Czarli
Members-
Posts
9 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Czarli
-
Witamy, Czarli ma się dobrze, ale za to my mamy wielki problem z sąsiadami. Jak zostaje sam strasznie wyje i sąsiedzi zaczęli nas straszyć strażą miejską. Mało tego strasznie wygryza sobie łapkę i rana w ogóle mu się nie goi. Dlatego obawiamy się, że będziemy zmuszeni do poszukania Czarliemu nowego domu. Na pewno nie oddamy go z powrotem do schroniska. Jednak jemu potrzebny jest ktoś, kto stale przebywa w domu, nie wiem, może ktoś na rencie lub na emeryturze. To bardzo spokojny psiak i znakomicie by się dla takiej osoby nadawał. Nas niestety nie ma w domu czasem po 7 godzin, a on naprawdę bardzo źle to znosi. Dlatego dla jego dobra chcielibyśmy żeby zamieszkał z kimś, kto nie zostawiałby go na tak długo. Prosimy o pomoc- może znacie kogoś u kogo Czarli byłby szczęśliwy do końca życia? Do schroniska nie wróci, przetrzymamy go dopóki kogoś nie znajdziemy, ale też nie możemy go tu trzymać jakoś bardzo długo, bo połowa ludzi z osiedla się do nas nie odzywa. A nie daj Boże żeby zobaczyli Czarliego bez smyczy i kagańca, bo wtedy wieszają na nas psy, bo to strasznie groźny zwierz. :roll: :shake: Może macie jakieś pomysły co zrobić? :-(
-
Witamy ;) piszę tak z doskoku, padł nam internet, a że jestem u koleżanki to korzystam póki mogę :diabloti: ;) Czarluś miewa się dobrze, dzisiaj jak szłam na uczelnię został w altance, bo było chłodno i myślałam, że będzie padać. :roll: Wyje strasznie jak zostaje sam, ale już znacznie krócej, tzn. powyje chwilę i jak widzi, że nie ma żadnej reakcji z naszej strony daje sobie spokój. Kochany jest bardzo, a na spacerki to możliwe że do zachodniego chodzimy, ja tam się nie orientuje co do nazwy tego parku. :shake: :lol: Zdjęcia będą jak tylko się dorwę do neta na dłużej, no i jak obfocę mojego modela. Póki co pozdrawiamy i czekamy na odzyskanie kontaktu ze światem. ;)
-
Dziękuję za umieszczenie zdjęć. ;) Czarli ma w numerze tatuażu K- wygląda na to, że jest zarejestrowany w łódzkim związku. Może warto by było odszukać hodowlę z jakiej pochodzi? Nawet jeśli nie znajdzie się właściciel, może dowiemy się chociaż w jakim jest wieku? Chyba że tatuaż zrobili mu w schronisku, ale z tego co wiem teraz robi się chipy a nie tatuaże. :roll:
-
Czarli jak zostaje sam na działce wyje tylko chwilę dopóki nas widzi, potem przestaje. Łapki na ogródku też sobie nie wygryzał, w domu była masakra. Został sam jakieś 40 minut, wył strasznie, więc teraz jak będziemy musieli go zostawić to chyba będzie na działce siedział. Sąsiedzi go polubili, wszystkim go szkoda, ale jest taki jeden co się wszystkiego czepia i już wczoraj się nas pytał, czy uporządkujemy sprawę z psem. :mad::angryy: Miejmy nadzieję, że się jakoś pomału nauczy zostawać. :roll: Fotki będą wieczorem, popołudniu pójdziemy do parku i się sfotografujemy. ;) Czarli życzy wszystkim cioteczkom miłęgo dnia. ;)
-
Dziękujemy za tak miłe przyjęcie na forum. Czarli ma się bardzo dobrze, dzisiaj go trochę wyczesaliśmy, wygląda pięknie i w końcu nie zostawia tumanów sierści. ;) Siedział trochę na działce, piszczał na początku, potem przestał, ale z zostawaniem w domu są problemy- strasznie wyje i znów wygryzł sobie łapkę bidulek. :-( A już mu tak ładnie ta ranka przysychała, bo przez te dwa dni jak u nas jest w ogóle jej nie lizał. :-( Kurczę, szkoda go strasznie, może macie pomysły jak go przekonać do zostawania samemu? Bo sąsiedzi też pewnie będą mieli pretensje jak tak dalej będzie. :-( Poza tym Czarli to naprawdę cudowny pies, dziwne, że tak długo w schronie siedział. Ani razu nie załatwił się w domu, czeka aż się go wyprowadzi. Odkurzacza się nie boi i żadne domowe sprzęty nie robią na nim wrażenia. Na spacerze pięknie biega i bawi się patykami. :lol: Inne psy go nie interesują, ale na kotkę sąsiadów trzeba uważać, bo Czarli generalnie nie ma złych zamiarów, ale jest strasznie ciekawy i pewnie by ją pogonił, jakby zaczęła uciekać. :cool3: Zdjęcia będą jutro, bo dzisiaj pańcia jak była z piesem nie wzięła aparatu. Mam parę fotek z domu, ale jutro porobię ładniejsze, to zobaczycie Czarliego po małym tuningu. :lol: Życzymy miłej nocki i pozdrawiamy.;)
-
Foty będą jak tylko podładuję aparat, bo padła mi bateria. Ale wkrótce nadrobimy zaległości. ;) A Czarli właśnie wrócił ze spacerku, wytarzał się w trawce, pohasał jak szczeniak i teraz odpoczywa. :lol: No i niedługo idzie z pańcią na przystanek przywiatać pana po pracy. :p Czarli pozdrawia i życzy wszystkim miłęgo dnia. ;)
-
Witam, a więc to my jesteśmy nowymi opiekunami Czarliego. Psiak przyjechał z nami wczoraj wieczorem, 4 godziny jazdy pociągiem zniósł bardzo dobrze, praktycznie całą podróż przespał i nie było z nim żadnego problemu. Jak jechaliśmy autobusem, to nawet wiedział na jakim przystanku wysiąść, sam wstał i podszedł do drzwi. :lol: Widać już, że będzie to psiak mojego Łukasza, wpatrzeni są w siebie jak w obraz. Pańcia też jest ok, ale za panem to my oszaleliśmy. :roll: :lol: Musiał to być psiak, którego ktoś trzymał w mieszkaniu, wie jak się w domu zachować. Spał sobie biedak w kuchni na dywaniku, mimo że do pokoju też mógł wejść, ale jak zasnął wieczorem to dopiero nad ranem wstał, jak Łukasz szedł o 4 do pracy wyszedł z nim na spacer, a potem Czarli znów zapuścił komara i wstał o 9. :lol: Na naszą fretkę zareagował dobrze, powąchali się przez klatkę, Czarli trochę się zdziwił co to za stworzonko, ale teraz już ją ignoruje. ;) Fretka też była w lekkim szoku, bo o ile zna kilka psów, to takiego wielkoluda jeszcze nie widziała. :lol: Ale że Tymek to chłopak wyluzowany i lubiący nawiązywać nowe znajomości :lol: to już się psa nie boi i zaprasza go do zabawy. :crazyeye: Oczywiście bezpośredniego kontaktu mieć nie będą, ale dobrze, że przynajmniej Czarli nie próbuje zjeść mojego Tymcia razem z klatką. :roll:;) Dobre z niego psisko, taki poczciwy staruszek, widać, że wiele w życiu przeszedł. :-( Dziękujemy p. Ani, bo to dzięki niej Czarli znalazł nas, a my jego. :loveu: Oczywiście zapraszamy w odwiedziny, Czarli na pewno się ucieszy z gości. :multi: