Otóż, mamy z koleżanką taki problem. Dzisiaj widziałyśmy jak sąsiad mojej koleżanki bił kijem swojego psa. Pies siedzi w malutkim kojcu, bez trawy z budą, ogrodzony siatką. Właściciel chciał, by pies wszedł do budy, właściwie nie wiem po co, ponieważ i tak siedzi w kojcu, było dość ciepło. Właściciel był sam w domu i bardzo irytowało go zachowanie psa i niechęć do budy. Właściciel poddenerwowany nieposłuszeństwem psa wziął kij od miotły i na początku próbował przez górę siatki. Uderzył psa kilka razy, pies widać, że był bity już wcześniej bo nie okazywał buntu. Pochylał się coraz niżej, a gdy położył się na betonie właściciel "wkręcał" mu kij w brzuch. Potem pies odsunął się jak najdalej i właściciel przez dziury w siatce próbował go dosięgnąć i szturchał go kijem a pies piszczał. Rodzice mojej koleżanki nie chcą mieszać się w konflikty z sąsiadem. Jesteśmy z Rzeszowa, jesteśmy niepełnoletnie i zastanawiamy się co możemy zrobić aby zachować anonimowość. Dzwoniłyśmy dzisiaj cały dzień do Towarzystwa Opieki Nad Zwierzętami ale nikt nie odpowiadał. BARDZO PROSIMY O POMOC W TEJ SPRAWIE !