Jump to content
Dogomania

Beat2010

Members
  • Posts

    9210
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Beat2010

  1. tak, najpierw była w hoteliku pod Warszawą, gdy zwolniło się miejsce u Stefy-zabrała ją do siebie na bdt.
  2. nic nie wiadomo, wczoraj dostaliśmy maila, że od soboty jest nowa koordynatorka :)
  3. za dużo :( 1500zl plus koszty podania- dożylnie 50-60zł, dostawowo przy dysplazji pewnie ze 300zl
  4. A teraz dobra wiadomośc - wczoraj dzięki ofiarności sąsiadów Stefy zostały podane Ralfowi allogeniczne. komorki macierzyste. Byłam przy tym, niestety, Ralf nie popisał się, bo chciał zjeść lekarkę :) . Czekam na filmik z Ralfem w roli głownej. To nie koniec dobrych wiadomości- u Stefy jest jeszcze jeden staruszek z Palucha _ Lord, też dostał komórki ( jak dobrze mieć bogatych sąsiadów :) ), Stefa musiała zaplacić tylko za podanie dożylne, czyli po 50 zł na psiaka. Wkleję póżniej kwitek. Zła wiadomośc- jeszcze u Stefy jest Nana- goldenka z palucha, z chorymi stawami, dla niej nie starczyło na komórki :( . Może przy kolejnej zbiórce wśród sąsiadów.
  5. http://www.dogomania.com/forum/topic/146208-wielkanocne-ciastka-kruche-i-ameryka%C5%84skie-dla-diesla-do-2703-godz-16/ BAZAREK CIASTKOWY DLA DIESELKA _CIACHA DOMOWE KRUCHE I AMERYKAŃSKIE kruche tak mniej więcej wyglądają amerykańskie tak:
  6. bidniusie bo ślepki czy zoropiałe? odgrzybi się nosek to i oczka będa w porządku. Już nie mogę doczekać się listy lecznic z darmowymi kastracjami, żeby zaczac dzialac
  7. pierwsze zdjęcie- po spacerku wróciliśmy do boksu, Diesel prowadził, głównie chodziło o to, że chciał mieć mnie tylko do głaskania i całowania, wtedy też umył mi uszy i szyję :). I wg niego była to tylko przerwa w spacerku , tu prosi o ponowne wyjście, to i wyszedł :) Zaropiałe oczki zostały pżźniej wyczyszczone ( takie rzeczy tylko w kagańcu) a tu już zdjęcia z ogrodu
  8. Ostatnie dni spędził z Iwną,która wozila go do lekarza. Nie był sam, a to najważniejsze.
  9. No i byłam u chłopaków, głownie zajęłam sie wycałowaniem Diesla, ale też wygłaskałam domowe Lupusika ( chodzi super, jz dawno zapomniał, że Iwna zabrala go jako nierokującego :) ). Wygłaskałam Czesia czy jakoś tak od Hani, też kuleje, ale chętnie spaceruje , domowy spryciarz. Miało byc tak, że w domu mieszkają prywatne psy Izy a hotelikowe w boksach o domku dla psów, ale życie skorygowało teorię-psy zdobyły dom i zostały. Klimek od Ady i Edyty chodzi w stabilizatorze kręgosłupa, Bartuś Iwny ma zapięty pasek naokoło brzucha, żeby można było łatwiej go podnosić do wstawania. Też troszkę sie pokręcił. Jedynie Czaruś nie chciał wstać. Generallnie pora przyjazdu była zła, bo psy po porannych spacerach spały sobie.
  10. Też jestem ciekawa. Byłam u niego wczoraj :) jak tylko mnie usłyszal to ogonek ruszył do roboty :) strasznie długo musialam go głaskać , nastojąco , na kucająco - wtedy kładł głowe na kolanach i nie chciał się ruszyć. Wycałowal mnie po całej twarzy i szyi.Cudowny. Nosił piłeczkę w mordce. W dobrej formie, zaprzyjażniony ze wszyatkimi psami. Juz nie wrogów w hoteliku :). Mam zdjęcia, powklejam później. Przywiozłam karmę mokrą na marzec, olej za 3 miesiące ) 01,02,03.15).
  11. w sali 11, na kwarantannie - cudowny, grafitowy ślepaczek 500/15, zadbany, może go już rodzina odebrała. Waży 13,30 kg, 12 lat, przywieziony z Bielan
  12. AAA, nie wiedziałas,, że były te adopcje? to przepraszam. ja też nie mam czasu i nie podjęłam się bycia Koszyczkiem.
  13. Ponawiam prośbę do Koszyczka . Ostatnie adopcje są wpisywane na bieżąco a odnośników do opisów tych psiaków ciągle brakuje.
  14. mieszka z psami w dużej sali, jest ok, niedowidzi , czy zupełnie niewidomy-raczej nie, daje sobie radę w nowym miejscu. Czy chłopak-to mi namąciłaś w głowie, widziałam go tylko z góry, zdjęcia nie moje.
  15. tak, to najważniejsze. pierwszy raz byl głaskany, przytulany. W schronisku na to nie pozwalał :(
  16. na stronie schroniska musi być opis Ediego i tel do wolontariuszek, z pewnością chętnie opowiedzą o psiaku. lista zapraszanych na bazarki jest tu http://www.dogomania.com/forum/topic/127560-komu-mo%C5%BCna-wysy%C5%82a%C4%87-zaproszenia/page-56 , w poście 1103
  17. tak, Bartus taki więcej pokręcony maluszek, byle nie bolało, bo zasuwa jak nowonarodzony
  18. Akurat Stefa wyjechała, prze Maxiu była Iwna , to umieranie zaczęło się od rozwolnienia i było coraz gorzej, słabł, Wiem, że mial opiekę lekarską, dostawał kroplówki. Tak napisała Iwna na innym watku .....Tak niestety odszedl niedoczekawszy wiosny ze schroniska zostal zabrany w grudniu nie cieszyl sie zby dlugo wolnoscia byl schorowany z kregoslupem na ktorym z trudem opieralo sie jego cialo w ostatnich dniach juz sie nie podnosil nie chcial jesc zaczely sie odlezyny straszna biegunka nie mozna bylo patrzec jak strasznie sie meczyl......
×
×
  • Create New...