Jak fajnie że następny szczęściarz wyjeżdża z schroniska :)
Ja też nie wiem zbyt dużo na jego temat...
Wiem tylko, że Na początku był on zazdrosny o inne psiaki, ale do ludzi był od początku łagodny :)
Byłam w schronisku i coraz lepiej goi sie pucusiowi ogonek :)
Antybiotyków już nie dostaje. Ostatni dostał w czwartek lub piątek nie wiem dokładnie kiedy. To też zaszczepiony też jeszcze nie był. Kiedy będzie mógł mieć kastracje trzeba by było zapytać weta bo pani pracownica nie wiedziała :)
Ten piesek to o ile się niemylę Czoko :)
W tym tygodniu chyba właśnie znalazł domek :D
ale ja dziś nie mogłam być w schronie, więc jak przybędą na wątek nasze wolontariuszki to napiszą czy jest w schronie, czy nie :)