-
Posts
11779 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by MaDi
-
[quote name='Isadora7']Fajny tekst :)[/QUOTE] Witamy na wątku.
-
[quote name='Sayrel']Wiem, ale ja nie zaryzykuje wydania psa - ktorego stan psychiczny nie pozwala ocenic w pelni jego charakteru osobie z malym dzieckiem... Ale zobaczymy bo jest jeszcze opcja, aby nasza kaleka pojechala[/QUOTE] Czyli to całkiem małe dziecko? Szkoda, ale bezpieczeństwo takiej małej istoty jest najważniejsze.
-
[B] "Czy jesteś z siebie dumny...człowieku...??[/B] Powiedz mi człowieku, czy jesteś z siebie dumny, że uczyniłeś ze mnie istotę tak zagłodzoną, że ledwo stoję na nogach...? Czy jesteś z siebie dumny, że przykułeś mnie do byle jakiej "budy" ciężkim łańcuchem...? Będąc łysym szkieletem na prawdę ciężko jest mi uciec przed palącym słońcem lub siarczystym mrozem... Udręką jest próba walki z pchłami i insektami, które pożerają mnie żywcem... Człowieku... Czy czujesz zadowolenie, gdy zamiast radosnej suczki owczarka niemieckiego z rozwianym włosem współpracującej z ludźmi, masz przed sobą wycieńczone zwierzę, dostające łyk wody co kilka dni i służące tylko do produkcji kolejnych miotów szczeniąt...?? Czy jeśli znowu mnie skopiesz, tak, że z podkulonym ogonem będę pełzać po zakurzonej ziemi, próbując uniknąć ciosów, to swym postępowaniem kolejny raz dowartościujesz się...człowieku...?? Moja gehenna trwa już kilka lat... Dręczona, głodzona, skrajnie zaniedbana jestem ciągle obojętnie mijana przez kolejnych ludzi... Nie umiem krzyczeć o ratunek, nie umiem sama się bronić... Tylko moimi jasnymi brązowymi oczami niemo wołam o pomoc, o wybawienie, o odrobinę uwagi i refleksji... Czy Ty, który czytasz właśnie to ogłoszenie...człowieku, też miniesz mnie pośpiesznie odwracając wzrok..? Czy w natłoku codziennych zajęć i rutyny znów mnie nie zauważysz..? A może wystarczy po prostu uruchomić wyobraźnię, by za kilka miesięcy zobaczyć we mnie szlachetną suczkę owczarka niemieckiego, odżywioną, porośniętą lśniącą sierścią..? Przeszłam piekło, którego nie życzę nikomu, niejeden już dawno by się poddał ale ja mam ogromną wolę życia i przekonania się o tym, że człowiek jest opiekunem i towarzyszem, a nie bezuczuciowym katem-oprawcą. Ciekawość świata, energia, pozytywne nastawienie do innych zwierząt, ogromna chęć nauki, a przede wszystkim bezwarunkowa wierność i przywiązanie do człowieka - oto najważniejsze cechy, którymi może się poszczycić Sara - uratowana od byłego właściciela owczarkowata sunia. Sara żyje tylko dzięki uratowaniu jej przez ludzi, którym los katowanych zwierząt nie jest obojętny- Lubelskiej Straż Ochrony Zwierząt. Sunia przebywa w Lublinie w Klinice Uniwersytetu Przyrodniczego, gdzie jest odżywiana i diagnozowana. Weterynarze oszacowali wiek Sary na ok. 5 lat. Pilnie poszukiwany jest dom dla Sary, w którym suczka mogła by poczuć się bezpieczna i kochana. Sara to wspaniały psiak, nie pozwólmy zmarnować tej szansy, jaką dostała od losu! W normalnym, cierpliwym domu Sara będzie wzorowym i oddanym domownikiem! Miej oczy szeroko otwarte, abyś mógł dostrzec cały pozytywny potencjał tkwiący w Sarze![IMG]http://www.dogomania.../images/smilies/icon_smile.gif[/IMG] [B]Kontakt w sprawie adopcji - 602 228 411[/B] Serdecznie prosimy także o choć drobne datki na utrzymanie i diagnostykę dla Sary: Fundacja Lubelska Straż Ochrony Zwierząt 24-204 Wojciechów Romanówka 22 KRS 0000343426 Adres Korespondencyjny: 20-015 Lublin, ul. Wschodnia 2 [COLOR=Black]Tel. 512 085 286[/COLOR] fax: 81 747 54 27 [U][EMAIL="info@lsoz.org"][FONT=arial][COLOR=#ff0000]BOŚ BANK S.A. O/Lublin: 02 1540 1144 2114 6406 6770 0001[/COLOR][/FONT][/EMAIL][/U] [B][COLOR=#0000ff]" [/COLOR][/B]
-
Ja jestem odpowiedzialna za adopcję Sary czy teksy napisany przez Bico nadaje się?
-
Mnie chyba najbardziej, bo już mi się śnią te wszystkie chudzielce po nocach.
-
dogomaniaczka w śpiączce - pomóżcie wyadoptowac jej tymczasowiczke SOJKĘ!
MaDi replied to kakadu's topic in Już w nowym domu
Tego się niestety spodziewałam, zobaczymy... -
Zobaczcie co dostałam od Taks: [IMG]http://img42.imageshack.us/img42/381/p9110077.jpg[/IMG]
-
Jeżeli miała akitę to przemawia do mnie właśnie adopcja Puni, po co ma ciągle zmieniać miejsce, skoro może zaufać właśnie tej jedynej osobie? Może podeślij tej osobie jej zdjęcie, wet tez ocenił ja na młodą, wczoraj rozmawiałam z Funia aby wybrała się z sunia na USG. Trzeba dać jej szansę, na chwilę obecna ona jest w najlepszej kondycji zdrowotnej.
-
[quote name='plastelina']ja tak z doskoku dorwałam neta,nie mam dostępu na stałe dlatego nie czytam i nie odpisuję na pw,tel. też nie odbieram bo za dużo placę. z tego co wiem to Germaine ma dzisiaj zrobić rozliczenie. mi na tym zależy o tyle że wpłacała osoba z poza dogomani i pierwszy raz na psa z polski więc chciałabym żeby wiedziała na co poszły jej pieniążki.żeby Pani się nie zniechęciła.[/QUOTE] Plastelino cieszę się,że żyjesz:evil_lol: Też czekam z niecierpliwością na jakiekolwiek wieści o psiaku.
-
Misia - rudo-biała, śliczna, malutka sunia szuka domu! Ma dom
MaDi replied to as_ko's topic in Już w nowym domu
Będzie dobrze... -
[quote name='Sayrel']Kurcze ta onka slicza, ale stan fatalny:/[/QUOTE] Śliczna i całkiem miła, mimo takiego wyniszczenia to chodzące(a raczej biegające ADHD), jednak brak perspektyw na dom, ani jednego telefonu w jej sprawie:shake:
-
[quote name='mama_Alfika']Jestem na zaproszenie alice midnight, na razie zaznaczę[/QUOTE] Witamy, ruch na wątku jest bardzo potrzebny.
-
Jak najbardziej, to nie to samo co DS ale o wiele lepsze niż boks w klinice.
-
Wcześniej nie dasz rady albo później? Ewentualnie w poniedziałek po południu, może pogoda będzie lepsza?
-
Właśnie od nich wróciłam. Sara też miała zrobione USG, ropomacicza nie stwierdzono, ale ma pełno gazu w jelitach, słychać jak pracują dostała antybiotyk, odrobaczenie(wiem,że są różne metody odrobaczania, ale tak zadecydował wet, któremu ufam, kupa czysta)i witaminy podskórnie, dzisiaj też. Z Kala powędrowałam, na kroplówkę z witaminami,nawet się nie położyła, grzecznie przestała tyle czau, a po zejściu ze stołu oddała kroplówkę:evil_lol: Nie zaczepia jak na razie psów, ignoruje je. Suki są strasznie brudne ale mycie i inne zabiegi na razie im odpuszczę. Kala jest spokojna, dystyngowana, znaczy teren, dzielnie znosi wszystkie nowe sytuacje, nie ucieka w panice z gabinetu itp. Sara to jeszcze dzieciak....brykać, skakać, podskakiwać, łapać wrony to jej priorytety:evil_lol:, w budynku jest niepewna, ale wtulona w człowieka czeka spokojnie na wszystko, nie lubi płytek na podłodze widać,że to wszystko jest jej obce. Zachęca psy do zabawy. Obie suki nie panikują, nie są płochliwe,na daną chwilę pozbawione agresji, wszystkie badania są czystą przyjemnością( dla mnie;)), żadnych protestów, warczenia, wyrywania się. Zostają posłusznie w klatkach(same do nich wchodzą) zachowują w nich czystość(jednak zaraz po wyjściu Sara nasikała na płytki,później na spacerze załatwiła się na beton). Sara chętniej nawiązuje kontakt z człowiekiem,może ona powinna trafić do domu z dzieckiem, ale Kala jest bardziej opanowana(może to kwestia choroby), jeszcze za wcześnie aby decydować.
-
KAJTUN po 3 latach w hoteliku u Murki - czy odnajdzie się w DS...?
MaDi replied to inka33's topic in Już w nowym domu
Podnosimy Kajtunia. -
[quote name='ilon_n']co do karmy, czy są jakieś sugestie lub też wymagania? rozsyłam apel, ale dobra karma to mało konkretne określenie ..[/QUOTE] Nie oczekuję najdroższych karm, ale te psy potrzebują bardzo kalorycznego jedzenia, które nie dobiją ich wątroby i pozwolą odbudować się organizmowi. Podobno Arion jagnięcina z ryżem jest ok i cena też nie najgorsza, może Acana? Jestem otwarta na propozycje.
-
Tofis to ADHD, mój to czeka spokojnie na swoja dawkę preparatu, przy tym maluchu nic nie można zrobić bo wciąż tańczy na widok człowieka.
-
[quote name='bico']widać zdecydowaną poprawę - sunia utyła i ma ładniejszą sierść:) serio:)[/QUOTE] Ona nie przytyła:shake: Odessały jej się tylko boczki, zdjęcia przekłamujĄ jej rzeczywisty wygląd. Jest nie wyczesana, ale jak uczesać te kości? Nie mówiąc o kąpieli.
-
[quote name='IVV']strasznie zmeczona zyciem ta biedna sunia :( kiedy wychodzi i gdzie idzie ???? moze czas na intensywniejsze poszukiwania ????[/QUOTE] Nie ma funduszy na hotel, pozostał dług w klinice, zabieram ja po weekendzie, zrobimy ponowne badania i jedzie na prywatna posesję. Potrzebna jest buda, legowisko i karma to i tak lepsza alternatywa niż hotel, będzie jedynym psem.