Poryczałam się znowu, kur... nie pogodzę się nigdy z losem niczyich, chorych i cierpiących braci mniejszych, nigdy... Skoro nie pogodzilam sie do dziś, mimo trzydziestki na karku, szans na pogodzenie nie ma...
Potrzebuję 2 ważnych informacji:
1. Czy sunia nadal jest w schronie? Konkretnie chodzi mi o to czy wiadomo nam jak zachowywałaby się w mieszkaniu,(dodam że dla towarzystwa z innym psem), jakie ma nastawienie do dzieci?
2. czy dostaje na stałe leki na raka, czy po operacji wycięcia guza z brzucha nie leczy sie jej farmakologicznie?
Niczego nie obiecuję, nie chcę wzbudzać nadziei, ale muszę wiedzieć, by próbować aktywnie pomóc w znalezieniu jej ewentualnego DS.