Jump to content
Dogomania

jamnikklusia

Members
  • Posts

    7
  • Joined

  • Last visited

jamnikklusia's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Dzwoniłam do straży miejskiej znowu nie odbiera. A policja? ona w ogóle zajmuje się takimi sprawami? Nie wiem ale nasza policja nie ma czasu na nic a co dopiero na psa w lesie. , szkoda że u mnie nie ma policji dla zwierząt oni by się tym zajęli:(
  2. Wątpie czy sprawca się znajdzie:( straż miejska na pewno usunie ciało i uzna sprawę za zamkniętą. A ja bardzo chciałabym aby ktoś się tym zajął, zrobił sekcje zwłok itp.:(
  3. Masakra że nie tylko ja odkrywam takie martwe psy. Jamnik nie był na 100% chory, był spasiony szkiste oczy zdrowa sierść. Może ktoś go jeszcze szuka??? W końcu ciało świeże jak już wspomniałam góra 2 dniowe. Koło mnie widziałam parę brązowych jamników , jeden latał wolno koło swojego bloku ale nie wiem czy to ten. Próbowałam dodzwonic się do straży miejskiej niestety są święta więc mają wolne. A za dwa dni ciała może już nie być:-(:-(:-(:-(:-(:-(
  4. Też tak myślałam że go potrąciło, jakby tak było, to byłabym bardziej pocieszona-zabicie psa było by wtedy nieumyślne a nie przemyślane . Tylko jest parę niedociągnieć- właściciel psa na pewno by go zakopał a człowiek który wyrzucił ciało wcale się nie wysilił wjechał tylko 1 m do lasu zszedł trochę na pobocze i rzucił psa w krzaki. Też nurtuje mnie ta obroża- właściciel na pewno by ją ściągnął a pies ją miał na sobie . Może ktoś go potrącił przestraszył się bo znał właściciela i wywiózł ciało. No ale raczej jak ktoś potrąca psa to jedzie dalej a nie zatrzymuje się i pakuje do auta krwawiące ciało. A może to zemsta sąsiedzka? Jamniki to szczekliwe psy może komuś to sie nie spodobało.......... Ja staram się trzymać wersji, że potrącił go samochód, bo o drugiej wersji nawet nie chcę myśleć...................
  5. Dzisiaj spacerowałam po lesie z moimi psami i dokonałam wstrząsającego odkrycia. To co zobaczyłam było najokropniejszą rzeczą, jaką kiedykolwiek widziałam . Blisko dróżki leśnej , leżała reklamówka z której wystawały nóżki psa. Przestraszyłam się. Wzięłam reklamówke i wyciągnęłam z niej psa. Okazało się że to martwy jamnik , samiec , bardzo świeże ciało, z nosa leciała krew, miał nawet obroże na szyjce. Prawdopodobnie zmarł dzień góra dwa wcześniej, obróciłam go na ,,drugą strone" Ta druga strona była całe we krwi a raczej główka wszędzie była krew . Ten widok był straszny............kto mógł coś takiego zrobić............ Nie mogę tego tak zostawić............. Ale ja nie wiem co mam zrobić:( zadzwonić na policje? Może straż miejska? Czy oni w ogóle się tym zajmą? A może jakaś straż dla zwierząt? U mnie w mieście na pewno takiej nie ma. Muszę działać jak najszybciej dopóki pies jest świeży nie zjedzony przez robaki ale gdzie mam zadzwonić i czy w ogóle dzwonić. POMÓŻCIE!!!!! http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/6138fe331bd9d418.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/aeed90f820a2d776.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/afefde16ff4506f8.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/a42787a8e7787d9c.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/aed185b5c72ea088.html
×
×
  • Create New...