Witamy fanki Filusia :)
Nie mogę uwierzyć, że ten mały chochlik jest już ze mną 2 lata. Dwa lata prawdziwej i szczerej psiej miłości. Wiele za nami ale jeszcze więcej przed nami...
Bilans jakkolwiek by na niego nie spojrzeć jest dodatni pomimo:
- zjedzonych 50 par butów, szalików, rękawiczek, pasków, firanek, kwiatków, maskotek, poduszek, skarpetek, rajstop, rękawa od koszuli, 2 posłanek, dowodu rejestracyjnego, kalendarza, babcinych marchewek, kwiatków, ślimaków, torebki, śmieci z kosza, dywaników w łazience, teściowych rękawic bokserskich, nogi od stolika i miśkowych kłaków
- potarganej pościeli, wykopanej ziemi z doniczki, zrzuconych bombek z choinki, skakaniu po stoliku, po Michalinie, po mnie, po gościach, sąsiadach i całkiem obcych ludziach
- gonitwy po całym domu o 1 w nocy, kup na dywanie, dyndania na gałęziach, zniesienia tony kamyczków do domu, jazdy na sygnale do weta po zjedzeniu matczynych papuci
pomimo tego wszystkiego wychodzę na plus bo on kocha mnie i ja kocham jego. Na zabój, pomimo wszystko i za wszystko. Za oczy wpatrzone we mnie bo to ja jestem jego całym światem.To na mnie czekał. Bo ze wszystkich wybrał mnie. Właśnie mnie...