[QUOTE] a ja mam ból głowy, jak w końcu dziewczynom karmę dostarczyć[/QUOTE]
Karma dla nich by się przydała, bo jak by na to nie patrzeć, z obojętnie jakiej strony, to są tylko i wyłącznie na moim utrzymaniu. Nie chcę być złośliwa, ale miałam im zapewnić pobyt, bez mojego wyżywienia- taka była umowa. W praktyce wygląda to tak, że teraz , po paru miesiącach pobytu u mnie ,nikt się nimi nie interesuje i nie ma chęci zapewnić im karmy. Myślałam, że umowa między nami jest wiążąca dla obu stron, nie tylko dla mnie.Nie upominałam się, bo takie stawianie sprawy ,w moich oczach ,jest upokarzające dla mnie. Obydwie sunie mają się dobrze są radosne i mają pełne brzuszki.