edigan
Members-
Posts
36 -
Joined
-
Last visited
edigan's Achievements
Newbie (1/14)
10
Reputation
-
Witaj Rita. Dawno nie pisałam więc pragnę poinformować, że Astorek ma się świetnie chociaż musi nadal jeść Karmę intestinal, gdyż bez niej ma biegunki.Dostaje też ryż z kurczakiem. Szkoda, że nie może sobie nic innego pochrupać. Psiaki to lubią. Astor uwielbia się bawić ze swoją siostrzyczką - Owczarkiem szkockim :smile:,jej psychika poprawiła się o ponad 50% ale i tak jest problem iść z nią na dłuższy spacer, gdyż najlepiej czuje się blisko domu.Wszystko co obce ją przeraża. :lookarou: Pozdrawiam serdecznie i życzę dużo udanych adopcji.
-
Dobrze, że ta biedna psinka trafiła w nasze ręce .W innym wypadku mogłaby wylądować na ulicy:( Nie jestem zwolennikiem kupowania psów, ale bardzo chciałam młodego coli a ostatnio w schronisku takiego nie było. Mam nadzieję, że nie podpadłam tym za bardzo. Odnośnie tamtego biednego pieska, wsadziłam wiadomość na Naszą klasę i chciałabym coś wpłacić dla niego na hotelik.
-
Sama zastanawiam się czy psiakom tam nie dzieje się krzywda. Kupiłam kolaka w miejscowości gdzie mieszkam. Dziewczyna w domu prywatnym ma 2 kolaki starszego pieska odważnego, który chodzi po całej posesji oraz sunię , która mieszka w dużym kojcu z budą . Jest chuda i wylękniona. Natomiast Szczeniak z początku jadł bardzo łapczywie, nerwowo pije wodę, boi się ludzi. Właścicielka psów na pytanie moje- że to przykro rozstawać się ze szczeniakami odpowiedziała -że tylko jej mała córeczka płacze za nimi. Psiak jadł chleb z wodą i jakąś suchą karmę:( Na początku miał brzydki zapach z pyska :( teraz pachnie tak jak powinien pachnieć szczeniak.:) Był zaszczepiony i babka chciała tylko 200zł. Wiem, że dopuściła tą sunie 2 raz, ale jeżeli ten psiak ma np w genach ten lęk to robi krzywdę rozmnażając takie psy:( Moje pierwsze słowa do niej były, że tak wystraszonego psa to widziałam tylko w schronisku. Ona na to nic nie odpowiedziała. Powiedziałam jej również żeby nie rozmnażała suczki więcej, bo nawet colaki lądują w schroniskach i nigdy nie ma pewności co stanie się z jej szczeniakami.
-
Witam serdecznie, chciałam poinformować, że Astor już nie jest sam. Ma koleżankę o imieniu Lena. Jest to Owczarek Collie i ma 4 miesiące. Strasznie boi się obcych i wszelkich nowych dróżek na spacerach. Potrafi ze strachu zrobić pod siebie "siusiu" :lookarou: Psiaki bardzo zżyły się ze sobą. Astorek wspaniale się nią opiekuje i na spacerach zagania by za daleko nie uciekła. Mam nadzieję, że ten lęk do wszystkiego co nowe jej minie, bo jest to trudna sytuacja.
-
Pewnego dnia zgłosiło się małżeństwo, że chcą tą psinkę przygarnąć. Wydawali się tacy wrażliwi i dobrzy. Oddali ją na drugi dzień. Starsza pani / moja sąsiadka/ która tym psiakiem się opiekuje stwierdziła, że nie będzie już szukać jej domu, bo nie chce jej narażać na stresy. Po prostu dom tymczasowy stał się teraz jej domem stałym.
-
Witam serdecznie, przepraszam, że nie odpisywałam, ale miałam trudną sytuację z moim pieskiem staruszkiem... [IMG]http://i51.tinypic.com/so8kzm.jpg[/IMG] Wracając do małej, to ostatnio była nieudana adopcja - państwo na drugi dzień oddali psiaka, że bardzo płacze i nie chce jeść. Nie dochodziły do nich tłumaczenia, że piesek wymaga czasu, by się przyzwyczaić do nowej sytuacji. A wydawali, się tacy wrażliwi i delikatni... Dzisiaj też ktoś był chętny na adopcje, ale starsza pani stwierdziła, że nie będzie już psa stresować i go nie odda. Mam nadzieję, że zdrowie jej dopisze. Nawiązując do błękitnookiego, ma się świetnie, jest bardzo pojętny i bardzo się cieszymy, że jest z nami. [IMG]http://i55.tinypic.com/5bz96r.jpg[/IMG] Ludzie zaczepiają nas na ulicy, podziwiają Astorka i pytają co to za rasa :razz: Ja daje reklamę Waszego schroniska, a oni się dziwią skąd taki pies tam się znalazł.
-
Niestety osoba, która była chętna do adopcji psiaka zrezygnowała - pochopna decyzja. W związku z tym proszę o pomoc w zamieszczeniu gdzieś zdjęć i informacji. Jest to miniaturowa ruda suczka (przypuszczam, że waży ok. 4kg). Dolną szczękę ma wysuniętą do przodu co sprawia wrażenie, że jest groźna, ale to bardzo grzeczna i sympatyczna psina. Sunia wygląda na młodą, gdyż ma białe zęby. Przypuszczalnie jest zdrowa. Umie utrzymać w domu czystość. Mój nr tel.: 606-162-518 [IMG]http://i51.tinypic.com/2v8s3n5.jpg[/IMG] [IMG]http://i56.tinypic.com/x3vcls.jpg[/IMG]
-
U nas w Jaworznie nawet schroniska nie ma. Babka chciała otworzyć prywatne i władze się nie zgodziły.Raczej myślałam dla tej psinki o jakimś domu tymczasowym. Ostatnio tak pomogłam goldenowi. Fundacja wzięła psiaka do dobrego DT , dała na leczenie i teraz jest wystawiony do adopcji. Powiem, że udało mi się w dniu dzisiejszym znaleźć dla psinki dom. Wieczorem jadę ją tam zawieś.Mam nadzieję, że się spodoba i będzie dobrze :lol: Pozdrawiamy serdecznie wraz z Astorkiem i Dżekusiem
-
Mam prośbę . 21 lutego na parkingu obok mojego bloku została porzucona ruda, długowłosa, miniaturkowa suczka. Moja sąsiadka - starsza pani , wzięła na kilka dni tego psiaka, ale kobieta ma 5 kotów i dużego psa , którego też kiedyś przygarnęła i nie jest w stanie zaopiekować się kolejnym. Nawet finanse już jej na to niepozwalają. Suczka jest bardzo miła i grzeczna. To ja powiedziałam tej sąsiadce o tym piesku i czuję się odpowiedzialna za to. Teraz nie wiem do kogo się zwrócić o pomoc w znalezieniu domu dla tej psinki. Jaworzno nie posiada schroniska . Nie wiem czy jest jakaś organizacja na śląsku co może pomóc? Wiem,że to nie miejsce na te tematy, ale jeżeli możesz Rita udzielić jakiejś informacji , masz jakiś pomysł co zrobić lub jakiś adres organizacji? Bardzo proszę o pomoc.