Odnaleziona:multi:.Zawędrowała dwie uliczki dalej, czyli na ul. Brzozową.Zatrzymała się przy nowo wybudowanym domu,gdzie znalazł się ktoś ,kto ją podkarmił i zaczęła jego pilnować tak, że odwiedzający znajomy ma dziurę w spodniach :-o.Ale tam nie myślą ,aby ją sobie zatrzymać.
Miałam w jej sprawie dwa telefony.Jeden zaniemówił, gdy spytałam czy mogę przyjechać i sprawdzić te obiecane warunki przed i po adopcji :nonono2:.
Drugi chce stróżującego psa,żeby rozruszać 8-mies. ONkę.I ten wydawał się sensowny.Miał się odezwać ,szkoda że milczy :-(.