Basiaa
Members-
Posts
14 -
Joined
-
Last visited
Basiaa's Achievements
Newbie (1/14)
10
Reputation
-
Ech, fajnie jest porozmawiać z kimś dla kogo psi los coś znaczy a pies to nie oznacza utrapienie i kłopot - czyli z Wami :) Każdy piesek jaki był u mnie w domu to taki który się przybłąkał. One są oddane, wierne mają w sobie dużo miłości. Dlatego ciężko mi jest oddać je, ale muszę :( Decyzje podjęłam wspólnie z rodziną. Chce znaleźć domek dla Nuki. Ona mogłaby zamieszkać nawet w bloku, strasznie pcha się do domu, ja niestety nie mogę trzymać pieska w domu. Ma krótką sierść więc w zimie na dworze będzie marzła. Co do Barego to siostra się zastanawia, jednak to jest na tym samym podwórku :) Dziękuję za wszystko Wam i mam nadzieję, że wspólnymi siłami domek dla Nuki się znajdzie. Ciesze się, że trafiłam na to forum :)
-
Już wyjaśniam. Mam psa, który się nazywa Mały (jest wielkości wilczura), ma 10 lat. Mały jest zamkniety w kojcu bo gania za rowerami i samochodami. Nuka się do nas przybłąkała na początku maja, a Bary jest pieskiem znalezionym około połowy maja. Musze znaleźć domek dla jednego z tych piesków. Na razie obserwuje je, bo muszę podjąć jakąś decyzje a to jest łatwe :(
-
Nuka się odnalazła. Zadzwoniła dziewczynka z informacją, że do jej babci się przybłąkała. No i mam dylemat, bo muszę któregoś oddać a nie wiem którego. Nie mam warunków na trzymanie trzech psiaków. Chyba większą szanse na adopcje miałaby Nuka, bo jest młodsza i mniejsza od Barego ale tyle czasu jej szukałam :( Natomiast Bary nie dogaduje się z moim psem, który jest u nas 10 lat. I nie wiem co mam teraz zrobić :(
-
Zaszła mała pomyłka. Gracja to nie suczka której ja szukam. Suczka która mi zaginęła w Radzyniu Podl. to NUKA a wygląda tak: [IMG]http://www.dogomania.pl/attachment.php?attachmentid=4350[/IMG] a oto link, który już troszkę zapomniany jest: [url]http://www.dogomania.pl/threads/185741-Zagin%C4%99%C5%82a-suczka-Radzy%C5%84-Podlaski[/url] Gracja to nie jest mój piesek. Podczas poszukiwań NUKI znalazłam BAREGO.
-
Więc uzupełniam co wiem na dzień dzisiejszy. 1. Wiek? - nie wiemy 2. Kastrowany, odrobaczony, szczepiony? - pewno wsio do zrobienia 3. Stan zdrowia? - do sprawdzenia 4. Przeszłość - Leżał przy drodze wyczerpany, wychudzony, nie miał sił ustać dłużej na nogach. Tak znaleziony (pod lasem przy starym, nieczynnym wysypisku koło Radzynia Podlaskiego; dalej przy drodze stała miseczka z wodą i jakieś parówki). trafił do DT, szuka DS. 5. Stosunek do innych zwierzaków (psy, sunie, koty)? - jeszcze pewno trudno orzec. Póki co ostrożne info - kota nie atakuje. Na mojego psa nie szczeka, ale mu odwarknął, bo tamten bez przerwy albo szczeka albo warczy na niego. on spokojnie chodzi z daleka i nie zaczepia. 6. Charakter? - Wybredny w jedzeniu. Nie zdradza bojaźliwości ale boi się zostawać sam. Merda już ogonem, zaczepia do zabawy, do głaskania również i gania za piłką. Na obcych na razie nie szczeka, tylko wielkością odstrasza. 7. Jak chodzi na smyczy? Jak znosi jazdę autem? - Na smyczy chyba nie chodził, na razie ostrożnie założyłam mu obroże, ale nie lubi być ciągnięty. 8. Czy coś potrafi (komendy, stopień pojętności)? - Nie jest tresowany ale posłuszny. 9. Inne istotności, które uznasz za ważne. - 10. Do jakiego domu może trafić?/ Do jakiego nie powinien absolutnie? - Powinien trafić do domu, gdzie cały czas ktoś jest. Byliśmy w domu a on położył się przy siatce ogrodzeniowej bo w ogródku była sąsiadka. 11. Dane kontaktowe do tekstu. - telefon do mnie 727-515-434, e-mail: [email]basiaivi@gmail.com[/email] [B]Potrzeby:[/B] - DS - kasa na weta - więcej fotek - ustalenie danych kontaktowych do ogłoszeń - ogłoszenia - baner Będę uzupełniać :)
-
Na razie może u mnie zostać. Tylko nie wiem jak długo wytrzyma kolejna furtka od kojca, w którym jest mój obecny pies :( Jest mniejszy od tego, ale to przecież jego teren a tu obcy pies chodzi ;) A sąsiadów psy też wariują na jego widok. Z weterynarzem muszę poczekać, szukam pracy i troszkę kiepsko z gotówką :( (tak wprost)
-
Pieska jeszcze nie widział wet, bo jest u mnie od wczoraj. W jedzeniu to jest wybredny, ale je z ręki również. Nie zauważyłam żeby się czegoś bał poza tym że nie lubi być sam. Merda już ogonem, zaczepia do zabawy, do głaskania również i gania za piłką :) Na obcych na razie nie szczeka, tylko wielkością odstrasza ;) Mojego kota też nie atakuje :) Znaleziony został pod lasem przy starym nieczynnym wysypisku koło Radzynia Podlaskiego. Dalej przy drodze stała miseczka z wodą i jakieś parówki.
-
Witam wszystkich. Od dwóch tygodniu szukam mojej suczki i tak jeżdżąc po okolicy i szukając natrafiłam na psiaka. Leżał przy drodze wyczerpany, wychudzony, nie miał sił ustać dłużej na nogach. Dałam mu wode do picia, wypił, jeść nie chciał. Nie miałabym serca zostawić go tam ale iść za mną nie chciał. W końcu wstał podszedł do mojej córki i poszedł z nią do domu. To było niesamowite. Później pies położył się w miejscu blisko bawiących się dzieciaków. Bał się zostać znowu sam. Niestety mój pies nie toleruje go, jedynie zaakceptował suczkę która niestety nam zaginęła. Boję się sytuacji jak się dopadną, oba są duże. Mam tylko jeden kojec, w którym przebywa mój pies, (ogrodzenie działki jest w trakcie budowy). Pomóżcie znaleźć dom dla tego psiaczka. Nie udaje mi się dodać zdjęcie :(