U nas zaczął się okres "wrzaskuna". Jak nie dostaje tego czego chce wrzeszczy, bardzo głośno, aż do tego stopnia że ma odruch wymiotny...:roll:. Mam nadzieję, że sąsiedzi nie naślą na nas jakiś służb...:evil_lol:. Cały ubiegły tydzień byłam z Wiktorem w domu, wstawał 5.00-5.30, natomiast od wczoraj kiedy wróciłam do pracy śpi do 7.00 :angryy:. Przymierzam się również do próby odpieluchowania - ile proponujecie majtek nakupić??
Po naszych wizytach u rehabilitantki i klejeniu plastrami stópek, widzę ogromną poprawę, to znaczy już teraz sporadycznie zdarza się chłopcu chodzić na palcach.
Mówimy na razie niewiele, pi (pić), je (jeść), da (daj), niunio (smoczek), cici (kotek), hoho (pies ewoluowało od hau hau), pipi (myszka miki), pipa (piłka :cool3:), no i oczywiście mama i tata, baba i niania ( nasza niania, która ma na imię Ania :lol:)
Skończyliśmy rok i 9 miesięcy...
[URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images61.fotosik.pl/1066/1ef503b7270c1342med.jpg[/IMG][/URL]
pozdrawiamy
;)