Nie miałam parcia na hodowlę, bo laik jestem. Wzięłam niunię i stwierdziłam, że jak będzie zdobywać sukcesy na wystawach to będzie hodowlana. Zdobywała sukcesy, ale w między czasie wyszło to oczko i dlatego się wycofałyśmy- nie do końca jest znana etiologia tego schorzenia, ponieważ nie ma żadnych badań od czego ta suchość itd. Jeździłyśmy do dr. Kiełbowicza (okulista we Wro) i powiedział, że może być to genetyczne więc lepiej jej nie rozmnażać. I tak zapadła decyzja, bo nie wyobrażam sobie powoływać chore szczenięta na świat. Sorry za offa...