-
Posts
3429 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by jofracy
-
[quote name='skallska']jofracy-zadam bardzo istotne pytanie-czy laczki były też różowe? Bo jak nie to luz, co tam dresy w serduszka różowe hi hi hi. Gdyby faktycznie laczki byly też różowe to by była sensacja ;D Fajnie że balkonowa przygoda skończyła się dobrze. Super że mały nie ma lęków.[/QUOTE] Czerwone... na spacerku spotkałyśmy panią, która bardzo się przejęła losem Talesika i obiecała opowiadać o nim wszystkim znajomym :) Tą agitację zaczęła od razu :) Zakręcona babka :) Z dobrych wieści - kłopoty żołądkowe już w zasadzie opanowane :)
-
sos jamnikom : [url]http://jamniki.eadopcje.org/psiak/411[/url] [url]http://tablica.pl/oferta/tales-czarny-podpalany-jamnik-szuka-domu-juz-na-zawsze-IDlIqh.html[/url] [url]http://ale.gratka.pl/ogloszenie/17261523_tales_czarny_podpalany_jamnik_szuka.html[/url] [url]http://www.morusek.pl/ogloszenie/74548/Tales---czarny-podpalany-jamnik-szuka-domu-juz-na-zawsze/[/url]
-
dzisiaj był dobry dzień na ćwiczenie zostawania w domu samych jamników. Musiałam pojechać na zakupy, a potem ugotować obiad i zawieźć go na budowę. Najpierw poszłam z ogonami na spacer, z którego wróciły padnięte i poszły spać, a ja przebrałam się i chciałam wyjść, na co Tales zareagował piszczeniem i drapaniem drzwi, więc odczekałam pod drzwiami na moment, kiedy będzie cichutko i wtedy weszłam do domu. Usiadłam przy stole, napiłam się wody, dałam paskudom po kosteczce z golonka i wyszłam jeszcze raz. Tym razem nikt się nie buntował, więc pojechałam po zakupy (zrobiłam je ekspresowo) i za 40 minut byłam z powrotem. Posłuchałam pod oknem - cisza, pod balkonem - cisza, weszłam na klatkę - cisza, więc weszłam do domu i nie witając się znów usiadłam przy stole. Potem ugotowałam i zapakowałam obiad i znów musiałam wyjść. Kupiłam jamniorkom po suszonym uchu świńskim, które im dałam i znów wyszłam. Tym razem bez problemu. Za jakąś godzinę wróciłam i znów wszystko zgodnie ze schematem. Czyli sukces :) Mam nadzieję, że w poniedziałek, kiedy zostaną na 8h same nie będzie kłopotu... Paskudnie się przeziębiłam, więc przebrałam się w dresy (w różowe serduszka, co będzie istotne za chwilę) i postanowiłam wywietrzyć pokój otwierając balkon, a w tym czasie zrobić sobie herbatę rozgrzewającą. Tales wyszedł na balkon i za chwilę usłyszałam jakby tarcie o barierki. Coś mnie tchnęło i wybiegłam na balkon wołając go, a on stał na trawce przed balkonem i kulił się... Jak ja wyrwałam w tym dresie w serduszka i laczkach.... musiałam obiec cały blok dookoła (mieszkam w środkowej klatce) i chyba zrobiłam swoją życiówkę na 150 metrów stylem rozpaczliwym! i wołam: Tales! Tales! a ta sierotka siedziała przerażona pod balkonem i czekała na mnie. Mało zawału nie dostałam! u mnie psy chodzą w domu bez obroży, czyli bez adresówki! Wolę nie myśleć, co się mogło stać! to pierwszy pies, który u mnie się zainteresował alternatywną metodą wychodzenia na spacer. Póki co banicja balkonowa! Trzeba jakąś siatkę zainstalować... Dobrze, że na spacerze ćwiczyliśmy przychodzenie i reagowanie na imię... Masakra...
-
Pudliczka Zuzia - teraz Figa już w nowym domu!!!
jofracy replied to DG32's topic in Już w nowym domu
słodziaczek :) -
Bokser Fafluk! PILNIE DS i DT! [Stargard Szczeciński, Szczecin]
jofracy replied to omry's topic in Już w nowym domu
[quote name='Magdagdynia']Boze co to za schron ze tak usypiaja.... Ja widze, ze gdynskei [B]Cipkowo[/B] to jakis schroniskowy raj ;/[/QUOTE] urocze przejęzyczenie :evil_lol: -
Lucjan - dog niemiecki podróżujący koleją ma swój Wspaniały Dom !
jofracy replied to joanka40's topic in Już w nowym domu
to jest dobry pomysł :) szukał ktoś ogłoszeń, że zaginął dog niemiecki? może ktoś go szuka... -
Bokser Fafluk! PILNIE DS i DT! [Stargard Szczeciński, Szczecin]
jofracy replied to omry's topic in Już w nowym domu
[quote name='omry']Nie sądzę :( Nienawidzę tego schronu..[/QUOTE] ja już też... -
Bokser Fafluk! PILNIE DS i DT! [Stargard Szczeciński, Szczecin]
jofracy replied to omry's topic in Już w nowym domu
to jest zgodne z prawem? -
Talesik spał na posłanku Zuzy, a raniutko, kiedy TZ wychodził do pracy wszedł na mizianki, ale potem TZ kazał mu iść do siebie, więc poszedł. Jak wstawałam to wskoczył do mnie, żeby się poprzytulać. Fajnie wywala się na plecki i nosem podważa rękę, kiedy zapomnę go głaskać. Baliśmy się lęku separacyjnego. Na razie nic na to nie wskazuje. Nie chodzi za mną po mieszkaniu, jak TZ wyszedł ani nie pisnął... Zobaczymy :) Był rano na spacerku z TZ i Zuzą. Jest bardzo grzeczny, nie ciągnie na smyczy, nie zaczepia nikogo :) Za chwilę pójdziemy na dłuższy spacer nad jeziora, a potem pojadę do sklepu, to zobaczymy, czy nie będzie się bał być sam z Zuzą :) Przesłodka psinka z niego. Niestety ma jakiś problem z oddychaniem. Wydaję mi się, że to albo przeziębienie, albo kaszel kenelowy :( Mam już dla niego antybiotyk. Na pewno nie zaszkodzi, a te ranki się pewnie ładniej zagoją przy okazji :) Wiecie, że on mi się teraz taki większy wydaje niż w schronisku? Tam był taki skulony, a teraz jak się wyciągnie na posłanku, to mu doopka spada na podłogę :) podłożyłam mu kocyk pod posłano, że mu 4 litery nie zmarzły jakby co :) Postaram się uruchomić aparat, to będą jakieś fotki ze spacerku :)
-
śliczna :) i jak w nowym domku? grzeczna? psiaki ją zaakceptowały?
-
Bokser Fafluk! PILNIE DS i DT! [Stargard Szczeciński, Szczecin]
jofracy replied to omry's topic in Już w nowym domu
Zapisuję biedulka. On na tych zdjęciach wygląda na wystraszonego, obroża, która kopie prądem przerazi go jeszcze bardziej, a jak wtedy stanie się agresywny, bo frustrację trzeba jakoś wyładować? Moim skromnym zdaniem to nie jest dobry pomysł... Klatka byłaby dobrym rozwiązaniem tylko, że już właściciele nie chcą spróbować. Szkoda, że wcześniej nie poprosili o pomoc... Trzymam kciuki za losy Fafluczka :) -
Teraz to już wykąpana i pachnąca jamnicza doopka :) Śpi sobie.
-
Fajna jest :) taki diamencik nieoszlifowany :)
-
widać, że się dobrze razem bawią :)
-
bardzo dziękuję :)
-
[email]magdaszlosar@interia.pl[/email] 696996722
-
[quote name='Sarunia-Niunia']Jaka wspaniała i wyrozumiała Zuzia:multi:! I tak poniekąd skorzystała, zawsze łóżko to nie legowisko:eviltong:! A kąpiel zapewne przed samym snem, żeby spało się czysto i cieplutko:sleep2:!!! Powodzenia Jofracy:loveu::ylsuper::klacz:!!![/QUOTE] Zuza ma sypialnię dzienna- legowisko i nocną nasze łóżko :) Powodzenie się przyda, dzięki :)
-
zapisuję się :) Zira - piękne imię jej wymyśliłaś :)
-
Jestem :) Pojechałam po jamniorka zaraz po pracy, tylko wjechałam do domu się przebrać i zabrać Zuzannę:) Tales, kiedy go p. Ania postawiła na podłodze podbiegł do mnie radośnie i merdając ogonkiem, jakby wiedział, że go zabieram :) W samochodzie posadziłam go na przednim siedzeniu, a Zuzę na tylnym. Zasnął sobie zanim dojechaliśmy na spacer (a trochę mi to zajęło - moje upośledzenie topograficzne dziś się nasiliło na widok centrum Katowic :) Na spacerku był grzeczny, tylko słabo odwoływalny, nie denerwował się na widok psów i tuptał sobie ładnie, tylko kiedy krzyknęłam na Zuzę skulił się wystraszony... Do domu psiaki wracały razem na tylnej kanapie i solidarnie postanowiły się zakopać w narzucie "chroniącej" kanapę. Taleś zasnął tak mocno, że nie chciał wysiąść z samochodu :) Jakoś go przekonałam i przyprowadziłam ogony do domu :) zjadły sobie kolację i Tales położył się na legowisku Zuzy i zasnął. Zuza przed chwilą podeszła do niego na paluszkach, żeby go powąchać i poszła spać na łóżko. Nie wiem, czy go dzisiaj kąpać... ogólnie jest uroczy, tylko zapaszek nieszczególny :)