Witam
Mój basset prawie 2-letni od jakiegoś czasu stał się agresywny w stosunku do domownikow, najczęściej obiektem ataków jest córka. Agresja najbardzej nasila się w godzinach wieczornych po godz. 20 i rano podczas szykowania śniadania, w tedy praktycznie prócz żony która szykuje posiłek nikt nie ma prawa wejść do kuchni, bo następuje atak. Nie jest totylko warczenie, ale normalny atak do gryzienia. Wieczorami to już w ogóle najlepiej jakby się nie poruszać po domu, nigdy nie wiadomo czy zaatakuje, czy nie. Szczerze powiem, że ze względu na pracę, nie mamy czasu na długie spacery, ale mamy naprawdę duży teren wokół domu i pies praktycznie cały dzień może swobodnie się po nim poruszać.
Jak sobie z tym poradzić, nie mam pomysłu co z nim zrobić. Chodzi mi głównie o dobro psa, jeśli powodem jest mój brak czasu, to będę dla niego szukał nowego domu, ale nie chciałbym nikogo obarczyć agrsywnym psem.
Co radzicie?