kasia93
Members-
Posts
85 -
Joined
-
Last visited
About kasia93
- Birthday 04/16/1993
Converted
-
Location
Ostróda
-
Interests
psiaste i inne futrzaste (i nie tylko fitrzaste)
-
Occupation
uczennica
kasia93's Achievements
Newbie (1/14)
10
Reputation
-
Kodi, owszem, pojechał do hotelu ze szkoleniowcem, ale w schronisku był dwukrotnie (na spacerze) poddany ocenie behawiorysty. Pani wydała pozytywną opinię. W hotelu będzie kontynuacja jej zaleceń. Kodi już trafił do hotelu. Wyjechał w poniedziałek. Ile wpłynęło po 15 - będzie później rozliczenie - na początku - skromne, ale nie wszystko jeszcze wiem
-
Wszyscy dostali już info na pw, ale jeszcze tutaj - można zacząć już wpłacać zadeklarowane pieniądze na Kodiego. Psiak na dniach wyjeżdża do hotelu do Pana Marka do Bogatyni. Koszt transportu i zakwaterowania kierowców wyniesie ok. 700zł. Zostanie zawieziony przez pracownika schroniska, który szczególnie pokochał Kodiego, oraz dwie wolontariuszki AFNu.
-
[quote name='natalia_aa']Jeśli można spytać, czym objawia się lęk przed smyczą i obrożą? Jak reaguje na wejście człowieka do kojca (bez trzymania w ręku smyczy i obroży), bo mniemam, że jest to w schronisku robione?[/QUOTE] Wycofuje się. albo chowa do budy. Jeżeli chodzi o wchodzenie do bosku, to my jako wolontariusze tego nie robimy. Nie pozwolą nam. Jedynie pracownicy. Wątpię, żeby zostały nam udzielone na ten temat informacje (trzeba byłoby zagłębić się w stosunki wolontariusze - kierownictwo schroniska i pracownicy w Ostródzie, ale to nie ten temat). Zapytam.
-
[quote name='Ania+Milva i Ulver']Minął następny tydzień, czy Kodi został wyprowadzony z kojca? Jak się zachowuje.[/QUOTE] Nie, Kodi nie wyszedł z kojca. On się naprawdę boi. Ma uraz do smyczy i kagańca. W tym przecież został przywieziony do schroniska. Najpierw założyli mu TO, potem zamknęli do klatki, a teraz pan nie wraca. Wiem, wiem... Wam się wydaje, że "taki" pies nie powinien czuć strachu przed niczym, podejść z merdającym ogonem do perspektywy założenia kagańca, a ponadto jeszcze wiedzieć, co było złego w tym, co zrobił i wiedzieć dlaczego siedzi teraz w klatce i dlaczego nie ma przy nim pana, któremu ufał i w ogóle poskładać sobie logicznie całą tą sytuację. Jak Kodi wyjdzie na spacer, napiszę. Cały czas szukamy DOBREGO behawiorysty, który ewentualnie podpowie, jak psa wyprowadzić z boksu. Oprócz Kodiego w schronie mamy też inne psy, które się boją smyczy. Kodi to nie żaden wyjątek.
-
[B]- Zależy od nas, co się z psem stanie, konkretnie od pieniędzy na hotel - Kodi bez pobytu w hotelu (pobyt w hotelu nie jest adopcją) nie zostanie wydany do adopcji; "prawnie" nie ma przeszkód, aby pies wyjechał do hotelu - Opinie fachowców (poza wetem powiatowym) nie było; lekarz stwierdził na podstawie obserwacji - Do hotelu ma iść okresowo (niewykluczony jest pobyt kilkuletni), jednak szkoleniowiec musi stwierdzić, że pies nada się do adopcji, jeżeli nie będzie się nadawał, zostanie tam uśpiony - Nie został wyprowadzony na spacer; boi się się smyczy i kagańca, są nadal próby, jednak ja nie jestem tam codziennie i nie mam kontaktu telefonicznego z kierowniczką - Przy podejściu do boksu, Kodi szczeka i merda ogonem - nie jest to eksplozja radości (podobno w psim języku to oznacza niepewność); jest karmiony i ma czysto - pracownicy wchodzą do boksu - była brana pod uwagę możliwość porozmawiania na temat Kodiego z behawiorystką z okolic Ostródy na miejscu, jednak ona odpadła; szukamy innego, który zgodzi się przyjechać do Ostródy - Kodi jeszcze żyje [/B]mam skończone 18 lat
-
Jeżeli chodzi o wyprowadzenie Kodiego na spacer, przestraszył się smyczy i kagańca w tej trudnej dla niego sytuacji, bo jest zamknięty w boksie, nie wie co się stało i dlaczego nikt po niego nie wraca. Będzie kolejna próba. Tak, 93 to mój rok urodzenia. Do Pani Veith-Karbowskiej miał zostać wykonany telefon (może już został). Takie info otrzymałam. Co ja mam teraz pisać o transporcie, skoro nie ma pełnej sumy na wyciągnięcie psa ze schronu? Jakiego echa chcesz, Ania+Milva i Ulver? Mamy kontakt z Ajlli, ale póki co nie mamy za co opłacić ewetualnie przetrasportowanego psa... Potrzebne są deklaracje NA HOTEL. Pani Veith-Karbowska pisała, że nie może do siebie przyjąć Kodiego. Może się tylko z nami spotkać. i na pewno z tego skorzystamy.,. A jeżeli chodzi o psy z agresywną łatką, to i owszem, wychodzi z nami suczka, dwa psy, szykujemy się na kolejnego.