Jak w temacie.
Co mnie interesuje najbardzie to to czy można z tego wyżyć, nie mam niestety środków by dokładać do interesu.
Wiadomości na ten temat są bardzo skromne. Np. Po podpisaniu umowy z jednostką samorządową, dostaje się pieniądzę za przyjęcie np. psa. Czy jest to opłata jednorazowa i na tym koniec? Co będzie jak taki piesek pożyje parę lat, przejdzie na moje utrzymanie?
Czy możn liczyć tylko na datki ludzi o dobrym sercu i na rzadki sponsoring.
Nie rzucajcie się na mnie, że piszę tylko o pieniądzach. Myślę że to właśnie ich brak jest przyczyną tragedii i nieprawidłowości które dzieją się w schroniskach.
Ja chciałabym zrobić coś dobrego, nie uśmiecha mi się jednak odbieranie moim dzieciom by włożyć w schronisko.