Siema, jestesmy po MRI i zaczelismy wczoraj fizyko i hydroterapie, wrzucam dla potomnych....
Najprawdopodobniejsza przyczyna byl "fibrocartilaginous embolus" inaczej FCE, po polsku nazywa sie to zator miedzychrzastkowy.
ten artykol opisuje to co slyszelismy od lekarzy:
[url]http://www.marvistavet.com/html/body_fibrocartilaginous_embolism.html[/url]
Dla mnie jako kompletnego laika - jest to zablokowanie naczyn krwionosnych powodujace czesciowe obumarcie komorek w rdzeniu.
Spotyka to zwykle psy duzych ras, miedzy 3 - 6 rokiem zycia, najczesciej w okresie wiosenno/letnim (??)
w/g tego artykulu statystycznie 74% psow odzyskuje jakas czesc wladzy w nodze, zwykle jakas poprawe widac w ciagu 3 tyg od wystapienia urazu.
Ale powrot do w miare normalnego funkcjonowania to zwykle to dluuuugi process. Aha, jesli pies sie zalatwia sam to juz jestescie wygrani, to uslyszelismy od naszych vetow.
Przyczyna wystepowania nieznana, nie ma jak temu zapobiegac.
Tu kolejny dobry art
[url]http://www.petplace.com/dogs/fibrocartilaginous-embolic-myelopathy-fce/page1.aspx[/url]
ale jak wpiszecie FCE dog w google to wypluje sporo.
Hope this helps.