Chciałabym zwrócić Waszą uwagę na pewną kwestię. Osobiście uważam, że w dyskusjach o Cesarze Millanie i jego programie zapomina się o tym, że jest on postacią świata rozrywki, tak samo jak program, który tworzy. Nie jest to "lekarz", działający wedle ściśle określonego i powszechnie zaakceptowanego wzoru, ale raczej właśnie "zaklinacz", czyli osoba, wychodząca często w swoich działaniach poza narzucony kanon. W swoim programie pokazuje on kulisy swojej codziennej działalności, które jednym mogą się podobać, a innym nie. Millan od początku emisji swojego programu walczy z falą krytyki, głównie ze strony innych trenerów...Zastanawiam się zatem, skoro jego metody są tak okrutne i szkodliwe dla zwierząt, czemu w takim razie jego program zyskał międzynarodową popularność i dwukrotnie został nominowany do nagrody Emmy? Przy tym pytaniu pragnę zaznaczyć, że jestem świadoma sytuacji, zgodnie z którą żyjemy w czasie ekspansji medialnych symulakrów, ale nie na tyle, żeby sadyzm i agresja wobec zwierząt były publicznie i oficjalnie nagradzane. Tego nikt mi nie wmówi… Zainteresowanych przeglądem informacji o programie „Zaklinacz psów” zapraszam na stronę NGC: [url]http://natgeotv.com/pl/zaklinacz-psow/info[/url]