A my powoli rośniemy. Niestety, fotki będę mogła wstawić dopiero w przyszłym tygodniu. Przekroczyłam limit:P
Teraz już jest dobrze ale było niewesoło. franka drugiego dnia po porodzie dostała tężyczki (mimo tego, że bardzo uważałam i wydawało mi się, że wszystko jest pod kontrolą), a później paskudną infekcję z wysoką gorączką. Na chwilę straciła mleko, musiałam maluszki dokarmiać.
Teraz szczonki przybierają na wadze, już otworzyły oczka i wszystko jest ok. Ale w dalszym ciągu obawiam się kolejnego ataku tężyczki.
Trzymam kciuki za rodzące i czekające na poród.