Jego droga trudna, ale zakończona sukcesem dzięki Tobie i Majii.:lol:Dobrze,że na operację nie było za późno.Tak jak w przypadku niewidomego sznaucera Hena, któremu szukaliśmy domu.On już nie miał tej szansy.Jego historia jest bardzo podobna do historii Ciapusia.Też porzucony przed zimą,błąkający się niewidomy pies, który na oczach wolonariuszy jeszcze uległ wypadkowi. No i miał być przeznaczony do uśpienia. A teraz ...szaleje w nowym cudnym domku. I myślę że Ciapka czeka to samo.
Co do Muchy- dieta niestety konieczna.Moja Kari ma za sobą 1 rok takiej diety wątrobowej, ale z gotowanym jedzeniem. A teraz znów dieta na alergię (KURCZAK!!!).Nic, ale to nic nie może dostać poza tą hypoalergiczną karmą przez co najmniej 3 miesiące.Wiem jak to ciężko "wytłumaczyć psu",że niestety tylko papu w tej postaci. Ale to da efekt. Zobaczysz będzie czuła się lepiej.Ja byłam przerażona jak widziałam codziennie jak w oczach chudnie mi pies z powodu zapalenia wątroby. Płakałam jak na nią patrzyłam:-(. Ale dieta dała szybko poprawę. Trzymaj się:loveu::loveu::loveu::loveu: OTE=elaja;15664610]Ciapek przeszedł bardzo długą drogę od niewidomego zaniedbanego kłębka kołtunów do pięknego i już prawie widzącego keraka z charakterem.Za cenę bezpiecznego życia musiał pogodzić się z wieloma dziwnymi rzeczami ,które ludzie z nim wyprawiają : strzyga , czeszą , kąpią (brrrr) a teraz jeszcze do chorych oczu się przyczepili i różne dziwne rzeczy zakraplają:angryy:Ciapisko jeszcze próbuje się bronić ale Majaa twierdzi,że kapitulacja blisko:razz:
Mucha jest na karmie wątrobowej , czeka ją usg i ma zakaz dostawania czegokolwiek co nie jest przeznaczone dla psów.Tylko tyle , ale dla małej to katastrofa:-([/QUOTE]