Jump to content
Dogomania

Magnes79

Members
  • Posts

    11
  • Joined

  • Last visited

Magnes79's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Alez prosze hmm mysle, ze kilkanascie fotek jak narazie wystarczy ;]
  2. Taak mamy sie dobrze a Neska kazdego ujmuje swoja miloscia :) Bylysmy w Polsce na wakacjach w osrodku agroturystycznym gdzie Neska zapoznala sie z krowa. Psina byla zdziwiona, ze jak "to cos'' moze byc wieksze od niej samej. Jak krowa mielila jezykiem to Neska krecila glowa na boki i podskakiwala zapraszajac kolezanke do zabawy ;]. Wyslalam kilka fotek do Marfi hmm moze cos wstawi bo ja kombinowalam, ale jak widac nic nie widac ;]
  3. Dziś Simona vel Neska miała godzinne szkolenie :) jest bardzo grzeczną i pojętną sunią (taki z niej słodziak)każdego potrafi do siebie przekonać.Szybko się uczy, dlatego małymi kroczkami i nagrodami zachęcam "małą" do współpracy.Neska potrafi na dzień dzisiejszy siadać nawet bez komendy tylko na znak ręki.Teraz pracuję nad warowaniem.Na razie jeszcze nie kładzie się całkowicie tylko wyciąga łapkę do przodu, ale to kwestia czasu w jej przypadku (bo to zuch dziewczynka) :) Potrafi zostać w domu i czekać grzecznie na mnie tak samo jak zostawiam ją w aucie kładzie się i zasypia.Sunia pokazała już swój charakterek, ale z moich obserwacji wnoskuje, że jej czułym punktem są chore oczy. Dziś z sunią byłam u dobrego miejscowego weterynarza i jak się okazało ona jest przeziębiona, dlatego tak kaszlała (ma powiększone migdały) i oczka ja bolały.Teraz rozumiem, dlaczego pokazała swój charakterek(drażniły ją zaczerwienione i piekące oczy).Mała dostała zastrzyk i krople do oczu oraz witaminy była kochana,nawet Pani czekająca w kolejce ze swoim psiakiem była pod wrażeniem grzecznej Neski. Mam parę fotek, ale nie wiem jak je umieścić na forum.Może jakaś mała podpowiedź :) Ps.Neska reaguje już na swoje nowe imię :)
  4. :) jestem już w Polsce, a w poniedziałek jadę do Simony oraz poznać dobre pomocne kobiety :)
  5. Ze względu na km, które mnie dzielą od Suni jedna z dobrych dziewczyn zaproponowała mi nocleg u niej już z Simoną :) (w następnym tyg)Zobaczę na miejscu jak się sunia będzie zachowywać + moje samopoczucie i może jeszcze w tym samym dniu wrócimy z psiakiem do domu(narazie w Pl).Do Holandii będziemy jechać kilka dni później, najpierw chcę sunie oswoić a później mogę z nią wyruszyć w daleką drogę :)
  6. Właśnie teraz wszystko jest na gorąco ustalane, bo Simona straciła DT.Jestem w stałym kontakcie z Panią Joanną i dziewczynami, które mi pomagają jak potrafią najlepiej.Sunia do mojego przyjazdu(ustalamy jeszcze dokładną datę) będzie przebywać w hotelu za który ja się zgodziłam pokryć koszty.
  7. andzia69 to odp na Twoje pyt. Morelka vel Doda była już chorą sunią jak się zdecydowałam na adopcję. Pani weterynarz powiedziała, że mam się zastanowić. Sunia miała być podleczona do mojego przyjazdu, żebym mogła przewieźć przez granicę zdrowego już psiaka. Zdawałam sobie sprawę, że będę musiała szczególnie dbać o małą bo jej wątroba była w tragicznym stanie. [COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2]Jeśli się okaże, że będzie konieczność wykonania zabiegu korekty oczu(sunia miała entropię),z pewnością zadbam o to też[/FONT][/COLOR].Dodka miała robione badania gdzie wyszła kolejna dolegliwość (wylewy krwi pod skórą), dlatego od czasu do czasu kulała na przednią łapę. I tak jak już wcześniej pisałam na "niebieskim forum" doszłam do wniosku, że lepiej będzie jak sunia zostanie na miejscu pod stałą opieką weterynarz-Pani Ani, która znała szczegółową historię chorób. A poza tym Dodka mieszkała na tymczsie u Pani Ani, więc mogła szybko zareagować na nagłe pogorszenie się stanu zdrowia psa. [COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2]Nie sztuką jest kupić czy adoptować psa. Należy później być odpowiedzialnym opiekunem oraz wiedzieć co jest dobre lub złe dla psa i najważniejsze: dokonać rozsądnej decyzji a w tym przypadku było dobro suni. [/FONT][/COLOR]A jeśli chodzi o Simonę i zapewnienia jej opieki weterynaryjnej to jest normalna kolej rzeczy, że psiak może zachorować i trzeba będzie zrobić wszystko co w mojej mocy.Tu jest ta różnica, że Dodka była już chora i pojawiały się następne dolegliwości a podróż do Holandii to nie jest wycieczka do sąsiedniej wsi.W momencie pojawienia się psa w domu, zwierzę staje się członkiem rodziny, więc ma zapewnioną opiekę, miłość i bezpieczeństwo, nawet jak będzie ciężko chory. Mam nadzieję, że choć trochę wytłumaczyłam wielkie poruszenie na forum.
  8. [COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2]Fioneczka :) [/FONT][/COLOR][IMG]http://www.dogomania.pl/Program%20Files/Nowe%20Gadu-Gadu/emots/usmiech.gif[/IMG][COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2]Co do mojej osoby to napisałam wiadomość na priv do Figu :)[/FONT][/COLOR][IMG]http://www.dogomania.pl/Program%20Files/Nowe%20Gadu-Gadu/emots/usmiech.gif[/IMG]
  9. O godzinie 10:13 otrzymuję smsa od Pani Prezes Fundacji Joanny "SIMONA I TYMCZASOWI OPIEKUNOWIE CZEKAJĄ NA PANIĄ" :) Przyznam się, że dzisiejszej nocy nie mogłam zasnąć.Tysiące myśli przewijały się przez moją głowę a kiedy już zasnęłam to śniła mi się Simona.Ten sms bardzo mnie ucieszył, odetchnęłam z ulgą a uśmiech nie schodzi z mojej twarzy.Dziękuję za wsparcie i pomoc :)
  10. Ok.Tak, zgadza się ,moja mama także mieszka w Holandii u której bywam w odwiedzinach. Ma dwa psy oraz dwa koty (wszystkie to samce wykastrowane). Chociaż tyle, że mogę podjechać do mamy i nacieszyć się nieswoimi zwierzakami, których tak bardzo mi brakuje. Ale odkąd mam duże mieszkanie ta potrzeba stała się bardzo Wielka, dlatego tak usilnie będę starała się o niekonfliktową suczkę jaką jest Simona :) Ps.Dziękuję za promyk nadziei :)
  11. W skrócie napiszę tak.Mieszkam za granicą i od pewnego czasu staram się o psiaka do adopcji.Pierwsza sunia okazała się bardzo chorowitym psiakiem i podjęłam decyzję,że najlepiej będzie jak zostanie na miejscu pod stałą opieką Pani weterynarz, która zapewniła jej DT i która zna całą historię chorób suni.Druga przełagodna sunia w dniu ,w którym miałam się zdecydować na adopcję pogryzła psiaka i jak się okazało już nie pierwszy raz :( Do 3x sztuka, dlatego teraz staram się o Simonę, która także ujęła mnie za serce i której chcę zapewnić domek otoczony miłością, ale to nie takie proste :( Po wielu próbach, udało mi się dodzwonić do Pani Prezes Fundacji.Oj ciężka sprawa(bez komentarza).Prośba do osób, które mogą mi pomóc w tej sprawie.Zależy mi na dalszych losach suni i chce ją adoptować.Na dniach wybieram się do Pl, dlatego mogę przyjechać osobiście do suni.Z góry dziękuję za istotnie dla mnie informacje.Ania.
×
×
  • Create New...