić i chodzić do lasu, potrafił wyczuć, że ktoś z naszej rodziny wybiera się na spacer do lasu juz przy ubieraniu butów!! to było niesamowite. Obcego kota gonił, a z naszą Hanką nawet spał przytulony w budzie i nie dał jej skrzywdzić żadnemu innemu psu, który odwiedzał nasze podwórko....Mogłabym tak o nim pisać i pisać ale przejdę do sedna. Moi rodzice mają w czerwcu 30 rocznice ślubu i wspólnie z bratem stwierdziliśmy jednogłośnie, że najlepszym prezentem dla nich (i dla nas rownież;) ) będzie pies, sznaucer, taki jak Rocky. Próbowałam szukać psa na stronach internetowych, allegro i w prasie. Jednak większość piesków na które nas stać pochodzą najprawdopodobniej z masowych hodowli, od ludzi dla których liczy się tylko zarobek a nie zdrowie i szczęście piesków. To jest jakaś masakra! Ludzie się nawet z tym nie kryją, wystawiają na allegro szczeniaki za 300zł, a gdy klikam "pokaż inne przedmioty sprzedającego" to wyskakuje mi cała lista innych ogłoszen tego człowieka po kilka ras!!! Nie chce wspierac działalnosci takich ludzi. Więc szukam pieska po schroniskach i innych ogłoszeniach. Może teraz napiszę o warunkach jakie możemy zaoferowac pieskowi i jakiego pieska szukamy. Mieszkamy na wsi, troszkę z dala od innych domostw, blisko lasu i dużej przestrzeni, po której ewentualnie mógłby się poruszac piesek. Nigdy ale to nigdy nie uwiązaliśmy żadnego psa, bo wszyscy z rodziną zgodnie twierdzimy, że łańcuch to niewola a nie sposób na wychowanie pieeska. Obok nas mieszka sąsiad, który ma uwiązane 4 psy i zawsze miał do nas pretensje, że nasz Rocky boegał wolno i bali się go, chociaż nie mieli ku temu żadnych podstaw bo Rocky owszem szczekał i wyglądał groźnie, ale nigdy by nikogo nie skrzywdził. Takiego też psa potrzebujemy - nieagresywnego. Najlepiej tez zeby dobrze dogadywał się z naszą kociczką, która teraz ma małe kotki. Rodzice też chcą, żeby nasz następny pies był samcem i najlepiej szczeniakieb, żeby można by go było ułożyc i wychować do życia w naszych warunkach - żeby nie uciekał, bo mieszkamy na otwartej przestrzeni i żeby trzymał się domu. W lecie Rocky zawsze nocował w budzie przy domu, dobrze osłoniętej i ocieplonej, natomiast w zimie nocował w korytarzu. Nidy przy tym nie nabrudził i zawsze "wołał" jak chciał wyjść na siku:) Jeżeli ktoś z was mogłby mi pomoc w szukaniu pieska to będę bardzo wdzieczna, proszę o rady. Jeśli chodzi o ogłoszenie tego pana od 3 pieskow do adopcji to wg mnie są one piękne i najchętniej każdego bym wzięła odrazu, tylko że nie wiem czy były by u mnie szczęśliwe, czy potrafiły by odnaleźć się w nowym domu na wsi, i czy zgodziłyby się z moim kotem i czy poprostu nie uciekły by mi...