po weekendzie jedziemy do zkwp i bedziemy probowali.
Na razie wczoraj mala byla bardzo niespokojna, krecila sie, dyszala, wsciekala na wszystko i miejsca sobie znalezc nie mogla. ale juz wieczorem sie uspokoila, spala spokojnie, na porannym spacerze nawet pobiegala (chociaz nie wiem jakim cudem ona jeszcze biega), zjadla z apetytem i zachowuje sie normalnie - umre przez nia na serce chyba, bo wczoraj juz chcialam leciec do weta.