[quote name='MdV']poczytałam.... i mam mega mętlik w głowie...
[/QUOTE]
I mnie się zakręciło:)
W końcu października zapisaliśmy się ( ja i moja labradorka Kika ) na zajęcia dla szczeniąt w szkole alteri.
Zajęcia prowadzone były zupełnie podobnie do relacji powyżej. Wprawdzie nie wychodziliśmy na ruchliwe ulice, bo nasze maluchy to były wtedy "prawdziwe" :) maluchy (12 / 13 tygodni), ale teren psiej szkoły jest ogromy, to właściwie wygrodzone ćwierć parku. Za siatką ogrodzenia "dzieje się" normalne życie, które nasi milusińscy mogą obserwować nie będąc jednocześnie narażone na niechciane towarzystwo czy inne przykrości.
Zajęcia zaplanowane i zorganizowane odpowiednio do wieku i predyspozycji ( nasza grupa to 2 golden retriwery i 3 labradory) psiaków oraz co tu ukrywać- naszych -dumnych właścicieli umiejętności (by nie rzec: braku umiejętności :oops:
Sporo elementów socjalizacji- (ludzie, środowisko), rozwijanie koordynacji ruchowej, świadomości i orientacji ( tu fantastyczna zabawa na elementach toru przeszkód, różnego rodzaju huśtawek, kładek, tuneli, podestów itp). Ponadto wchłonęliśmy dużą dawkę informacji o zasadach i sposobach na tak zwane dobre wychowanie psa.
W zakresie tego co można by nazwać "szkoleniem" uczyliśmy się skutecznego przywołania, zachowania na syczy, zachowania w towarzystwie obcych ludzi i psów.
Co jednak najważniejsze - doskonale czuliśmy się w naszym i instruktorki towarzystwie więc po feriach nasza najwspanialsza grupa retriwerów rusza po nowe szlify :lol: :crazyeye::multi::razz: