Ja tez na początku myślałam ze to grzybica. Ale to nie ja jestem weterynarzem, wiec skoro tak stwierdziła, przyjęłam to za prawdę. Obecnie pis śpi na legowisku i ma swój kocyk. Przestaje pomału przeraźliwie śmierdzieć. Jedzenie dostaje często ale w małych ilościach, bo zapewne długo nie jadł. Mam wrażenie że od początku życia był mocno niedożywiony, bo ma pokrzywione przednie łapki. Wczoraj dowiozłam sąsiadom karmę. Mam nadzieję, ze jeszcze pozwolą go u siebie przetrzymać.
Uruchomiłam do działania pania z UM Skierniewice i lokalny darmowy tygodnik regionalny. Prośba o pomoc dla psa ma sie ukazać z tym tygodniu na łamach gazety.
To fajny radosny szczeniak. Próbuje lekko dominować psa sąsiadw (dorosłego owczarka niemieckiego) ale nie za pomocą zębów. Lubi dzieci. Stosunek do kotów, nieznany. Pozwala zabrać sobie miskę. Przy karmieniu trochę niecierpliwy i próbuje zabierać jedzienie z ręki ale zrzucam to na karby chronicznego niedożywienia.